Widzisz posty wyszukane dla słów: staw skokowy





Temat: Boszzzz co za oferma...skręciłam nogę :/
Jezzzu to ci wspołczuję, ja tak średnio raz na rok skręcam staw skokowy, a
zaczęło się jak byłam w czwartej klasie szkoły podstawowej, wtedy w wannie
złamałam nogę no i tak się to teraz ciągnie za mną. Najgorzej było 2,5 roku
temu, złamałam nogę drugi raz, na treningu na dwa tygodnie przed ważnymi
zawodami gimnastycznymi. To był koszmar wszystko runęło w gruzach :( Ale nie
dałam się, sama zdjęłam gips i wystartowałam w tych zawodach i wiecie co pomimo
koszmarnego bólu i ze łzami w oczach WYGRAŁAM. Są teraz tego konsekwencje,
przewlekly ból nogi, bez rehabilitacji się nie obeszło ale za to mam ZŁOTO :)
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu





Temat: Szpotawe stopy - co to jest?
Spieszę z pomocą... odcinek obwodowy jakim jest podudzie (staw skokowy) zbliżony
jest do pośrodkowej lini ciała. myślę ze nie ma sie co zamartwiać bo
najczęstrzym okresem występowania tej wady (kolano szpotawe tudzież stopa) jest
1-3 rok życia i to jest norma, dopiero w wieku szkolnym można sie zacząć
martwić. najczęstsza przyczyną jest krzywica oraz nadwaga ciała przy slabym
jeszcze układzie mięśniowym i kostnym.
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu





Temat: no i stało się...
a ja miałam Dianę - z taką burzą blond loków - ale wiedziałam, że to nie Barbie... Dianie nie zginał się staw skokowy, tylko kolana i łokcie... nie lubiłam jej przebierać (miała różowy dresik), nawet coś tam Mam jej szyła...

i tak lepiej bawiłam się zdalnie sterowanym Porshe (oczywiście na kablu) :D

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Pierwsze butki.
Witaj
Co do bucików to jest taka zasada, że wkładka powinna być przynajmniej o 1cm dłuższa od długości stopki, w przypadku sandałek z odkrytymi paluszkami 0,5cm. Ja zabieram ze sobą zawsze patyczek długości stopki mojej Martyny i tak mierzę długość wkładki w buciku. Oczywiście dziecko koniecznie musi te buciki przymierzyć i przejść się kilka kroków. Acha i jeszcze unikaj butów, które sięgają wysoko ponad staw skokowy bo przez to w nienaturalny sposób go unieruchamiają i zaburzają naukę chodzenia. Życzę powodzenia przy kupnie pierwszych bucików( a nie jest to prosta sprawa
Pozdrawiam Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Buciki przed kostke czy za????
Według mojej wiedzy zdecydowanie przed kostkę, aby staw skokowy miał
swobodę ruchu. Buty za kostkę można porównać do butów narciarskich,
staw skokowy jest usztywniony więc ma się to nijak do prawidłowej
nauki chodu. Ale to jest moje osobiste zdanie.
Buziaczki * Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Buciki przed kostke czy za????
kiedys była moda na te za kostke
ale teraz stwierdzono że tamte usztywniaja właśnie staw skokowy co nie jest
naturalne
ja mam przed kostke i tu w irlandii pierwszych butków innych nie kupisz
i chyba najważniejsze jak dziwczyny pisały to pietka usztywniana
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: butki w domu?
Cześć. Mój ortopeda zaleca w czasie nauki chodzenia:
- na twardej powierzchni (np. podłoga w mieszkaniu) kapcie, buty
usztywniające staw skokowy,
- na miękkiej powierzchni (np. piasek, trawa) na boso.

Moja mała w mieszkaniu chodzi w skórzanych butach bez palców.
Pozdrawiam, M-M Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Po urlopie :-)
sebanna5 napisała:

> Szkopuł tkwi w tym, że owe łuski mają tylko jeden stały pasek z przylepcem do
> przypięcia wokół łydki, a drugi to po prostu dodatkowy szerszy pasek, który
> może być przypięty gdziekolwiek (w związku z czym lata na stopie i nijak to się
>
> ma do utrzymania stopy w prawidłowym położeniu).

Rozumiem, że są to łuski na staw skokowy do chodzenia.
Ale czy są to łuski na opadającą stopę czy na stopę końsko-szpotawą?
Stosujecie wkładki?
Z czego są wykonane? Zwykle są robione z tworzywa termoutwardzalnego.
Widziałem też fajne łuski, które na łydce mają łączenia z przodu
i dzięki temu lepiej trzymają w razie utraty równowagi.

> Michał od razu zaakceptował łuski i sam dopomina się, żeby mu je nakładać,
> podobnie jest z lekami itp. (co za facecik!)
Zuch chłopak!

> Aha! Być może to nie wina zakładu, ale lekarza, który chyba sam nie wiedział po
>
> co te łuski przepisuje (czyli nic nowego)

A co lekarz napisał na recepcie?
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Po urlopie :-)
IMHO łuski na staw skokowy są dobre do chodzenia.
Jeżeli nie uwierają za bardzo, to dziecko
pewniej się czuje, lepiej chodzi i nie przewraca
się zbyt często, bo łuski stabilizują kostki.

Na noc z kolei lepiej stosować łuski na całą nogę.
Przykurcze przecież chwytają w stawach kolanowym
i biodrowym. Takie łuski miał w Wągrowcu Mateusz
Rządkowski (ten blondynek na wózku aktywnym)
- ładne łuski wyściełane suknem, aby się nogi
nie odparzały.
NFZ stosuje bodajże limit jeden komplet łusek danego
typu na 1 rok. Możesz więc jeszcze w tym roku zrobić
łuski na całą nogę.


Sprawiłem kiedyś Patrykowi łuski takie jak Twoje,
czyli z tworzywa na opadającą stopę i z wkładkami
pronującymi. Później należy tylko wkładki wymieniać
i sprawują się świetnie. Mój problem powstał, gdy
chciałem zmienić wkładki, a ortopeda, który mi to
zrobił zniknął-zamknął zakład. Żaden inny ortopeda
w mojej okolicy nie chciał zrobić takich wkładek.
Jeden zrobił łuski na nogę końsko-szpotawą (mają zawinięte
do góry brzegi podeszwy i nie mieszczą się w butach). Nie
odebrałem tych łusek.

A co zapięć, ty chyba najlepsze byłyby zwykłe rzepy
przyklejone i przynitowane. W każdym zakładzie powinni
to zrobić.
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: hemofilia w rodzinie-szukam innych mam
książeczke dostaliśmy dopiero jak bylismy drugi raz,nie ma tam nic
napisane mamy tylko wpisywać kiedy podajemy czynnik bo zostalismy
objęci programem,jak do tej pory na szczęście poza kilkoma siniakami
ktore długo sie leczą nie wydarzyło się nic groźnego(puk puk)
zabezpieczamy miejsca narażone na urazy czyli kolanka i łokcie
gąbeczkami ktore naszywam na rajstopki i rękawy bluzeczek to pomaga
nawet przy upadku dobrze chroni no i oczywiście obuwie za kosteczkę
żeby chronić staw skokowy może i wy macie jakieś pomysły co by mogły
pomóc w nieustanej obawie przed... Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: W bucikach czy bez?
w domu zdecydowanie bez bucików daj swojemu dziecku szansę aby jego stópki
popracowały i mogły się ukształtować , jeśli bedziesz kupowała buciki to takie
których podeszwa bez trudu zgina się w miejscu gdzie zaczynają się palce
dziecka a nie w połowie podeszwy bo nasze stopy podczas przetaczania w chodzie
zginaja się właśnie tam i takie które pozwolą aby podczas chodzenia pracował
swobodnie staw skokowy (na wysokości kostki), powodzenia w poszukiwaniach Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy kupiłam dziecku odpowiednie buciki?
Czy kupiłam dziecku odpowiednie buciki?
Dziś kupiłam mojemu synkowi (2 lata i 4 miesiące) sandały BARTKA (wzór 86007-
834) w rozmiarze 25.Są to buty z kolekcji przedszkolnej.Zastanawiam się czy
dobrze zrobiłam a mianowicie są to sandały na 3 rzepy tzw. "płytsze", nie
mają wyższego zapiętka i mają odkrytą kostkę.Do tej pory miał
Bartki "poniemowlęce" mające sztywny wysoki zapiętek.
Czy tylna część "niskiego" buta na tyle utrzymuje nogę we właściwym położeniu
i zabezpiecza staw skokowy przed skręceniem?
Bije się z myślami czy są to odpowiednie buty.Usprawiedliwiam sie tym,że
gdyby nie były w porządku to nie byłoby tego rozmiaru.A z drugiej strony buty
poniemowlece dostepne sa w rozmiarze do 26. Nie jestem panikarą ani
przewrażliwioną mamą ale jest to dla mnie bardzo ważne, gdyz moje dziecko
było rehabilitowane ponad rok czasu z powodu m.in. krzywego kręgosłupa i
zarówno neurolog jak i fizjoterapeuta uczulali mnie sczególnie na problem
odpowiedniego dopoasowania obuwia. Dziękuję

Powrót do góry

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: księgarnie językowe online
W medycznym zauważyłem, że dobór słownictwa jest dość przypadkowy,
np. z gruczołów są wymienione np. trzustka czy tarczyca, ale nie ma
grasicy, przy stawach jest staw skokowy i promienno-nadgarstkowy a
innych nie ma. Dlaczego wybrano akurat te dwa stawy a inne pominięto
pozostanie dla mnie zagadką. To samo dotyczy np. kości, tylko
niektóre są wymienione. Irytujące jest też marnowanie miejsca na
podawanie w kilku linijkach terminu, który w wielu językach brzmi
podobnie np. abcess (ropień) czy diafragma (przepona). Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: WROCŁAW - wszytsko na temat BELLYDANCE we wroclawi
madfashion spróbuj zatem w Pałacyku. Polecam Ci 2 nazwiska: Religa oraz
Zujewicz. Myślę, że w Esenes ( czy coś o podobnej nazwie) znajdziesz tam
dziewczynę o nazwisku Mikita. Najlepiej spróbuj u każdej z nich choć raz, wtedy
będziesz miała porównanie i wybierzesz tę, która najbardziej będzie Ci odpowiadała.
Zyczę Ci powodzenia! Sama miałam w tym roku kontuzję kostki, więc coś o tym wiem
. Dbaj o swój staw skokowy i na każde zajęcia zakładaj opaskę elastyczną!
Pozdrawiam serdecznie Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Lista marzeń gwiazdkowych
Kochana, może spróbuj - tym bardziej, że wiesz, jak to fajnie tak pogalopować
np. leśną, piaszczystą drogą... (rozmarzyłam się..)
(Mój chłop połamał kończynę po upadku z konia, śrubowali mu ją i wogóle, teraz
ma sztywny staw skokowy, ale wsiadł jeszcze na konia, bo znalazł "rumaka" dla
siebie - ciężkiego, spokojnego, niejakiego Irtysza, bez żadnych odpałów.)

Hmmm... Właśnie dotarło do mojego łba gupiego, że cudnie Cię zachęcam - poprzez
opis, jakim to kaleką został mój Stary:))

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy można się nauczyć chodzenia na obcasach?
A koturny?
Lubicie?
Chodzi mi o coś takiego tiny.pl/34zn a nie takiego
tiny.pl/34z2 Teoretycznie to ma nam pomagać, bo dodaje
wzrostu, obcas jest wysoki, ale ze dwa centymetry tego obcasa to
tylko platforma, więc stopa jest mniej wygięta, czyli małe oszustwo.

A ja kompletnie nie umiem w tym chodzić! Mam właśnie podobne do tych
z pierwszego linka, sandałki na drewnianym obcasie i platformie.
Pięta jest na wys. bezwzględnej 7 cm, a względnej ze 4, a jednak
chodzenie w nich to dla mnie katorga. Z tą sztywną, wysoką podeszwą
czuję się jak Chinka ze spętaną stopą na szczudłach :( Po prostu
totalne unieruchomienie, jak w butach do chodzenia po górach czy
wręcz narciarskich, które jednakowoż nie mają obcasa ;) i swoją
konstrukcją chronią staw skokowy. Jakieś rady?

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Spotkanie organizacyjne bis
Spokojnie, to tylko staw skokowy. Kości całe. Gips jest plastikowy. Czyli nie
jest tak aż tak źle. Tylko przy okazji, gdy z wdziękiem i lekkością spadałam
z... wanny (z jej boków, na których zachciało mi się stanąć, hehe, nie z
wnętrza), zepsuło mi się coś w kręgosłupie. Ale to drobiazg, bo on jest i tak
do kitu. Do wesela.. tego, spotkania z Guruą się zagoi. Ja przecież prosiłam o
usprawiedliwienie nieobecności tylko na tym najbliższym )
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Uwaga! Będzie o pogodzie :)
:((((((
tak mi przykro z powodu Darii...
mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku, zrośnie się jak powinno i w
przyszłości nie będzie sprawiało kłopotów...
czy ona teraz jest w szpitalu? pewnie tak, więc długo nie będzie jej na
forum... :( zaraz jej coś wyślę (do domku) żeby miała jakiś znak, że o niej
myślę...
a teraz to się całkiem skompromituję, ale proszę, powiedzcie mi gdzie jest ten
staw skokowy? celuję w dolną część nogi, ale niewiele pamiętam z biologii (co
za wstyd...łydka? stopa?)
pozdrawiam
Kwiecienka Poruszona Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Uwaga! Będzie o pogodzie :)
o stawie skokowym
kwiecienka1 napisała:
> a teraz to się całkiem skompromituję, ale proszę, powiedzcie mi gdzie jest
ten
> staw skokowy? celuję w dolną część nogi, ale niewiele pamiętam z biologii (co
> za wstyd...łydka? stopa?)

Ciepło, ciepło, ciepło Kwiecieńko :)

Pierwszy z brzegu link...

www.ortopeda.zdrowemiasto.pl/traumatologia/001.html Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Uwaga! Będzie o pogodzie :)
kwiecienka1 napisała:

> o Ty podła!!!
> gdyby nie obrazki dalej bym nie wiedziała bo tekstu (za pierwszym podejścem,
> przelotnym co prawda) nie zrozumiałam :)
> tak się naśmiewać z Kwiecienki...
> a ja tu tak szczerze sie obnażyłam...

Kwiecieńko miła, nie miałam zamiaru naśmiewać się z kogokolwiek...

Ten link wyświetlił się jako pierwszy w googlach pod hasłem "staw skokowy",
nawet go nie przeczytałam (ok - błąd, może za bardzo specjalistyczny),
zobaczyłam tylko, że są obrazki i myślałam, że to wystarczy...

Nie masz powodu do wstydu, zawstydzania się i tym podobnych :)))))

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jak Wam mija weekend?
chirurg nie dawał skierowania na rtg, bo zasklepił się w przekonaniu, że to
skręcenie, a jak wiadomo skręcenie na rtg nie wychodzi. Więc bujaliśmy się
półtora miesiąca, w końcu jednak dał skierowanie na prześwietlenie. Cudną miał
minę czytając orzeczenie radiologa: stan po złamaniu...
Ale zrosło się nad podziw dobrze i ponoć tym lepiej że bez gipsu, więc cały czas
staw skokowy sobie pracował, żadnych zastoin czy innych zakrzepów.
Jakiś nowy rozdział w historii chirurgii urazowej został otwarty.
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: i po łikendzie
jezusie, ofiary w ludziach!!

Forumowiczu!
Teraz będzie do Ciebie.
Staw skokowy jest bardzo strategiczny staw. Nie można go sobie obserwować, jak
zmienia kolory. Ja wiem, ze to miłe dla oka, ale toto trzeba unieruchmić!
Zastosować opaskę uciskową! To się lubi przypominac po latach.
Podam przykład: ja.
Przed laty skręciłam kostkę. Olałam.
Chodziłam wtedy na judo i tam sie załatwiłam do końca, pękła mi torebka
stawowa. Oczywiście w dalszym ciągu nic z tym nie robiłam. Po dwóch latach od
tamtej kostki rozwinęła mi się tak potężna choroba stawów, że podejrzewali
reumatoidalne zapalenie stawów. Koszmar, przysięgam.

Wyplatałam się z tego z dużym wysiłkiem, ale do tej pory, jak za dużo chodze na
obcasach to własnie ten staw robi sie brzydki, bo miałam opuchliznę, której
kretyńscy lekarze nie odciągali i zrobiło się trwałe zwłóknienie.
Wierzę oczywiście, że na obcasach chodzisz tylko, jak naprawdę trzeba, ale mimo
wszystko - opaska uciskowa raz!
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Zitojta, jek zawdy kokanti (zadowoleni)
Zitojta, zitoj Rita!

Jo kokanti, czamu ni. Mojo Barca wygroła, a siatkorze eszcze ni roz wygrajó. Ponoc Aga walkowera bandzie mnioła z Ivanisewić, bo tamta mo staw skokowy złotrowany, tak jek kalendarium (na razie). Łu noju buło słóneczko, tak eśwa ze Sonió po łogrodzie lotali, a teroz je szpetnie, tlo ni za gwołt.
Siedziwa ze babulkó i slypsiawam we tylewizór, a ciasam co tam klikniewa.
Tak mniłygo dzionka Waju winszuja...
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Mam nową nogę :-)
Zapiszę nazwę i za miesiąc zapytam lekarza. Tylko wiesz:
Ja mam skasowany staw skokowy, Ty miałaś kolano; ja miałam złamanie, całkowicie
zwichnięcie i ciężki uraz chrząstki, a Ty miałaś urawne scięga. Może to to samo,
może nie. Chrząstka zresztą tworzy się sama, jak te kości się poruszają o
siebie. Zatwierdził to zarówno orotpeda, jak i Ojciec, który może z ortopedii
lichy, ale na anatomi się zna świetnie.

Pozdrowienia,

CJ

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: jarek złamał rękę
niestety miałam połamane chyba wszystkie kończyny po kilka nawet razy,
zaczynając od skomplikowango złamania kości udowej, przez przedramię, przez
przedramię, staw skokowy, kości śźródstopia, po palce u rąk i nóg. no kość
udowa, to była składana wogóle pod narkozą, ale przy reszcie, to wyłam jak
pies. kiedy trafiłam do szpitala z połamanymi obiema nogami, nikogo nie
interesowało jak na przykład wrócę do domu. jedynie z czystej sympatii tylko,
zostałam odwieziona karetką i wniesiona do domu, przez sanitariuszy. normalnie
mogłabym sobie zapełzać z obiema nogami w gipsie i nikogo by to nie
interesowało. po prostu regularnie trafiałam na izbę przyjęć do tego samego
szpitala, presonel medyczny już mnie znał i zdąrzył hehe polubić
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jakim cudem przeżyliscie dzieciństwo?
Sam się nad tym zastanawiam :)
Dzięki dzieciństwu dowiedziałem się jak to jest mieć pęknięte oba łuki brwiowe, wargę, mieć złamany nos, rękę i żebra, obejrzeć sobie jak wygląda moja rzepka, z której udało mi się zedrzeć skórę A także jak to jest mieć rzekomy staw skokowy, który zwichnąłem i tak już pozostało.

O doświadczeniach młodego elektryka, czy udanych próbach podpalenia domu nie wspomnę.
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: 18 latek z... 29 latka?
lajkonik521 napisał:


>
> Pytasz jak się nie splamić? Są trzy opcje:
>
> a) gorąco się modlić, zeby jej coś wypadło (ja bym nawet radził coś samemu
> kombinować - np. w imieniu Urzędu Skarbowego zadzwonic z wezwaniem do złozenia
> wyjaśnień w sprawie PIT za 2003 rok, ale to tylko tak pierwsza z brzegu rada,
> mozesz coś bardziej wyrafinowanego wykompinować, zeby nie wyjsć na jołopa),

No toz juz przeciez Schabior skrecil staw skokowy na te okolicznosc )



Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: 18 latek z... 29 latka?
schabior napisał:

> jeszcze nie skrecilem staw skokowy wiec musze troche przelozyc... no bo
> chyba o kulach nie pokustykam

Kurcze schabior, kiepską opcję wybrałeś...
Przecież to trzeba było kompinować coś począwszy od trzęsienia ziemi w górę, a
nie staw kolanowy.
Ty powinieneś zadzwonić i co najmniej powiedzieć, ze umarłeś, albo nie wiem już
sam co...., zeby nie wyjść na przestraszonego.

Pozdry, brat

Lajkonix Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Dolegliwości wieku starszego.
Artroza to choroba chrząstki.
U mnie kości były pogruchotane i każdy ruch kolanem,
powoduje strzelanie, po prostu "łożysko" nie pracuje równo,
nadwyrężanie tego stawu powoduje ból i to,
że może się rozlecieć.
dlatego pakuje ten staw w stabilizator,
dla bezpieczeństwa,
Wymiana jest możliwa , ale ja się tego boję,
poza tym staw skokowy w tej nodze też mam po wypadku i niesprawny.
dobrze, że jeszcze mam dwie nogi
A że jedna trochę sztywna to nic
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: 1000 i jeden przypadków Kobiet Upadłych
1. Chodziłam do klasy sportowej i na zakończenie zajęć trener wymyślił sobie
salto w tył, skakałam ostatnia i nikt nie sprawdził, że pianki się rozsunęły -
więc gruchnęłam w podłogę - a właściwie walnęły piszczel, staw skokowy,
śródstopie

2. W ostatni dzień sezonu na Skrzycznem otworzono "dla gawiedzi" FIS-owską,
Wielka Sobota (babcia potem skomentowała, że to kara boska była przepiękna
pogoda, nastrój świąteczny - jazda była bajeczna i trochęśmy się z kolegami
popisywali - w pewnym momencie lekko straciłam równowagę - i właściwie mogłam
się uratować, ale właśnie ten nastrój, pomyślałam "a niech się pośmieją, że też
zaliczyłam glebę" - Niestety, jak mi wytłumaczył później fachowiec, "za wolno
upadałam, wiązanie nie wypięło (bo było ustawione "dynamicznie" i cały obrót
poszedł w kolano, czego konsekwencje odczuwam do dziś

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: usprawiedliwianie dziecka
Drodzy!
Całe zdarzenie miało miejsce w dniu wczorajszym gdzie to po TYGODNIOWYM
narzekaniu syna że boli go staw skokowy zabrałam go do przychodni gdzie został
zbadany przez lekarza ortopedę i dostał zwolnienie z WF-u na trzy tygodnie. Za
ten dzień napisałam usprawiedliwienie do szkoły. Ludzie jeśli matka nie może
bo tak druga strona chce to jest to paranoja. Jedynie kiedy nie będę mogła
decydować to tylko wtedy gdy syn będzie pełnoletni (za dwa lata)lub gdy sąd
odbierze lub ograniczy mi prawa rodzicielskie a do tego czasu mogę decydować
sama i z ojcem dziecka. Takie coś jak pisze libra to jest poziom inteligencji z
piaskownicy. Z wychowawczynią droga libro mogę rozmawiać ja i mój były ex a
wagary są wagarami ale nigdy gdy to usprawiedliwi jedno z rodziców bo tylko
oni mają wiedzę co ich pociecha w danym czasie robiła i skoro napisali biorą za
to odpowiedzialność.
Wszyscy jesteście doskonałymi znawcami prawa i przeinaczania go dla swoich potrzeb.
Streszczę to jeszcze raz dla tych co nie rozumieją:
po tygodniu kontuzji syna ja z nim poszłam do lekarza, i napisałam za ten dzień
usprawiedliwienie a kto tego nie rozumie i uważa tak jak mój ex że nie mam prawa
to mi was szkoda. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Oprócz mnie to nikt tak nie potrafi
Ja mam skręcony staw skokowy i nawet nie wiem, kiedy dokładnie to się stało. I
byłem trzeźwy :) Znaczy na pewno, jak grałem w piłkę, ale noga zaczęła boleć
dopiero na drugi dzień, a teraz mam ją ładnie owiniętą bandażem elastycznym i
tak przynajmniej do końca tego tygodnia :(
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Chyba mnie dopadło
menk.a napisała:

> Lekka dieta, bo na brak ruchu chyba nie narzekasz? :P

To może się okazać trujące. Wolę nie ryzykować. Aktualnie mam skręcony staw skokowy.

> A ze snem nie walcz. :D

Kierownik twierdzi coś innego :D
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jakie sporty
funny_game napisała:

> Skoro można się rowerem przykryć i spać w rowie, to i sprzedawać się na nim moż
> na.
> W każdym bądź razie ja sobie to potrafię wyobrazić.
>

apropos spania w miejscach do tego nieprzeznaczonych to jakis polski działacz
kimał se na trawniku w wiosce olimpijskiej ale jest podejrzenie że wczesniej
zatankował i wywalono bidaka z wioski:)

> Miłego kopania, a może i kąpania zarazem :)))
>
dzieki i jeszcze żeby mi staw skokowy w prawej nie przypominał o sobie:)

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: staw skokowy-rehabilitacja w Białymstoku
staw skokowy-rehabilitacja w Białymstoku
Witam!
10 dni temu podczas treningu doznałem dość powaznego skręcenia stawu
skokowego. Efekt jest taki, że zakuto mnie na 2 tygodnie w gips.
Skręcenie stawu skokowego to dość paskudna przypadłość, a jej efekty ciągną
się za człowiekiem jeszcze długo po zdjęciu gipsu. W związku z tym chciałbym
zapytać czy ktoś mógłby podać namiary na dobrego rehablitanta zajmującego
się tego typu urazami. Z góry dziękuję .
pozdrawiam
Lukasz Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: choto skrecił staw skokowy nie zagra.....
choto skrecił staw skokowy nie zagra.....
3 - 4 tygodnie i to niewiadomo czy wystarczy

zapraszam do mojej ligi
2496008463 BEST OF THE BEST

dołącz do mojej ligi to skopiuj ten kod dostępu 2496008463 i wejdź na tę stronę:

gry.gazeta.pl/pilkarzyki/0,63865,2076220.html

i napisz kod swojej to ja zrewanzuje ci się dołlacze do twojej pozdrawiam
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Zwichnięty staw skokowy - proszę o poradę
Zwichnięty staw skokowy - proszę o poradę
Mam następujący problem - zwichnięty staw skokowy, noga w gipsie po kolana i
tylko palce wystają. I te właśnie palce lekko zaczynają mi sinieć, a ból się
nasila. Mam w związku z tym pytanie - czy to normalny objaw i po prostu
opuchlizna z kostki mi schodzi (jak mówią jedni znajomi) czy też coś się
dzieje i trzeba jechać do lekarza (jak mówią drudzy). Jeśli ktoś miał
niedawno podobny problem może podzieli się swoimi doświadczeniami bo szczerze
mówiąc wolałbym na próźno nie jechać do lekarza - nie jest to łatwe z nogą w
gipsie :)
Dziękuję z góry Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: """złamanie - staw skokowy - leczenie
"""złamanie - staw skokowy - leczenie
Witam,

Jeśli ktoś miał doświadczenie [osobiście/znajomi] - proszę o odpowiedzi.

-Złamana została kostka w stawie skokowym i naderwane przy tym więzadło.
Niestety chirurg nie nastawiał kości, nie obejrzał dokładnie stopy
tylko zagipsował i "zaprosił" na kolejną wizytę kontrolną za tydzień.

Za tydzień było jednak już późno, bo okazało się, że z nogą jest ogólnie źle,
opuchlizna się zwiększyła, strasznie zasinienie, itd.
Operacja. Ustawianie kostek, zakładanie drucików przytrzymujących i zszywanie
więzadła.
Planowo po operacji gips 8-10tyg.

Ale wiem, że po 6 tygodniu noszenia nogi w gipsie,
można już zacząć na nią stąpać i próbować chodzić, tak,
żeby po zdjęciu gipsu była szybsza i skuteczniejsza rehabilitacja.

Jak po podobnych zabiegach to wygląda?
Czy 10 tyg. noszenia nogi w gipsie to nie za długo?
Wiem, że osoby po operacji [tzn. nie mówię o śrubach zewnętrznych]
na stawie skokowym - mają po 6-7tyg. zdejmowany gips i potem 2-3tyg. bandażu,
gdzie zaczynają już stąpać...
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: staw skokowy-czy konieczny zabieg-pilny kontakt
staw skokowy-czy konieczny zabieg-pilny kontakt
syn -20 lat od okolo 5 lat ma klopoty ze stawem skokowym.Zawsze jezdzilam na
ostry dyzur na Stepinska gdzie konczylo sie rentgenem i masciami.Wreszcie
udalo mi sie znalezc specjaliste ortopede ,niestety kieruje syna na
zabieg.Czy ktos moze mi doradzic czy to naprawde jedyne wyjscie i to jak
twierdzi lekarz jak najszybciej bo sciegna sa mocno pozrywane.Syn jest na i
roku studiow i ja uwazam ,ze moglby zaczekac do wakacji (teraz obecnie nic
sie z noga nie dzieje to byla wizyta profilaktyczna).Prosze o kontakt z
osobami z podobnym problemem- Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: złamany staw skokowy
złamany staw skokowy
przed 7 tygodniami byłam operowana, mam wstawioną płytkę i druty. Lekarz z
Niemiec stwierdził, że po 6 tygodniach mam w pełni obciążać nogę.
Rehabilituję się u rodziców we Wrocławiu, aczkolwiek lekarze tutaj mają
całkiem odmienny punkt widzenia ( powinnam mieć nogę w gipsie przez 8
tyg.!!).Ja miałam tylko 1 tydz. po operacji szynę gipsową a później już
ortezę. Wypuścili mnie ze szpitala po 16 dniach z obciążeniem nogi na 25 kg.
Teraz chodzę już w ortezie na pełnym obciążeniu. Mam codziennie wirówkę i
pole magnetyczne ale moja stopa nadal jest spuchnięta. Lekarz twierdzi,że tak
będzie jeszcze długo. Czy ktoś mial już tą wątpliwą przyjemność? Kiedy będę
mogła znowu biegać? Podzielcie się ze mną swoimi doświadczeniami. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: staw skokowy ćwiczenia
staw skokowy ćwiczenia
czy ktoś zna ćwiczenia,które spowodują że rozruszam staw skokowy.W lutym
złamałam nogę ,na razie mogę na nią lekko nadeptywać,ale staw skokowy jest
dość sztywny.Zostałam skierowana na rehabilitację,gdzie rehebilitant
stwierdził że na razie mam ćwiczyć w domu naciągając stopę do siebie
ręcznikiem.Ćwiczę ale za bardzo nie daje to efektu. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: wymowka zwolnienia ze szkoly
udaj ze krzywo stanołes i skreciles staw skokowy kolega Ci pomoze w dojsciu do domu duzała zawsze:D
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: pomocy ~!! skręciłem staw skokowy :(
Mam pytanie ile muszę pauzować jeśli skręciłem nogę w stawie skokowym (naderwałem torebkę stawową )? Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: bardzo łatwy plus++++++++++++++++++++++++++++++++
staw skokowy i kolanowy Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Krótka historia nogi łamiącej się na prostej drodze
elka-one
----------


| poleciał mi staw skokowy
Wyrazy w ogromnych ilościach. Wiem, co to znaczy, jeszcze nie zdążyłam z
apomnieć
A wiersz mi się podoba, a najbardziej siostra kolei transsyberyjskiej i
szary
wiatr. Zdrowiej szybko!


"przewróciłam się tuż pod domem księdza w Krakowie,
noga osunęła się w samochodową koleinę.
bardzo bolało, noc z głowy, ale cały czas
łudziłam się że do rana przejdzie.
rano wzięto mnie na plecy, zatargano do samochodu
samochodem do szpitala, kasa malopolska okazala serce
pacjentce z kasy mazowieckiej. posadzono w wózku inwal.
staw skokowy + krwiak, tak powiedział rentgen.
gips.
szyna podudziowa, czyli noga zabudowana
z 3 stron, od dołu.
ciężko i zimno, paluszki na wierzchu.

na nowo zarzucono mnie na plecy, zawieziono na stację,
na stacji nakarmiono, bilet kupiono, przeniesiono na peron
wsadzono do przedziału. nogę okutano szalikiem.
czytałam Dyckiego (akurat trafiałam na wiersz z wózkiem inwal.)

G. w Warszawie miał 10 minut by trafić na peron,
odnaleźć wagon, przedział, moją nogę. zarzucić mnie na plecy
i wynieść z pociągu.
jeśli akcja odnalezienia nie powiodłaby się pojechałabym
do Białegostoku.

w domu gips suszyłam suszarką i naświetlałam lampką
(tak czy śmak schnie dobę). zjechały się wrony - wszyscy dawali rady
i mandarynki, rosołek ("to wzmacnia kości"), Monika kupiła
"Monologi waginy"  ("świetne do łóżka") więc leżę, czytam,
jem, boli coraz mniej. tutaj, w domu nikt nie chce mnie nosić na plecach,
poruszam się skacząc posuwiście (jakbym przesuwała kamyk grając
w klasy) na zdrowej nodze, właśnie zaczęło 'siadać mi' w niej kolano
i staw biodrowy. życie jest piękne."

;-) A.

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Krótka historia nogi łamiącej się na prostej drodze
Anna pa,pa:


"przewróciłam się tuż pod domem księdza w Krakowie,
noga osunęła się w samochodową koleinę.
bardzo bolało, noc z głowy, ale cały czas
łudziłam się że do rana przejdzie.
rano wzięto mnie na plecy, zatargano do samochodu
samochodem do szpitala, kasa malopolska okazala serce
pacjentce z kasy mazowieckiej. posadzono w wózku inwal.
staw skokowy + krwiak, tak powiedział rentgen.
gips.
szyna podudziowa, czyli noga zabudowana
z 3 stron, od dołu.
ciężko i zimno, paluszki na wierzchu.

na nowo zarzucono mnie na plecy, zawieziono na stację,
na stacji nakarmiono, bilet kupiono, przeniesiono na peron
wsadzono do przedziału. nogę okutano szalikiem.
czytałam Dyckiego (akurat trafiałam na wiersz z wózkiem inwal.)

G. w Warszawie miał 10 minut by trafić na peron,
odnaleźć wagon, przedział, moją nogę. zarzucić mnie na plecy
i wynieść z pociągu.
jeśli akcja odnalezienia nie powiodłaby się pojechałabym
do Białegostoku.

w domu gips suszyłam suszarką i naświetlałam lampką
(tak czy śmak schnie dobę). zjechały się wrony - wszyscy dawali rady
i mandarynki, rosołek ("to wzmacnia kości"), Monika kupiła
"Monologi waginy"  ("świetne do łóżka") więc leżę, czytam,
jem, boli coraz mniej. tutaj, w domu nikt nie chce mnie nosić na plecach,
poruszam się skacząc posuwiście (jakbym przesuwała kamyk grając
w klasy) na zdrowej nodze, właśnie zaczęło 'siadać mi' w niej kolano
i staw biodrowy. życie jest piękne."

;-) A.


A to jest wyjątkowo fajowy kawałek prozy, która udaje, że nie jest poetycka...
ale kiepsko jej to wychodzi ; )

Moc wyrazów pocieszających & buziaki
m.

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: [pr] Darmowe bilety dla bezrobotnych
Thus wrote Yattaman <sp5@skrzynka.getin.pl:


Uszkodzony staw skokowy i platfus ;-P ;-))


To gorzej :^)

         Pawe³

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: pstryk-ciemno, pstryk-jasno :)
Dnia 2002-10-08 23:11:24, osoba chcąca być znana jako "Grzegorz Góra",
 napisała na pl.pregierz:


3 godziny temu chciałem posłać piętno własnemu organizmowi za to, że
jakiś taki nie lubiący sportu. No bo to poćwiczyć nie można, by po roku
nie łapać częste kontuzje. Pobiegać też nie lubi, bo staw skokowy mu
chrobocze. W tym roku zainwestowałem w rower. I co?... No i nadwyrężenie
więzadeł w kolanie. Przedwczesny koniec sezonu i nadzieja, że do wiosny
się uleczy :/


:-))
Ja zaczynam "przygodę ze sportem" od kupna butów, dresu, zgrzewki napoju
typu XXL/RedBull i oczywiście nowy karnet na siłownię.
A potem gdy już wszystko gotowe używam tego 2-3 razy aby spokojnie uznać
się za "spełnionego sportowca".
I dobrze, posyłam sobie piętno za "profesjonalne" oszukiwanie siebie i
pozorację walki z cholesterolem.
I tak napije się piwa przed snem (aby nerki oczyścić, a jakże...)


Ale to było 3 godziny temu...
Jako że dzień był nijaki, zimno, wietrznie i w ogóle nieciekawie, toteż
poszedłem do wypożyczalni kaset i... zagapiłem się w okładkę z
dziewczyną o dużych, czarnych oczach i czarnych włosach, i... 'tak, czas
chyba  najwyższy, by to obejrzeć'.
I obejrzałem.
I przeszła mi ochota na wszelkie piętna.
I chciałbym częściej takie filmy oglądać. Po napisach końcowych
natychmiast zapominać i oglądać codziennie na 'dzień dobry'.


Nie nie nieeenienieeeeee. :-)
Nie film, lecz odrobina magii. Trzeba kupić odpowienio drogą wodę
toaletową, ładną piżamkę (dla siebie) i bieliznę oraz powiedziec
magiczne słowa...
Wtedy w ramach "abonamentu małżeńskiego" otrzymujesz to co widzisz na
filmach XXX.
:D

Chyba za dużo rozpuszczalnika stresu...piętno za kocopoły.
:-)

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: ludzi zajmujących całą szerokość chodnika
Użytkownik "X-Hugo / DJ H_J" <m_leszczyn@poczta.onet.plnapisał w
wiadomości


nie miałem jak ich wyminąć podczas wieczornego biegu
nie chcąć być chamem jak oni i wbiec między nich, skoczyłem w bok na trawę
no i ta trawa jest jakaś taka podwyższona i spadzista leeko do chodnika i
w
dodatku tam chyba jest taki duży płaski kamień
gleby co prawda nie zaliczyłem [nie wiem jakim cudem], tylko maskę
poloneza
staw skokowy rozwalony, chodzić nie moge
w szpitalu na izbie przyjęć nie zaproponowali mi wózka chociaż dosłownie
zwaliłem im się na blat okienka recepcji [siedzi chyba z sześc osób i gada
sobie a moja mama wózka szuka; dopiero jakiś przytomny pielęgniarz
zareagował]


ciekawe skad ja to znam.
zerwane sciegno achillesa, dobrze, ze pogotowie na parterze...


kuli na odchodne tez nie uświadczyłem, chociaż nogi postawić nie mogę i
tylko te komiczne skoki wykonuje
["no, gdyby był gips top ja bym pana karetką do domu wysłał, a tak..."]


ups, noge w gipsie po siedzenie mialam i tyz katerki nie dostalam :(((


słowem super rozrywka w postaci wskakiwania na lewej nodze na trzecie


piętro

uff, to ja tylko na drugie, ale rzeczywiscie, rozrywka jakich malo :(


pozdrawiam tych gówniarzy i życzę im tego samego na obie nogi


no nie wiem, wtedy zatrzymaja ich na oddziale szpitalnym, albo ktos ich
wniesie po schodach, moze jednak tego samego na jedna noge tylko dwa razy
dluzej?

skrzacik pelen zrozumienia i wspolczucia.

ps. pietnuje oczywiscie bezmyslnych malolatow

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: stawy
staw skokowy to rodzaj stawu eliptycznego?
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jak usztywnic staw skokowy?
Witam.
Po skreceniu nogi w kostce i zerwaniu czesci wiazadel mam w perspektywie
wymiane szyny na gips za kilka dni. Chce jednak tego uniknac. Jakie sa
dzisiaj mozliwosci, co mozna zastosowac? Gdzie to znalezc?
Przemek Palka
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Staw skokowy
Witam
Jaki jest przedzial procentowy uszczerbku na zdrowiu w przypadku skrecenia
stawu skokowego?
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Lekki Gips a skrecie stawu skokowego ?!
Witam,
W czwartek skrecilem staw skokowy (prawa noga) i mam pytanie czy moge
zmienic tradycyjny gips na gips lekki ?!
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Lekki Gips a skrecie stawu skokowego ?!

maria@gmail.com napisał(a):


Witam,
W czwartek skrecilem staw skokowy (prawa noga) i mam pytanie czy moge
zmienic tradycyjny gips na gips lekki ?!


posiadam jedna rolke niebieskiego czy to wystaczy ?

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: szczeka - uszkodzony "zawias" ?


dzieki za wyjasnienia, w tym drugim pytaniu chodzilo o staw skokowy...


OK. Zasugerowałem się pierwszą cześcią postu i tematem ;-)

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy przyjazn jest interesowna?
Zwichnalem sobie staw skokowy. I tez troche poluzowalem. Rower domowy gora.

PF Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: PiS: Mamy patrona stadionu narodowego
Tak, tak!!!! i jeszcze na srodku murawy zakopac jakies relikwie!!!! na przyklad staw skokowy!!! Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Tatry: Czekał 15 godzin ze złamaną kostką na ra...
Kostki nie można skręcić, można ją najwyżej złamać :-)

Skręcić można staw skokowy. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: BOJĘ SIĘ GLEBY ! ! !
Witaj,

> boję się gleby!
to bardzo zle! strach przed wywrotka z pewnoscia mocno Cie usztywnia
- niby jezdzisz przez to wolniej, ostrozniej, ale w razie gleby
(oczywiscie nie zycze) majac napiete miesnie odniesiesz znacznie
wieksze obrazenia ;((
... to tak jak z zalanym gosciem, ktory wypada z II pietra i nic mu nie
jest, a Ty przewracasz sie na chodniku i lamiesz noge - tu wlasnie
chodzi o rozluznienie miesni... nie mozesz jezdzic spiety (w tym
przypadku strachem)

> moje doświadczenia to + - 35/40 koła na masznie
nie rozumiem, chodzi o tys. kilometrow?

> opinia o tym, że gleba musi paść, powtarza się zbyt często bym
znam ludzi, ktorzy jezdza po kilkadziesiat lat i nie mieli nawet drobnej
gleby parkingowej - uwierz, tacy tez sie zdarzaja ;)

> czy jak nie zaliczyłem tak długo to statystycznie rzecz biorąc lepiej
> żebym nie wsiadał na moto?
;))) to ja, statystycznie rzecz biorac, wykorzystalem juz swoj limit
wiec moge jezdzic spokojnie? ;)) niestety (dla Ciebie moze stety) swiat
nie jest tak sprawiedliwy ;))

> czy to boli?
odpowiem tak: przy drobnej glebie troche boli (ale dopiero po), a przy
wiekszej - zupelnie nic..., o ile w eRce maja dobrego anestezjologa ;)))

ale ewentualny bol i obrazenia mozesz zmniejszyc przestrzegajac
prostych zasad co do stroju:
- nigdy nie wsiadaj na moto w t-shircie i krotkich majtkach - ludzka
skora i miesnie slabo znosza tarcie po asfalcie... pol biedy jesli trzeba
wydlubywac asfalt wtopiony w skore... gorzej, jesli nie ma z czego
wydlubywac ;((
(chociaz jazda w kombinezonie przy 30 st. C nie nalezy do
przyjemnych, to z politowaniem patrze na gosci w krotkich spodenkach
szalejachych na scigaczach po miescie... i z zazdroscia..., bo wiem, ze nie
mieli jeszcze wywwrotki w takim stroju - mnie sie zdarzyla ;()
- ciuchy (kombinezon) tylko z ochraniaczami (niezaleznie od stylu
jazdy i moto) na kolana, lokcie, barki, kregoslup (zolw) i mocne
rekawice;
- sztywne buty z cholewami chroniacymi piszczel, staw skokowy, piete
i palce (usztywnienia);
- dobry kask, koniecznie integralny - dowiedziono, ze otwarte nie daja
maksimum bezpieczenstwa

... i oczywiscie stale doskonalenie jazdy...., ale to juz inny temat

pozdrawiam
i zycze jazdy bez gleb, szlifow, dzwonkow, dzwonow, a zwlaszcza
prawdziwych wypadkow
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: biegam i nic!!!!
Możesz spróbować niezdrowej metody - ciasnego krępowania łydek przed bieganiem
bandażem elastycznym. Może to dodatkowo wyszczuplić okolice kostek, gdyż staw
skokowy będzie mocniej pracował, a znaczących mięśni tam za dużo nie ma :-) Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: skrecony staw skokowy
skrecony staw skokowy
Witam, jestem pos ciagnieciu gipsu ze skreconego stawu skokowego niestety
wolne miejsca na rehabiltiacji s dopiero w marcu, prosze o informacje jak
moge rehabilitowac sie sama w domu Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Bieganie, step itp. A co ze skakanką?
Przy skakance najbardziej pracuje staw skokowy, więc mięśnie łydek. Jeśli
ćwiczenie ma służyć spalaniu tłuszczu, trzeba ćwiczyć jak najdłużej przy
umiarkowanej intensywności, nie doporowadzając do zadyszki Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jogger, pliz
Kilka pomysłów już tu rzucałem - sprawdź wyszukiwarką
np. krążenie stopą stojąc lub siedząc z opaską lub bandażem elastycznym
blokującym staw skokowy i stawiającym opór
wznosy na palcach bez obciążenia
pod opaskę można stosować srodki rozgrzewające Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jogger - łydy - help! (długie)
> Nie jem kolacji po 18, czy to oznacza, że wstając o 8-9 rano muszę 15 min
> poświęcić na rozgrzewkę, a potem dopiero zacznie się spalanie tłuszczu?
Jest to indywidualne, ale można tak spokojnie przyjąć
> Rozumiem, że muszę trochę poczekać do śniadania. Pół godziny wystarczy?
Tak, ale im dłuższa przerwa, tym dłużej będzie trwało opóźnione spalanie
tłuszczu. Bezpośrednio po wysiłku można jeść czyste białko, np. jajecznicę z
samych białek
> Staw skokowy to to zgięcie przy kolanie?: Mam siedzieć na podłodze przy tych
> wyprostach? Palce stopy wyciągnięte czy pięta w dół?
To kostka :-) siedzisz np przy biurku czy w atobusie i prostujesz nogę w kostce.


> Gdzie ja mogę znaleźć
> takie ćwiczenia? Zazwyczaj są to ćwiczenia na rozbudowanie mięśni, a tego nie
> potrzebuję. Mam kasetę C. Schiffer i tam są fajne ćwiczenia na nogi (na
> wszystkie części nóg), robię je regularnie, ale boje się panicznie
rozbudowania
> łydki. Czy mam je nadal robić, już sama nie wiem...?
Istotne jest, żeby ćwiczyć bez zadyszki, i oczywiście dieta musi też być
utrzymana (negatywny bilans kaloryczny) - wtedy nie ma prawa nic urosnąć :-)
>
> Mam kruche naczynka włoskowate, ale pajączków nie mam, więc jak to jest? To
nie
>
> jest szczotka z włosiem, tylko taka drewniana/plastikowa z takimi paluszkami
> (jeśli wiesz o co mi chodzi :) Mogę takiej używać?
Nieszczelność naczyń i stąd łatwość łapania siniaków spowodowana jest przede
wszystkim przez brak wit. C. Trzeba ją dostarczać kilkakrotnie w ciągu dnia,
gdyż nie jest magazynowana w organiźmie. Przyswajanie wit. C zwiększa rutyna
(zawiera ją Rutinoscorbin, a w pożywieniu np. kasza gryczana), oraz cytryn,
którego źródłem jest biała otoczka owoców cytrusowych, najwięcej w grejpfrucie,
więc warto wit.C wspomagać Citroseptem. Efekty nie przychodzą prędko, gdyż
muszą się odnowić ścianki naczyń, może to zająć i 6 m-cy. Co do szczotki,
musisz wypróbować, czy nie powoduje siniaków :-) Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jaki/a jesteś?
Jeśli chodzi o Kubę... to przyznam się, że zaraz po Michale to moje ulubione
męskie imię :)

Wiecie co? Własnie wróciłam z Pogotowia, skręciłam sobie nogę :( A fachowo:
staw skokowy :)
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: z pogranicza med.
z pogranicza med.
Hallo,
kto jest w stanie przetłumaczyć na jęz. niem. następujące pojęcia: zgięcie
grzbietowe, zgięcie podeszwowe. Dodam, że chodzi tu o staw skokowy i niestety
przerasta to moje możliwości. Dzięki i pozdrawiam. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: anatomia zwierząt
staw skokowy
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: zycie po amputacji
Hejka,
Kochana nie będę ci prawić mądrości, bo amputacja jest koszmarem zarówno dla
chorego jak i wszystkich jego bliskich. Ale muszę ci cos powiedzieć: to ogromne
szczęście zachować kolano! To najważniejszy staw w nodze. Staw skokowy można
łatwo zastąpić protezą, kolano to już wyższa szkoła jazdy. Dlatego w całym
nieszczęściu, możecie cieszyć się że tata ma kolano. Naprawdę wykonanie protezy
stopy i stawu skokowego a potem nauka chodzenia i posługiwania się protezą jest
dużo prostsza... i tańsza. Super stopa, w której można nawet uprawiać sport
kosztuje ok. 10 tys. złotych. Według mnie najlepsze są stopy Otto Bocka, ale
podobno każdy kto nosi proteze mówi co innego. Bo prawda jest taka, że trzeba
wypróbować różnych protez: Ossura, Otto Bocka. I nie dajcie się nabrać na jedną
jedyną pracownie ortopedyczną, trzeba ceny negocjować i sprawdzać u innych.
Właściciele tych pracowni zarabiają na naszym nieszczęściu, dla nich to zwykły
biznes, a nie troska o nasze zdrowie. Prawda jest taka, że z NFZ dostaniecie
marny ochłap. Dofinansowanie z Funduszu raz na kilka lat tak naprawdę starcza
na klocka, który tylko przypomina protezę. Teraz czeka was prawdziwy egzamin.
Cała rodziną musicie wspierać tatę i załatwić mu najlepszą protezę na jaką was
stać. Czasem trzeba sie zapożyczyć, ale warto. Bo dobra proteza to powrót do
normalnego życia.
I jeszcze jedno, nie bójcie się skorzystać z porad psychiatry. Dla was
wszystkich to szok i może będziecie potrzebowali wsparcia farmakologicznego.
Zwłaszcza tata. U nas jest to jeszcze temat tabu, a przecież na Zachodzie
ludzie po stracie kotka wspierają sie antydepresantami. U nas na pastwę losu
zostawia się: ofiary wypadków, ludzi po amputacjach, ludzi którzy stracili
najbliższych. Bo dadzą sobie radę. Jestem zdania, że nie zawsze można - po
prostu - dać sobie radę w takiej chwili. Życzę wszystkiego co najlepsze i
wierzę w to, że tata wróci do normalnego funkcjonowania już niebawem.

Nie wiem skąd jesteś. Może ten link ci się przyda
isi.idn.org.pl/techno/placowki.htm Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Heine Medina- zespół Post Polio
Cieszę się bardzo, że się odezwałaś. W zasadzie kilka miesięcy temu
dowiedziałam się od neurologa, że to Zespół post polio. Otóż okazuje
się, że w kilkadziesiąt lat po zachorowaniu pojawiają się niejako
nowe dolegliwości.Mam w tej chwili 54 lata a mając 5 lat
zachorowałam.Mam sparaliżowaną jedną nogę, znacznie osłabioną, bóle
krzyżowo-lędźwiowe, zwyrodnienia i to liczne oraz szereg innych.
Przez te dolegliwości- szybciej się starzeję, tak nawet kiedyś
któryś z ortopedów określił. No tak, bo jeśli w/w dolegliwości
zaczynają się pojawiać normalnie w późniejszym wieku a w moim
przypadku znacznie wcześniej, to jest to wytłumaczenie na wczesne
starzenie się.Cały czas chodzę jeszcze o własnych siłach ale jest
coraz gorzej.
Od bodajże roku zaczęły mnie niepokoić bóle nóg, obydwu, pojawiły
się symetryczne dolegliwości. Dotychczas jak bolał mnie np. staw
skokowy to w jednej nodze, a tu nagle jakby się zmówiły.Mięśnie w
chorej nodze zaczęły mi wręcz odmawiać posłuszeństwa, nawet po
mieszkaniu jest mi ciężko się przemieszczać. Zaczęłam się
zastanawiać co się dzieje, dlaczego tak nagle. Zdrowa dotychczas
noga także jest słaba, fakt, że przez szereg lat
przyjmowała "obowiązki" za drugą.Na zlecenie ortopedy zrobiłam
badnie EMG-Elektromiografia .Wynik nieciekawy, słabe przewodnictwo
nerwowo mięśniowe.Orzekł,że teraz w tej kwesti może wypowiedzieć się
jedynie neurolog.Czekam na ponowną wizytę do tego ostatniego,
zobaczymy co powie.
Myślę, że wszelkie zabiegi rehabilitacyjne byłyby pomocne dla
Twojego kuzyna i konieczny neurolog, jak już wspomniałam.Jest tylko
jeden problem- nasza służba zdrowia.Już w pażdzierniku widziałam
puste gabinety rehabilitacji bo.... skończyły się limity na zabiegi.
Może trochę chaotycznie zobrazowałam przebieg tej choroby ale tutaj
inaczej się nie da.Nie mogę zanudzać, niemniej jednak jeszcze
chętnie podzielę się uwagami.Pozdrowienia dla Ciebie i kuzyna. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Kto miał podobną sytuację?
Kto miał podobną sytuację?
W lipcu 2004r miałam wypadek w którym paskudnie złamałam lewą nogę.Od tego
czasu byłam 9 m-cy na chorobowym,12 m-cy na świadczeniach rehabilitacyjnych,a
teraz do końca stycznia 2007 roku jestem na rencie.W tej chwili mam
usztywniony trzema śrubami staw skokowy górny w lewej nodze.Oczywiście to
usztywnienie powoduje wiotczenie mięśni w łydce i udzie,boli mnie
piszczel,oraz zaczynają mi wysiadac inne stawy /mimo cwiczeń/.Najgorzej,że
teraz mam uszkodzoną łękotkę w prawym kolanie i automatycznie w tym momemcie
jest to inny symbol choroby.Uszkodzenie tej łękotki najprawdopodobniej było
spowodowane tym,ze ostatnimi czasy cały ciężar mojego ciała był przenoszony
właśnie na prawą nogę.
21 listopada 2006r ZUS wysłał mnie do sanatorium.Przed sanatorium mój lekarz
prowadzący wystąpił z wnioskiem o przedłużenie renty.We wniosku chorobą
podstawową w dalszym ciągu jest stan po usztywnieniu stawu skokowego lewego,a
chorobą współistniejącą to uszkodzenie łękotki kolana prawego.
21 grudnia 2006r po przyjeździe z sanatorium dostałam wezwanie do stawienia
się do ZUS.Lekarz Orzecznik stwierdził,że nie jestem niezdolna do pracy /po
analizie dokumentacji medycznej - tak napisał/,mimo tego,że w wypisie
sanatoryjnym stwierdzono,że subiektywnie brak poprawy,a takze miałam już
skierowanie na oparację chorej łękotki.
Lekarz prowadzący kazał mi złożyc odwołanie od orzeczenia Lekarza
Orzecznika,bo stwierdził,że nie jestem jeszcze zdolna do pracy i on mi tej
zdolności nie podpisze.
Byłam już na tej komisji odwoławczej i czekam na "wyrok".
Jeden lekarz z tej komisji mówił coś tam o jakimś wniosku.w związku z tym mam
obawy,czy czasem nie powinien byc zgłoszony jakiś dodatkowy wniosek o
rentę,gdzie chorobą podstawową powinna byc ta uszkodzona łękotka w prawej nodze.
Zaznaczam,że mam 29,5 lat pracy,w tym prawie 26 lat składkowych i wiek 52,5
oraz wykształcenie średnie ekonomiczne i nigdy przedtem poważnie nie chorowałam
Mam obawy,że komisja odwoławcza może podtrzymac decyzję Lekarza Orzecznika,a
ja zostanę bez renty i pracy,bo żaden pracodawca na pewno nie przyjmnie
takiego pracownika,który by zaczął pracę od chorobowego.
Może ktoś już był w podobnej sytuacji i mógłby mi poradzic co mam robic dalej
jak nie dostanę renty.Może coś było nie tak w tym moim wniosku rentowym i
szłoby jeszcze to poprawic.Bardzo proszę o radę. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Buty Adidas a pęknięcie Skóry
Buty Adidas a pęknięcie Skóry
Witam,
dnia 28.10.2007r. zgłosiłem reklamację butów firmowych Adidas (za 379zł, buty
do gry w koszykówkę, "Adidas 4sightII" zółto-czarne bardzo rzadki model)..
Otóż zgłoszenie to moim zdaniem było zgłoszeniem słusznym, a chodzi o
Pękniecie Skóry Na Szwie na jednym z trzech pasków Adidasa na Lewym Boku buta
lewego oraz pęknięcie skóry na Podeszwie Pięty tego samego Buta..
W odpowiedzi dostałem:
"W wyniku dokonanych oględzin stwierdzam, że opisane uszkodzenia są wynikiem
naturalnego zużycia, oraz urazów mechanicznych, za które nie ponosi
odpowiedzialności ani sprzedawca ani producent. Dodatkowo minął okres
6miesięcy od datyzakupu w którym to okresie można by przypuszczać, że opisana
wada jest wadą fabryczną.
REKLAMACJA NIEUZASADNIONA
Brak jest jakichkolwiek postaw merytorycznych i prawnych do uznania zasadności
reklamacji przedmiotowego obuwia. Towar jest zgodny z umową."
No moje zdanie różni się nieco od "Specjalisty ds. oceny jakości i reklamacji
obuwia Wojciecha Nowickiego", ponieważ gwarancja jest na 12miesięcy czyli do
25.11.2007 i powinna być uwzględniona, wspomnę że to obuwie do gry w
Koszykówkę czyli powinno być ekstremalnie wytrzymałe, a nawet ani razu nie
grałem w kosza w tych butach, slóżyłi mi tylko do chodzenia, nawet w nich nie
biegałem bo mam prawy staw skokowy i prawe kolano rozwalone, dlatego kupiłem
buty utrzymujące o osłaniające kostkę..
Ale nie wiem czy coś wskóram :( i dlatego zwracam się o poradę Ekspertów
pisząc ten temat..
Proszę o pomoc, z góry dziękuję! Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Idiotycznie śmieszny tekst w reklamie
Już sama nazwa - SKOK Stefczyka - jest powalająca.


Czy chodzi tu o skaczącego Stefczyka, czy też może o jego staw skokowy? :D Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: chcecie dyskutować o grubych? tvp2
uuu, ja miałam skręcenie kolana, naciagniety staw skokowy i pęknięcie kości,
trzy tygodnie w szynie plus rehabilitacja do połowy lutego :)
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: jestem załamana - długie, proszę o podpowiedź.
Moja mama miala noge zlamana w srodstopiu + zwichniety staw skokowy.
Nieprzyjemne to bylo, ale wszystko skonczylo sie happy endem.
4 tygodnie to nie wiecznosc. Wytrzymasz.
A na lekarke w przychodni mozesz zlozyc skarge, jesli uznalas, ze Ci zaszkodzila. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: dowiedzialam sie o tej stronie ze swiata motocykli
bo...szłam do garażu i skreciłam staw skokowy, bolało jak masakra, kostka
spuchła jak bułka, przez to odwlekło sie moje zapisanie na kurs, chyba zrobie
po zimie, ale strasza zmianami przepisów Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Przyczyny poronienia
a ja tydzień po poczęciu miałam wypadek samochodowy, złamany staw
skokowy (wtedy jeszcze nie wiedziałam), podejrzewałam, że mogę być w
ciąży i nie dałam się prześwietlić, na własną odpowiedzialność
kazałam zagipsować sobie nogę. w terminie @ i kilka dni po robiłam
testy i wychodziły negatywne (wtedy nawet głupia nie wiedziałam o
beta hcg) i zrobiłam to nieszczęsne rtg myśląc, że to pewnie z
nerwów mi się spóźnia. no i spóźniała się nadal i okazało się,
że "zaskoczyłam" - wyobrażacie sobie chyba jak się denerwowałam czy
wszystko bedzie w porządku. tak naprawdę zaczęłam się cieszyć z
ciąży po usg w 13 tyg kiedy okazało się, że maluch ma wszystko na
miejscu, wszystkie paluszki, kość nosowa obecna, przezierność
karkowa w normie, odpowiednia ilość naczyń krwionośnych w pępowinie,
po prostu super ekstra. nawet specjalnie nie zareagowałam jak
następnego dnia zaczęły się delikatne napięcia macicy (powiększa się
tak sobie myślałm), durna dopiero po tygodniu zgłosiłam się do gina
jak do skurczy dołączyły upławy. dostałam duphaston i globulki, no-
spę brałam już wcześniej. przez pięć dni wstawałam tylko do łazienki
i zaczęły się plamienia, pojechałam do szpitala-"zdaża się, proszę
się nie martwić" a po 12 godz no-spa forte nie działała już i
odeszły mi wody, zaczęła się akcja porodowa no i znów szpital no i
wiadomo koniec marzeń. po 12 godz następne usg, zero wód maluch
nadal żyje. tabletki poronne raz, za jakiś czs znów i nic, CRP gna
jak szalone pomimo antybiotyku i decyzja lekarza - zabieg bo już nie
można czekać. po zabiegu CRP nadal rośnie, kolejne dwa antybiotyki
dożylnie. w sumie tydz w szpitalu + pięć kolejnych dni na
antybiotyku w domu.
i tak na starcie 15go tygodnia zakończyło się moje marzenie o drugim
dziecku.
i jaka była przyczyna nigdy się nie dowiem. wymaz miałam pobrany po
podaniu leków - wyszedł jałowy.
praktycznie całą ciążę leżałam, zdrowo się odżywiałam, zero seksu
brakowało tylko, żeby ktoś mnie wachlował
lekarze wybijają mi z głowy, że to prześwietlenie miało jakiś wpływ,
że przyczyną był galopująca infekcja. tylko skąd się wzięła?
do końca życia pewnie będę się zastanawiać.
przepraszam, że się tak rozpisałam ale specjalnie nie mam z kim
pogadać o tym co się stało...
a chciałabym na okrągło... Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: jak to jest z butami???
to ciekawe co piszesz malgosiu.w,
maly ma niewyrobiony dobrze staw skokowy i ortopeda zezwala na chodzenie w
chodziku?
nic nie rozumiem Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Kiedy pierwsze buciki i jakie?
Ja też kupuję zwykłe w ccc lub innym sklepie.Napewno muszą być
profilowane i z usztywnianą piętką i nie za kostkę bo unieruchamiaja
staw skokowy.
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: (*) (*) dla mojego Aniołka
Ach ta noga
Miałam mały wypadek... i jestem unieruchomiona, mam zwichnięty staw skokowy.
Nie mogę iść na cmentarz
(*) (*) (*) (*) cztery na każdy róg pomnika. Córeczko wybaczysz???
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: MŁODZIEŃCZE IDIOPATYCZNE ZAPALENIE STAWÓW (MIZS)
Witam wszystkich. Mam 20 lat i w wieku 9,10 i 11 lat przechodzilem mlodziencze
idipatyczne zapalenie stawow. Mianowicie chodzilo o lewy staw skokowy dolaczajac
do tego zapalenie przyczepu sciegien. Nie pamietam lekow jakie wtedy bralem, w
kazdym badz razie za kazdym razem mialem wsadzana noge w gips, i po tym okresie
jak noga odpoczywala wszystko wracalo do normy. mialem 9 lat przerwy, az w koncu
1 pazdziernika 2008 bol stawu skokowego wrocil, pozniej nastapil bol przyczepow
sciegien u prawej nogi, nastepnie bol i wysiek prawego stawu skokowego, pozniej
dolaczyl do tego bol lewego lokcia, a na koncu delikatny(w porownaniu do wyzej
wymienionych) bol prawego barku. Na poczatku pojechalem na konsultacje z
ortopeda, skierowal mnie do szpitala na badania. RTG w porzadku, USG wykazalo
zapalenie stawu skokowego i sciegien, natomiast wyniki badan podwyzszone
CRP(117), a takze OB(40). Pierwszego dnia choroby zlapalem tez
infekcje(zarazilem przy tym chyba z 4 osoby), dlatego mialem podwyzszony poziom
leukocytow. Lekarz przepisal mi Aulin(lek przeciwzapalny, prawie ze nie
pomagal), a takze antbiotyk, ktory okazal sie nieskuteczny(pierwszy raz w moim
przypadku). po 2 tygodniach pobytu w domu, trafilem do szpitala na oddzial
chorob wewnetrznych. Mialem podawany do zylnie antybiotyk(ostatecznie zwalczyl
moje chorobsko), i dostawalem gigantyczne dawki polopiryny s, ktora nic nie
pomagala. W koncu lekarze zadzwonili do oddzialu reumatologi w szpitalu im.
Mikolaja Kopernika w Lodzi, i tam przepisali odpowiednie zastrzyki i
NLPZ(niesteroidalne leki przeciwzapalne). Od tamtej chwili nastepowala poprawa.
Wypisali mnie z tego szpitala, leki te bralem dalej, natomiast trzy dni pozniej
bylem omowiony na wizyte na oddziale reumatologi, gdzie przyjeli mnie od reki.
Tam juz bylem pod dobra opieka(zrobili punkcje prawego kolana, wstrzykneli
blokade, szereg rozmaitych badan). Lekarz chcial mi wlaczyc leczenie
Metotreksatem, ale NLPZ(bralem maksymalna dawke przez kilka dni(150 mg), pozniej
przez dwa tygodnie 100mg) podwyzszyl mi proby watrobowe(mianowicie ALAT(do
80)mimo brania esentiale forte). Teraz bole i obrzeki powoli ustepuja(choc
obrzek z kolanowego stawu schodzi opornie), jednego dnia jest troszke gorzej
drugiego znacznie lepiej, ale idzie zyc :). teraz biore NLPZ(olfen 75mg) i
metypred 2 tabletki rano. Proby watrobowe sie polepszyly(spadly do 52, chociaz
norma jest do 40, to wynik i tak jest nie zly)). Mam nadzieje ze minie to tak
jak wczesniej, na przynajmniej 9 lat. Pozdrawiam wszystkich i zycze szybkiego
powrotu do zdrowia Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Skarbczyk intencji modlitewnych:)
Dziewczyny dzięki! Staw skokowy cały, noga spuchnięta, ale tylko skręcona.Uff.
Jestem Wam ogromnie wdzięczna za wsparcie.
Mamlgosiu, tą przerwą mnie słodko rozczuliłaś;-))) Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: buciki
My używamy u Piotrusia buty firmy Postep oczywiście za kostkę co by
chronić staw skokowy oraz ze względów ortopedycznych, staramy sie
aby nigdy po domu nie chodził boso Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: buty ortopedyczne
akurat w naszym przypadku trzeba zabezpieczyć staw skokowy
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: proszę o radę- dziwna pozycja "czworacza"
mój 18m-czny syn robi podobnie jak Twój (mówię o stopach)...rehabilitant u nas
stiwerdził,że jest to spowodowane słabym napięciem mięśni obręczy miednicowej
(bądź jakoś podobnie)...nam zaleciła buty usztywniające staw skokowy...
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: fr>pl svp
A bardziej medycznie: zwichnac sobie noge w kostce ( "kostka" = staw
skokowy. Oby to Wam nie bylo potrzebne. Biedna Janou, mam dla
Ciebie nowa serie widokowek y Polski, odjada jutro. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Prosze mnie pozalowac.
Prosze mnie pozalowac.
Bo mnie okropnie boli stopa , wlasciwie pieta i staw skokowy i ni cholery nie wiem jakim cudem??? Nie skrecilam , nie uderzylam, nie opuchnieta . Ki grom ? a boli juz trzeci dzien i jakby sie rozpedza cholera jedna. No niedlugo kroku nie zrobie :(((((
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jak nabrać wdzięku i gracji?
a to mnie rwa dziabnęła od tłumaczenia :/ a potem samo poszło, najpierw lewe
biodro, potem lewe kolano, staw skokowy sobie załatwiłam na judo samodzielnie ;)
(lewą nogę chętnie przyjmę :P może być smukła i szczupła :D)
a kręgarz polecony i ponoć cuda czyni!
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: S - teraz ja sie bede czepiac ;)
> Czyli w zasadzie "palce do konia, pieta w dol" sie zgadza. Dla
> przecietnego rekreacyjnego jezdzca jednak takie polecenie oznacza,
> ze nalezy na sile opuscic piete

Nie, jeśli mieli najpierw wyjaśnione, jak ustawić nogi i nie tyle opuścić piętę,
ile rozluźnić staw skokowy.

> wypychajac stope ze strzemieniem lekko w przod - tzw dosiad widlowy;

a nie fotelowy? ;) ta noga z przodu i walenie tyłkiem jakoś mi bardziej z
fotelowym się kojarzą.
Osobiście zaczynałam od tłumaczenia, jak układać tyłek, czyli w równowadze
trzech punktów - krocza i kości kulszowych. Potem ułożenie nóg, czyli ustawienie
ud do wewnątrz, przyłożenie kolan, informując przy tym, że linia
bark-biodro-obcas powinna być mniej więcej pionowa, bo wtedy najłatwiej osiągnąć
równowagę, co się szybko okazywało. Jednym ustawiało się samo, innym
niekoniecznie, bo mieli problem z rozluźnieniem stawu skokowego, zwykle działało
jak na próbę prosiłam, żeby jadący spróbował przycisnąć łydkami końskie boki,
kiedy pięta jest wyżej, a kiedy niżej, z luźnym stawem, napięcie mięśni łydki
mówiło samo za siebie. Sakramentalne wyrażonko robiło jako przypomnienie.
Za to informacja, że jeździectwo to szlachetny sport i należy się prezentować na
koniu elegancko, a nie, jakby kto kucnął i trawy się garścią trzymał -
zniechęcała do garbienia się, zwłaszcza dziewczyny ;)a garbił się pierwszy raz
prawie każdy. Ja zresztą też, o ile pamiętam swoje pierwsze podrygi. Tłumaczenie
o konieczności rozluźnienia się i podążania za ruchem nie zawsze trafiało do
przekonania. Zresztą, całość pierwszych "miniwykładów" nawet by się tu nie
zmieściła, więc nie ma sensu wszystkiego pisać o rękach, nogach, ustawieniu
strzemion, ćwiczeniach na równowagę itd.
Wiesz, ja nie twierdzę wcale, że czepiałam się wyłącznie stopy i pięty,
wymuszając coś sztucznego z uporem drewniaka i nie tłumacząc niczego...
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Ja wam ludzie chciałbym przypomnieć,że...
w stawie drogi panie, to mnie strzyka niesłychanie
a gdy strzyka staw skokowy dobre granie masz pan z głowy
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: i po łikendzie
hehe a ja skręcony od tygodnia staw skokowy z ładnymi kolorami,
obrzękami itpitd


Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Niebezpiecznie nad Świdrem
bamerykanka napisała:

>
> > poszukajcie kursów krav-maga.
>
> Co to jest "krav-maga"?

Ekstremalnie skuteczna sztuka samoobrony. Za polską wikipedią:

"Izraelski system samoobrony i walki wręcz opracowany w latach 30. XX wieku w Czechosłowacji, przez Imi Lichtenfelda (ur. 1910 w Budapeszcie). System bazuje na podstawowych odruchach obronnych człowieka. Posiada różne pchnięcia i uderzenia na okolice gardła, oczu, kopnięcia w strefę krocza oraz w nogi.

Krav magę często uważa się za system brutalny, składający się głównie z "ciosów poniżej pasa". Zawiera twarde uderzenia rękami i łokciami, uderzenia kolanami rodem z boksu tajskiego, niskie kopnięcia przechodzące przez cel, chwyty, obronę przed nożem i bronią palną. Ciosy zadaje się przy użyciu każdych dostępnych narzędzi, przez które rozumie się nie tylko części ciała, takie jak: głowa, łokcie, pięści, dłonie, palce, kolana i stopy, ale także przedmioty codziennego użytku, począwszy od damskiej torebki, poprzez komplet kluczy, a na śmietniku czy kiju bejsbolowym skończywszy. Cele ataku stanowią czułe punkty ciała ludzkiego: oczy, gardło, obojczyki, mostek, nerki, wolne żebra, splot słoneczny, krocze, kolana, staw skokowy."

I jeszcze kilka cennych uwag z tej samej strony:
"Krav maga stosuje gradację obrony w zależności od intensywności ataku i sytuacji broniącego się, czemu służą cztery zasady:

* I zasada: Unikaj miejsc i sytuacji niebezpiecznych.
* II zasada: Jeżeli znajdziesz się w niebezpiecznym miejscu lub sytuacji, to oddal się z tego miejsca jak najszybciej.
* III zasada: Jeżeli znajdziesz się w niebezpiecznym miejscu lub sytuacji i nie możesz się z niej oddalić, to walcz używając wszelkich dostępnych przedmiotów, które mogą Ci pomóc.
* IV zasada: Jeżeli znalazłeś się w niebezpiecznym miejscu lub sytuacji, nie możesz się oddalić i w zasięgu nie ma żadnych przedmiotów, które można by było w walce wykorzystać, to walcz w sposób maksymalny, nie stawiając sobie żadnych ograniczeń.

Odpowiednio do sytuacji, do potrzeb, do stopnia zagrożenia, zaleca też się próbować zniechęcić przeciwnika słowami."


Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Skręciłam nogę w koste:-(
obawiam się,że nie tylko dzisiaj niestety - wiem coś o tym: jak w
marcu skręciłam staw skokowy to dwa tygodnie zwolnienia dostałam, i
jeszcze chcieli w gips włożyć (o dzisiaj cholerstwo do końca nie
zeszło) Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Słowa rózne mają znaczenie
Dobre , bo ściskają staw skokowy. Na wędrówki obecnie są buty trekingowe Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: 18 latek z... 29 latka?
oczywiscie ze chce na pewno nie byla wstawiona. tyle ze pojawil sie "maly
problem" bo skrecilem staw skokowy i 2 tyg posiedze w domu wiec narazie musze
sprobowac wypic kawe przez telefon Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: 18 latek z... 29 latka?
jeszcze nie skrecilem staw skokowy wiec musze troche przelozyc... no bo
chyba o kulach nie pokustykam Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: 18 latek z... 29 latka?
> > jeszcze nie skrecilem staw skokowy wiec musze troche przelozyc... no
>
> [ Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: 18 latek z... 29 latka?
maheda napisała:

> > > jeszcze nie skrecilem staw skokowy wiec musze troche przelozyc...
> no
> >
> > [ Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: a po rozwodzie...co?
Witajcie...nie moglam wczesniej sie odezwac, bo wyjechalam z domku i dopiero
teraz mam dostep do kompa...Odpowiadam zatem na pytania kolejno...Pozew zlozyl
ojciec dziewczynek, z gory zakladajac, ze rozwod ma sie odbyc.Ja jechalam z
nadzieja, ze to jakas farsa i ze to sie nie moze zdarzyc...siostra probowala
mnie uspokoic, ze to tylko rozprawa pojednawcza.Nie przewidziala jednego...ze
moj, wtedy jeszcze maz, na pytanie sedziny prowadzacej sprawe:"Panie Januszu
to, co robimy z tym rozwodem...nie widzi pan szans ratowania zwiazku",
odpowie:"Nie kocham juz zony i prosze o jak najszybszy termin kolejnej
rozprawy"...O to samo wniosla jego pani adwokat brrr Mowie brrr, bo tuz po
rozprawie ta pani chciala ze mna porozmawiac...bo ja nie chcialam sie zgodzic
na rozwod...Pytalam meza...patrzac mu w oczy: "Janusz, czy naprawde tego
chcesz?"....Zimno odpowiedzial, ze tak...Bylo mi wszystko jedno.A jego pani
adwokat mowila, ze powinnam byc "wdzieczna", bo on podjal sie utrzymywania
nas...a moglby ponoc nic nie placic oprocz alimentow"....Ja durna, zapominajac,
ze jest to jej praca, zapytalam,czy ona ma rodzine i dzieci...Zasmiala mi sie w
twarz wrrr Teraz rozumiecie, ze nie jest latwo zapanowac nad emocjami, dla mnie
to tym bardziej trudne, ze to sprzeczne z ma osobowoscia eh
A teraz cos smiesznego...zeby to rozladowac...Rozprawa rozstrzygajaca zostala
wyznaczona na 4 pazdziernika 2004r...dzien wczesniej na spacerze z Astra tak
niefortunnie stapnelam, ze...zwichnelam staw skokowy i pekla mi torebka stawowa
kostki...Tak jakos to potem chirurg stwierdzil...No ale cala ja...nie
wyobrazalam sobie, ze na swoj wlasny rozwod wleze o kulach...Nie pozwole, by
sie nade mna uzalano...zatem nie zglosilam sie na ostry dyzur, pocierpialam
przez noc,nastepnego poranka dziewczynki i ich przyjaciolki zrobily mnie na
bostwo, wystroilam sie i...zalozylam szpilki.W tamta strone to nawet jakos
przezylam, zawiozl mnie zreszta chlopak mej cory...Wytrwalam na rozprawie,
odpowiadalam logicznie na pytania, wyrazilam zgode na rozwod i...wyszlam, ale
na pytanie juz bylego, czy chce z nim porozmawiac, odpowiedzialam, ze nie...ale
to nawet nie dlatego, ze nie chcialabym jakos po ludzku sie z nium pozegnac,
ale...marzylam, by juz znalezc sie u chirurga...Noga spuchla mi jak bania...Za
swa glupote i durna babska dume zaplacilam ponad 2-miesiecznym zwolnieniem
lekarskim eh...
Dziekuje z calego serca za mile slowa odnosnie mych dziewczynek...Faktem jest,
ze zawsze stanowilysmy trio i nadal sie trzymamy razem...A ich tata juz planuje
nowe zycie i zycze mu, by to mu sie udalo:) Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Unieruchomiona:(
Staw skokowy mocny jest, wszystko będzie dobrze. Nad kostką nie ma co się
roztkliwiać, głowa do góry. :)
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Kobiety (dobra, mężczyźni też)
> Bo ja to zawsze prosto z mostu musze...;)

A potem staw skokowy w strzępach... :/

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Kobiety (dobra, mężczyźni też)
Nie, mylisz pojecia.
Staw skokowy to ze schodow lub kamienia... Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: spuchły mi nogi w kostkach
tak mysle
chyba że grałaś w piłke wczoraj i sobie solidnie podkręciłaś staw skokowy, tak
jak ja to żem uczynił :)
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jak Wam mija niedziela?
mini_kks napisała:

> Pewnie znowu piłkę kopał.
no i żem se podkręcił staw skokowy, w miare solidnie ale chyba torebka cała
czyli jak zejdzie opuchlizna to za pare dni mozna wracac na boisko:)

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Pilne - ortopeda -specjalista staw skokowy
Pilne - ortopeda -specjalista staw skokowy
Pinie szukam porządnego ortopedy znajacego sie na stawie skokowym.Sprawa
powazna ,poważne zwyrodnienie stawu,grozi kalectwo. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Ortopeda staw skokowy -kogo polecacie?
Ortopeda staw skokowy -kogo polecacie?
Zwyrodnienie pourazowe stawu skokowego ciagły ból przy chodzeniu. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Krzynówek uszkodził staw skokowy
Krzynówek uszkodził staw skokowy
Ale to chyba już nie jest podstawowy zawodnik reprezentacji? Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: zwichnięty staw skokowy, co dalej?
zwichnięty staw skokowy, co dalej?
witam, parę dni temu zwichnąłem staw skokowy, założyli mi szynę gipsową. co
robić po jej zdjęciu żeby jak najszybciej móc grać w koszykówkę i powrócić do
szybkości? z góry dzięki za odpowiedź Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Staw skokowy - Warszawa
Staw skokowy - Warszawa
Mam przewlekły ból w stawie skokowym spowodowany skręceniem kostki dosyć dawno temu. Czy moglibyście mi polecić jakiegoś dobrego prywatnego specjaliste od stawu skokowego w Warszawie? Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Staw Skokowy - Naderwane Więzadła/Troczki
Staw Skokowy - Naderwane Więzadła/Troczki
Czesc mam kłopoty ze stawami skokowymi. Ostatnio wybrałem siędo ortopedy i oto
co stwierdził:

- staw skokowo - goleniowy prawy: palpacyjne trzeszczenie okolicy kostki
bocznej i przemieszczanie się ścięgna m. strzałkowego, niestabilność boczna.

- staw skokowo - goleniowy lewy: tkliwość palpcyjna okolicy kostki bocznej,
niestabilność boczna


Zalecił mi fizykoterapie (jonoforeza + laseroterapia) i zażywanie preparatu
Arthryl (z tego co zauważyłem to po prostu Glukosamina1500).

Lewy staw skokowy skręciłem w czercu 2005 - niestety byłem w tedy na
kilkudniowym wyjeździe i po prostu łaziłem z tym skreceniem, po jakimś
tygodniu przestało wyraźnie boleć - jestem debil że nie poszedłem wtedy do
lekarza :/ obecnie czasami jest gorzej i boli ale przez więkzość czasu oprócz
lekkich dolegliwości jest ok.

Natomiast problem z prawym stawem jest poważniejszy - chodzi mi
przedewszystkim o te ścięgna - strasznie mnie to wkurza ponieważ wygląda to
tak że pod kostką te ścięgna mi przeskakują - wydaje mi się że jadno nad
drugim. Towarzyszy temu nieprzyjemny odgłos i stale, wstrętne uczucie jakiegoś
luzu pod kostką. Czasem pojawia się ból ale np jeżeli o tym nie myśle, jestem
w butach i ide to nie jest źle. Znacznie gorzej jest np przy staniu w miejscu
- co chcwile musze przestępować z nogi na nogę i pojawia się wkurzający, tępy
ból.

Własciwie to byłem juz u kilku lekarzy ich opinie były różne ale w sumie
zgadzali się co do tego ze jeżeli mi to bardzo nie przeszkadza to nie warto
robić żadnej operacji rekonstrukcji więzadeł. Z drugiej jednak strony mówią że
przy takeij niestabilności stawy szybciej mi się będą niszczyć :/

Hmm no cóż bardzo mi to nie przeszkadza ale przeszkadza - w niektóre dni jest
na tyle dobrze że prawie nic nie czuje a w inne na tyle źle że z powodu tych
dolegliwości nie mogę się na niczym skupić i np. tylko leże :/

I tu pojawia się moje pytanie:

Czy taka operacja plastyki troczkow niesie ze sobą jakieś ryzyko - że po
nieudanym zabiegu moze być jeszcze gorzej? Czy warto coś takiego zrobić -
jakie mogą być efekty ? Jeżeli tak to czy są specjalne kliniki-miejsca gdzie
należy się udać - gdzie robią to najlepiej ?

A może jest na forum ktoś z podobnym problemem - prosze o odzew :-)


Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: aga.sat - staw skokowy
aga.sat - staw skokowy
hey, jak twój staw skokowy. Mam nadzieję,że wizyta u lekarza wypadła
pomyślnie. Pozdrawiam:) Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: jak to zrobic ;)
Marcin .napisał:


 Taa, kobieca duma...
 Jak to co to za facet? Pewny siebie facet :)


Słucham?
Dla mnie pewny siebie facet to facet ,który cos sam sobą reprezentuje
<nie kasa,czerwony nos i ręce rolnikaambitny,mający cele,
robiący coś ciekawego w życiu..bo to jest odwaga porywać
sie na samorealizację.Tacy faceci nie opowiadają takich
dyrdymałów...jest różnica *jestem* a *gadaniem* jaki to ja nie
jestem... przebrany burak...jak to tam leciało..."chłop ze wsi
wyjdzie,ale wieś z chłopa nigdy" i tyle o nim.


Podobno takich lubicie...


przebierańców z przerostem ego i wartością wnętrza równą zeru?
- nieeeeeeeeeeee!
"podobno"?skąd masz te informacje?:)


To jak to w końcu jest: lepiej, żeby od razu był Wami
 zauroczony i zgodził się bez wahania, czy jednak żeby był pewny
 siebie i trochę dumny? W słowach "musisz postarać się bardziej" nie
 widzę swoją drogą nic nazbyt dumnego... szczególnie, jeśli
 wypowiadane jest to z uśmiechem, w odpowiedniej atmosferze.


flirt to przyjemna zabawa dwojga ludzi..wyjaśnię Ci,pozwolisz?:)
jeden osobnik i drugi w przyjemnej atmosferze adorują sie wzajemnie....
i na tym się zatrzymam...warto przyjrzeć się słowom"w
przyjemnej atmosferze" i "wzajemnie"...ustawianie kogoś do konta
czy jak wolisz dla wiekszej jasnosci do roli podrzędno -nadrzednej
nawet z perlistym uśmiechem ala supermodel
nie jest fajne i nie jest na miejscu...to nawet nie jest porównywalne z
gafami towarzyskimi w flircie na które można przymknąć oko...
tzn. np.facet mówiący po ok 20 min znajomości,ze jest z rodziny
wielodzietnej i sam chce mieć duzo dzieci...ale wróćmy do Agnieszki....

jesli kobieta podejmie te tzw.gre udawadniania ,że jest warta
to tak jakby sie cofneła do etapu niedojrzałej szesnastki,która
zapali bo mama mówi nie...a "cały świat" zobaczy ,że jednak tak...
i  to nie duma to uwłacza szacunkowi do samej siebie.a jesli nie
szanujesz samego siebie to i inni nie beda szanowali ciebie.
w pewnym wieku trzeba już trzymać fason, a nie udawać podlotka.


 Aż mi się przypomina film/książka "Duma i uprzedzenie" :)
 Tu mamy podobny mechanizm, tyle że Aga_ida nie jest tak dumna
 jak bohaterka filmu/książki. Ale widać, że działa na nią
 niedostępność tego "biznesmena" ;)


A mi to przypomina 70-latka na turnusie w Ciechocinku...
no tam to rzeczywiscie takie teksty wchodza w gre<zawalcz o mnie,
postaraj sie,zaproś kobieto itd...jak jest jeden facet 1,60 cm w
kapeluszu i gromada bab...i chociaż nie ma tam o co sie bic..
bo i reumatyzm i rwa kulszowa i staw skokowy juz nie
ten<nie mylić z krokowym ;) to facetów w tym wieku jest jak
wody na pustyni wiec tłumaczyć to zjawisko można desperacją....
ale Agnieszka jest jeszcze zbyt młoda by uczestniczyć w takim
wyścigu :) Póki co nie ma jeszcze 70-tki i może stawiać warunki,
a nie brać sie za byle co.

Pozdrawiam
-------------------
nerka

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: OŁAWA - co dalej? Pytania do ekspertów.

1.


To jest spore poplątanie z tym Boryszewem+Oława dlatego trudno przewidzieć
jak to się dalej potoczy - często to jest tak w takich wypadkach, że działa
na "zmęczenie materiału" i jak Loser to dobrze opisał.
    KPWiG na siłę nie bedzie nikogo trzymać w obr. publ. jeśli taka jest
wola spółki - przychylą się do wniosku zapewne, a czemu mieliby inaczej
postąpic?
wrócę do Wedla:
        ....powiedzmy że masz akcje spółki Wedel:
Jest wezwanie cena 220zł (zabij, nie pamiętam dokładnie po ile było :) ogł.
przez PepsiCo -
nie odpowiadasz na nie, jak odpowiadasz to wiadomo..
PepsiCo (Zarząd składa wnioski) wycofuje (bo taką mają ochotę) spółkę z obr.
giełd. wniosek idzie do GPW, a następnie z obr. publ. KPWiG,  jak znika z
giełdy Wedel, to znika Twój zapis w KDPW, że jesteś posiadaczem akcji
spółki - wtedy zarząd spółki ma obowiązek prowadzić księgę akcyjną (ma ją z
KDPW) i tam jesteś wpisany jako akcjonariusz. Akcje ulegają tzw.
materializacji (powinno tak być ale nie musi, ustalą jak to zrobić) i
otrzymujesz ją w formie dokumentu (odbierasz, badź pocztą, ustalą to).
Później zbycie akcji: może spółka będzie skup robić, a może nie robić, bo
nie musi. Jeśli sam chcesz sprzedać, a ZAWSZE możesz, to musisz znaleźć
kupca spisać umowę cyw.-praw., cenę sobie ustalicie, podatek, opłata
skarbowa, itp. Jak Ci coś nie będzie pasowalo zawsze możesz oprotestować
uchwały zarządu teraz też oczywiście i ile są podstawy prawne. Problem jest
w tym jeśli decyzją Waln. Zgr. nastąpi zmiana z S.A na  S.C. czyli spółkę
prawa cywilnego (po drodze może być zmiana z S.A. na ZOO), badź zapadnie
decyzja o likwidacji. Wtedy nieciekawie, przy zmianie na S.C. opłacą Cię
(nie wiem czy sowicie) - ale po wycenie majątku przez spółkę, zawsze możesz
protest podnosić (jak przy wekslu :) póki mieścisz się w ramach K.H. (tzn.
jesteś akcjonariuszem lub udziałowcem), później (S.C.) niezabardzo. Jak
widzisz dużo zdań i b. na skróty, a ułamek całości treści - widocznie nie
umiem inaczej, ale temat b.bbbbb rozległy. (ale siedzę w domu i się nudzę,
bo staw skokowy skręciłem :)) a taka pikna pogoda.
Wielu zostawiło sobie na pamiątkę po jednej akcji Wedla - pewnie sentyment
:)).


2. Załóżmy, że spółke z giełdy wycofają... Jakie opcje ma wtedy


To są Twoje inwestycje, a więc decydujesz - nie wiem co lepsze, bo trudno tu
coś radzić. A Boryszew?, może jakiś parytet wymiany pewnie będzie, istotne
czy przejęcie czy fuzja tak mi się zdaje (nie jestem tu w temacie, ale chyba
nikt do końca nie jest :), pewnie mając 95% i tak może już wszystko zrobić.
P.S.
Karol pytał "jak to jest?" - właśnie nie wiadomo  :), wyjaśni się pewnie
niedługo, to co planach, to w planach, a jak będzie?

PZDR

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: [ZDiK] UWAGA! ULICA SIENKIEWICZA JEST JUŻ PRZEJZDNA NA CAŁYM ODCINKU. TRAMWAJE WROCĄ 15 LUTEGO. OD 13 LUTEGO ZOSTANIE OTWARTA UL. ARMII KRAJOWEJ.
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3160093.html

Koniec remontu ulicy Sienkiewicza

Jacek Tacik  12-02-2006 , ostatnia aktualizacja 12-02-2006 19:58

Ulica Sienkiewicza w końcu przejezdna! Po kilku miesiącach przedłużającego się w
nieskończoność remontu ZDiK dopuścił do ruchu ostatni odcinek drogi. -
Dziadostwo i prowizorka. Z ludźmi się nie liczycie! - krzyczeli zdenerwowani
mieszkańcy do kierownictwa firmy Ziajka

Remont fragmentu ulicy od Piastowskiej do Suchardy Przedsiębiorstwo Drogowe
Zbigniew Ziajka skończyło w grudniu, ale komisja techniczna ZDiK nie zgodziła
się wtedy na odebranie drogi. - Wykonawca użył niezgodnej z normami technologii.
Mokry beton pokrył nawierzchnią asfaltową. Dlatego czekaliśmy na dodatkowe
ekspertyzy - mówi Ewa Mazur, rzecznik ZDiK-u.

W sobotę rano komisja techniczna ZDiK-u, nadzoru zewnętrznego i generalnego
wykonawcy sprawdzała stan zamkniętego fragmentu ul. Sienkiewicza. - Ruch kołowy
ruszy jeszcze dzisiaj. Tramwaje będą jeździć od środy - zapowiedział Józef
Olczak z ZDiK. Przyznał jednak, że chodniki są w opłakanym stanie. -
Nierówności, wystające studzienki... wszystko do poprawy - mówił.

Ewa Mazur przyznaje, że ZDiK może odebrać tylko jezdnię, a z chodnikami musi
poczekać do roztopów. - Po prostu nie jesteśmy w stanie dokładnie sprawdzić ich
stanu, bo pokrywa je gruba warstwa lodu - tłumaczy.

Komisji przeglądającej drogę towarzyszyły krzyki i złorzeczenia mieszkańców
Sienkiewicza. - Partacze! Jak długo będziecie hałasować pod naszymi oknami?

Akt I - pochyłe chodniki

Apteka w przedwojennej kamienicy przy ul. Piastowskiej. Prowadzą do niej trzy
małe schodki. Po remoncie Ziajka dorobiła do nich dodatkowy stopień z powodu
obniżenia poziomu chodnika. - Dodatkowy schodek jest nierówny. Podobnie jak cały
chodnik - pochyla się w dół ulicy. Wychodząc z apteki, nie można utrzymać
równowagi - denerwuje się Marta Lewicka, właścicielka apteki.

Lewicka dodaje, że nietrudno tu o wypadek. - Cztery dni temu moja żona
przewróciła się na tych schodach. Ma złamany staw skokowy z przemieszczeniem.
Leży w szpitalu. Wczoraj miała operację - mówi Zygmunt Krawczuk, mieszkaniec ul.
Piastowskiej.

Akt II - zalana piwnica

Pawilon papierniczy przy ul. Piastowskiej 40. Kazimierz Wojnowski, jego
właściciel, przez 30 lat czerpał wodę ze studzienki, która mieściła się na
środku małego skweru przy sklepie. Robotnicy usunęli zawór i podłączyli pawilon
do hydrantu. - Tydzień temu zauważyłem, że piwnica jest zalana. Zawiadomiłem
robotników, jednak nic nie zrobili - żali się Wojnowski.

Zapewnia, że wysyłał pisma i listy z prośbą o interwencję do firmy Ziajka. - Nie
otrzymałem żadnej odpowiedzi. Dopiero obecność "Gazety" na Sienkiewicza zmusiła
ich do interwencji. Obiecali, że przyślą kogoś w poniedziałek - mówi Wojnowski.

Akt III - wystające słupy

Kilkumetrowe betonowe słupy trakcji elektrycznej, dzisiaj już nieużywane,
okalają zmodernizowaną ul. Sienkiewicza. - Obrzydliwe. Szpecą całą ulicę.
Dlaczego ich nie usunęli? - denerwuje się starszy mężczyzna.

Mieszkańcy ulicy zwracali uwagę komisji na głęboką dziurę, która powstała po
strąceniu przez koparkę metalowego słupa. - Ma ponad metr. W każdej chwili może
do niej wpaść dziecko. Nietrudno o nieszczęście - mówi Kazimierz Wojnowski.

Zbigniew Ziajka nie przyjechał na odbiór ul. Sienkiewicza. Przedstawiciele jego
firmy nie chcieli z nami rozmawiać.

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Dna moczanowa
Ania naskrobał(-a) co następuje:


A czy masz już to zdiagnozowane ,ze to dna moczanowa.


Teoretycznie nie. Jednak w moim przypadku wygląda to trochę
poważniej.

Około 2 miesięcy temu spuchł mi bardzo paluch lewej stopy.
Ponieważ pomyślałem, że wybiłem go w czasie snu (uderzając
nogą o ścianę) stosowałem jedynie Altacet w żelu i starałem się
nie chodzić. Po około tygodniu, znów po przebudzeniu, stwierdziłem,
że "weszło mi coś" w łokieć lewej ręki. Po kilku dniach ból zaczął
promieniować na mieśnie ręki (przedramię). Takie sam objawy
pojawiły się w lewym kolania (z promieniującym bólem na mięśnie
łydki). Bóle palucha zaczęły ustępować, a opuchlizna znacząco się
zmniejszyła, ale oba objawy nie minęły.

Udałem się więc do lekarza pierwszego kontaktu. Ten nawet na mnie
nie spojrzał, tylko od razu wystawił skierowanie do ortopedy.
Oczywiście termin do ortopedy miałem na połowę grudnia. Wszystko
byłoby dobrze, do ostatniej środy.

W zeszły czwartek obudziłem się i stwierdziłem, że nie mogę chodzić -
kuleję na prawą nogę. Tym razem problemem okazał się prawa kostka
(staw skokowy). Wieczorem pojechałem na pogotowie. Lekarz
stwierdził nadwyrężenie ścięgna Achillesa. Nie zrobił nawet zdjęcia!
Mówiłem mu o problemach z innymi stawami. W każdym razie zalecił
leżenie i okłady z Altacetu. Niestety ból kostki nasilił się w czwartek
późnym wieczorem. O ile wcześniej mogłem chociaż "pokuśtykać",
o tyle teraz chodzenie było praktycznie niemożliwe. Cały piątek
stosowałem się do zaleceń lekarza pogotowia, ale stwierdziłem,
że cała kostka prawej nogi jest okropnie spuchnięta!

W sobotę popołudniu pojechałem do szpitala. Na izbie przyjąć
badał mnie ortopeda, do którego jestem zarejestrowany na
grudzień. Opowiedziałem mu o wszystkim. Po badaniu
kwasu moczowego stwierdzono, że jego poziom jest w
normie, ale podwyższony (5,8 dla normy ok.2-7,2).
Zapisał leki (Anapran i coś osłonowego na żołądek) i kazał się
zgłosić do lekarza pierwszego kontaktu. Sam stwierdził,
że moje schorzenia _napewno_ nie będą ortopedyczne.
W książecce RUM zapisał: Odczynowe zapalenie stawów.

Na szczęście po przepisanych lekach bóle ustały (choć w ręce
i kolanie nie do końca). Rodzinny przepisał mi ponowne
badanie kwasu moczowego i stwierdził, że wszystkie objawy
wskazują na dnę moczanową. Z tego co zdąrzyłem się zorientować
w internecie, nie wygląda to za różowo, ale wolałbym poznać
opinię, kogoś kto to przeszedł, lub zna się na tym, bo jak wiadomo
Internet ogromnym śmietnikiem jest. :-)

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Dna moczanowa

Ania naskrobał(-a) co następuje:

| A czy masz już to zdiagnozowane ,ze to dna moczanowa.

Teoretycznie nie. Jednak w moim przypadku wygląda to trochę
poważniej.

Około 2 miesięcy temu spuchł mi bardzo paluch lewej stopy.
Ponieważ pomyślałem, że wybiłem go w czasie snu (uderzając
nogą o ścianę) stosowałem jedynie Altacet w żelu i starałem się
nie chodzić. Po około tygodniu, znów po przebudzeniu, stwierdziłem,
że "weszło mi coś" w łokieć lewej ręki. Po kilku dniach ból zaczął
promieniować na mieśnie ręki (przedramię). Takie sam objawy
pojawiły się w lewym kolania (z promieniującym bólem na mięśnie
łydki). Bóle palucha zaczęły ustępować, a opuchlizna znacząco się
zmniejszyła, ale oba objawy nie minęły.

Udałem się więc do lekarza pierwszego kontaktu. Ten nawet na mnie
nie spojrzał, tylko od razu wystawił skierowanie do ortopedy.
Oczywiście termin do ortopedy miałem na połowę grudnia. Wszystko
byłoby dobrze, do ostatniej środy.

W zeszły czwartek obudziłem się i stwierdziłem, że nie mogę chodzić -
kuleję na prawą nogę. Tym razem problemem okazał się prawa kostka
(staw skokowy). Wieczorem pojechałem na pogotowie. Lekarz
stwierdził nadwyrężenie ścięgna Achillesa. Nie zrobił nawet zdjęcia!
Mówiłem mu o problemach z innymi stawami. W każdym razie zalecił
leżenie i okłady z Altacetu. Niestety ból kostki nasilił się w czwartek
późnym wieczorem. O ile wcześniej mogłem chociaż "pokuśtykać",
o tyle teraz chodzenie było praktycznie niemożliwe. Cały piątek
stosowałem się do zaleceń lekarza pogotowia, ale stwierdziłem,
że cała kostka prawej nogi jest okropnie spuchnięta!

W sobotę popołudniu pojechałem do szpitala. Na izbie przyjąć
badał mnie ortopeda, do którego jestem zarejestrowany na
grudzień. Opowiedziałem mu o wszystkim. Po badaniu
kwasu moczowego stwierdzono, że jego poziom jest w
normie, ale podwyższony (5,8 dla normy ok.2-7,2).
Zapisał leki (Anapran i coś osłonowego na żołądek) i kazał się
zgłosić do lekarza pierwszego kontaktu. Sam stwierdził,
że moje schorzenia _napewno_ nie będą ortopedyczne.
W książecce RUM zapisał: Odczynowe zapalenie stawów.

Na szczęście po przepisanych lekach bóle ustały (choć w ręce
i kolanie nie do końca). Rodzinny przepisał mi ponowne
badanie kwasu moczowego i stwierdził, że wszystkie objawy
wskazują na dnę moczanową. Z tego co zdąrzyłem się zorientować
w internecie, nie wygląda to za różowo, ale wolałbym poznać
opinię, kogoś kto to przeszedł, lub zna się na tym, bo jak wiadomo
Internet ogromnym śmietnikiem jest. :-)

--
Pozdrawiam
Żako

"It's nice to be home" - Rubens Barrichello - Monza 2002
"The victories belong to all of us" - Michael Schumacher po zdobyciu 7
tytułu Mistrza Świata

Witaj ponownie żako.


Wiesz dużo się naczytałam o tej dnie moczanowej i jakoś mi to Twoje nie pasuję
na tę dnę .U mojego męża też przemawiali za tą dną .Zrób sobie badania
OB,CRP,Latex i może morfologię .Zrób sobie prywatnie to kosztuje ale lepiej
wiedzieć co dolega .Widzisz mojemu męzowi też przepisywali ten Milurit co jest
typowy dla dny i niby też po tym trochę przeszło .Moze masz zapalenie
stawów .Idz do jakiegoś dobrego lekarza i nie daj się zbyć .Pozdrawiam Ania

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: "Czarna skrzynka Darwina" Behego po polsku!
Bzdura. Znajdz lepszy argument.
Potop, czemu ciagle zaprzeczacie -usilowaliscie sprowadzic go
do "lokalnego wydarzenia -byl. M.in.udowodnili to Alvarezowie.

Trzeba bylo az dziesieciu lat, by uprzytomnic sobie, ze zycie na
Ziemi, moze wyginac w mgnieniu oka.
Kiedy zaczelo sie "wielkie wymieranie"?

Unikacie tej odpowiedzi-nie w smak Wam ona. A przeciez przed
ok.10.000 p.n.e. wyginela znakomita czesc kopalnych gatunkow epoki
lodowcowej. "Nagle" pojawily sie nowe. Czy ewolucja osiagnela
szybkosc swiatla?
Tylko 2-3 tys. lat wystarczylo aby w miejsce tygrysa szablastego
wystapil "normalny" tygrys? A co z ludzmi? Nie wszyscy wygineli,
prawda? Co robil "erectus"(lub, jeszcze "lepiej", "Homo habilis")
przez ten czas? Gdzie "ewoluowal"?

Symulacyjne modele w NASA wykazalu, ze fala powodziowe miala 5 km
wysokosci i biegla z predkoscia ok.300 km/h. Tsunami, ktore runelo
na lady mialo co najmniej 1500-3000 m. wysokosci.

Wg. Waszej "teorii" czlowiek owczesny ledwo osiagnal
stopien "pastersko-mysliwski" i w chwilach wolnych zajal
sie "mordowaniem" neadertalczykow. Taki czlowiek nie zyl w gorach,
ktore nie stwarzaja dlan obszru lownego-musial koncentrowac swoja
dzialalnosc do dolin. A wiec ten czlowiek musial wyginac. Co Biblia
wyraznie opisuje.
Malo tego: biblijny opis zgadza sie w 100% z symulacjami
komuterowymi (mozecie i musicie je oczywiscie podwazac) i...z
setkami legen i mitow roznych ,ludow. Potop byl i zadne
ewolucjonistyczne wygibasy nie zdolaja tego zmienic. Geologia
wypowiada sie "za". A Wy nie? No a jesli Potop byl? To co wtedy?

No wiec jesli Potop zdarzyl sie przed 10.000 lat to dlaczego nie
mogl zdarzyc sie przed 65 mln. lat? 150 mln.lat? 1 mld lat?, 2 mld
lat?
Mogl i sie zdarzal. Czlowieku: australopitecus wg. Was opanowal
niziny Europy, Azji a nawet Ameryki (dlaczego tam nie ewoluowal?) a
ile tego materialu kopalnego dzis uzyskano? Powiedz nam to wyraznie,
abysmy mofli Wam przyklasnac i przyznac racje Nie mozesz, prawda?
To ja Wam powiem: tu jeden zab, 1000 km pol zuchwy, jeszcze 1000 i
staw skokowy.... TO JEST CALA Wasza nauka!
A od australopitecusa (smiac sie chce, ze malpe "Lucy" usilowaliscie
p0rzerobic na "Pierwsza Rodzine") do czlowieka jeszcze
daleko...chyba wg. Waszej "teorii"?
Nie? A dlaczego nie? Przeciez mutacje potrzebowaly calych mld. lat
na stworzenie pierwszych bialek. Potem dalszych miliardow na
stworzenie lepszych szkieletow, planow ciala, oczu, gatunkow,itp.
Postawie proste pytanie: ile "wiewiorkowatych" zylo w epoce
dinozaurow, ile bylo tych chetnych do dalszej ewolucji?
Nie mozecie odpowiedziec? Szkoda. To co to za "nauka"?

Zamiast ewolucyjnych bajdurzen, skoncentrujcie sie na sprawie
zasadniczej: Dlaczego "teoria" ( w przeciwienstwie do "ciemnej
religii chrzescijanskiej" (dlaczego ten Wasz Dawkins nie krytykuje z
oxfordzkiego stolca tak glosno muzulmanow? Chce zyc, co? Tylko co to
za czlowiek i gdzie jego moralnosc...naukowca?) stanowila znakomity
fundament anty-ludzkich ideologii?

Poniewaz nie potraficie dac konkretnej odpowiedzi na zadne pytanie,
odpowiedz na powyzsze nie powinna sprawic Wam najmniejszego klopotu.
Szczerze pozdrawiam!
(Z) Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu