Widzisz posty wyszukane dla słów: Staw kolanowy





Temat: ARTROSKOPIA KOLANA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
musze przyznac ze masz szczescie ze tak szybko bedziesz miala wizyte gdyz norma
to 2-3 miesiace czekania.jezeli chcesz byc od razu przyjeta wez skierowanie do
szpitala na oddzial ortopedyczny zapewniam ciebie ze bedziesz przyjeta od razu
a to nie zawsze konczy sie pozostaniem na kilka dni. U mnie skonczylo sie to
tym ze lekarz powiedzial mi ze nie wie co mi dolega, bo jest za mlody i nie ma
praktyki poczekalam miesiac az do dzis a w sumie wczoraj. Ale moze powiem
najpierw co mi dolega, 5 lat temu na wf cos mi przeskoczylo w kolanie, bol nie
przechodzil przez pare dni wiec zdecydowalam sie na wizyte u lekarza skonczylo
sie to fizykoterapia przez 2tyg i koniec wg lekarza nie powinno mnie juz nic
bolec (a nie mialam nawet zrobionego zdjecia) i tak żylam w niewiedzy. Bolalo
czasem mocniej czasem mniej kazda wizyta u lekarza konczyla sie przepisaniem
tabletek czy masci przeciwbolowych. Po 2latach od kontuzji mialam zrobione
zdjecie ale uslyszalam ze wyglada na to ze wszystko jest dobrze i znowu
fizykoterapia i splawienie pacjeta. Tak bylam odsylana przez 5 lat, czulam sie
jakby nikt do okola nie wierzyl mi ze cos mnie boli. I w tym roku zdecydowalam
się znowu pójść do lekarza (często chodziłam do innego mając nadzieje, że może
ten akurat coś z tym zrobi) i chyba tym razem miala małe szczeście w
nieszczęściu. Dowiedziłam się ze mam skręcony staw kolanowy i jedynym wyjsciem
w tym przypadku jest artroskopia, gdybym wczesniej miała diagnoze co mi dolega
być może bym nie musiała jej przechodzić. A moje szczęściej w tym wszystkim to
takie, że nie musze czekać pare miesiecy tylko wizyte mam wyznaczoną na
czwartek. Nie wiem jak to będzie jestem w miarę młodą osobą(20lat), musze
przyznać ze trochę się boje. Boję sie bólu że mimo znieczulenia miejscowego to
bede to czuła:(. Cghciałabym aby był już czwartek wieczór i abym była już po
wszystkim.
Mam nadzieje,że trafisz do normalnego lekarza który ciebie nie spławi tylko sie
tobą zajmie i u ciebie bedzie juz tylko lepiej. Będę trzymała kciuki. Trzymaj
się ciepło.
Pozdrowienia dla wszystkich Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu





Temat: SZUKAM ORTOPEDA spec. staw kolanowy
SZUKAM ORTOPEDA spec. staw kolanowy
Witam, szuakm dobrego specjalisty od kolan, chodzi o leczenie po wypadku na
nartach - czy ktoś zna, ale nie od razu kogoś kto wysyła do swojego
prywatnego gabinetu na operacje.
dzięki za informacje i pozdrawiam Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu





Temat: Dejavu Lamos - 3kkm
ro@silesia.pik-net.pl <roman%silesia.pik-net@f88.n484.z2.fidonet.org
wrote in message


JW wrote:

 | Dzisiaj stuknęłu 3000 km. No i trochę uwag:
 | - zawieszenie - zdecydowanie nie na pohitlerowski beton na A4,
 | - silnik - dynamiczny, elastyczny (jak to pogodzić?) - może być,
 Jfakt, ale jaki wozek moze podolac tej precyzyjnej niemieckiej robocie?
:)

Poldek ze sprawnymi amortyzatorami sprawuje się na tym betonie
zdecydowanie
lepiej. Lamos zachowuje się jak Poldek bez amortyzatorów.
Co do niemieckiej, precyzyjnej roboty - ta droga ma 60 lat i przez te 60
lat
poza laniem smoły (bo trudno to nazwać asfaltem) w co większe dziury nie
robiono
nic. Dodaj do tego kwaśne deszcze i się zdziwisz, że droga jest w tak
_dobrym_
stanie...


Dzizus! Fakt! To prawie nowka, niemal nie smigana :)))


 | - wygoda - prawa noga cierpnie do bólu :'(, regulacja fotele masą
 Jpokręteł nie pomaga - zna ktoś lekarstwo?
 JTak, zaliczaj przynajmniej 2 razy w tygodniu silownie to zapomnisz o
 Jwszelkich bolach.
 JA swoja droga to co 100 km mozesz robic sobie male przerwy?

Na jedno i drugie nie mam czasu. Na pierwsze jestem również zbyt leniwy


;-)

No coz, w takim razie chyba bedziesz musial sie do tego przyzywczaic.
Chociaz serio polecam te spacery na silownie (np ja chodze, aby bylo razniej
z moja kobita, ona idzie na aerobik a ja na ciezarki ;)).
Mnie kiedys zaczal bolec staw kolanowy w lewej nodze przy wsiadaniu,
(nieprzyjemnie klulo :<  )  jakos tak mi sie ciezar rozklada ze przez ten
moment ta noga jest najbardziej obciazona. Zaczalem chodzic na sil i bol
zniknal.


 | - układ kierowniczy - po czorta mi to wspomaganie? Dlaczego tak
 | wrażliwy na koleiny? Nadal myszkuje przy 170+ km/h :-(,
 JChyba nie bylo obowiazku brania wspomagania :) przy zakupie?

A niby jak to sobie wyobrażasz? O ile mnie skleroza nie myli, to już nie
ma
chyba Lamosa bez wspomagania... W każdym razie nie z silnikiem 1.6.


Sorki ale teraz nie za bardzo sledze jak wyposaza sie te auta. Jak moj
"Lani" byl brany to wspomaganie bylo w opcji. Wiec zwracam honor do
kieszeni.

  JA moze czas juz zmienic auto?


Na inne ze wspomaganiem?


Podobno wersja Seicento Young go nie ma. Ja bym sie nie zastanawial dlugo
;-)))


 | Szacowane minimalne: 8-8.5 l/100 km (spokojna jazda na trasie max. 140
 | km/h)
 | Szacowane maksymalne: 11.5 l/100 km (bardzo agresywna jazda w mieście)
 JNie robilem tak szczegolowego zestawienia ale Lani z silnikiem 1.5 na
 Jtrasie pali mi 7,2. W zimie po miescie dochodzil nawet do 9 ale ten
kto z

Spokojnie jeździsz.


Faktycznie, raczej go nie przemeczam. Ale tez nie pyrkam 80.


 JWroclawia wie dlaczego... :)

Nie jestem z Wrocławia, ale wiem dlaczego.


Taaak, to zmora naszych czasow :<


 JPytanie na koniec - czesty zarzut stawiany tym samochodom - czy cos ci
sie
 Jsypie z auta?

A co ma prawo sypać się z 3-tygodniowego auta o przebiegu 3 kkm?


Ja nie wiem ale sa tacy co to wiedza, niestety nie chca pisnac ani slowka
:(.
Spytaj p. Paweł Maćkowiak wg niego Lanosy to szrot.


RoMan (2:484@fidonet.org)
mailto:ro@silesia.pik-net.pl


Ciesze sie ze poznalem kolejnego, raczej zadowolonego uzytkownika tego - jak
to co poniektorzy powiadaja - sypiacego sie auta.

Pozdrawiam

Dab
ICQ    <5761382
e-mail <d@cku.pwr.wroc.pl

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: 6 wypadków śmiertelnych, o 30 proc. więcej zranień

niektórzy wyciągnęli niewłaściwe.
Już tytuł wątku jest stwierdzeniem nieprawdziwym.
Carving nie spowodował wzrostu liczby wypadków na stokach.
Dowodem są statystyki prowadzone, miedzy innymi przez szwajcarskie i austriackie ubezpieczenia oraz instytuty zajmujące się problematyką wypadków, również sportowych.
Np:
www.suva.ch/home/suvaliv/kampagnen/check_the_risk_uebersicht/unfallstatistik.htm
Z diagramów wynika że liczba wypadków (Szwajcaria) w latach między 1993 a 2006 pozostaje na zbliżonym poziomie podczas gdy ilość wypadków w 1992 r. była zdecydowanie wyższa.
Jak ktoś chce to niech sobie sprawdzi kiedy na stokach zaczął dominować Carving zanim zacznie wypisywać bzdury.

W Austrii bywa na stokach ca. 2 miliony Austriaków
i 6 milionów obcokrajowców (narciarzy i snowboardzistów) podczas całego sezonu. Statystyki mówią o średnio 35 tysiącach wypadków,
z czego 20-30 to wypadki śmiertelne, łącznie z pochłoniętymi przez
lawiny. W komentarzach do statystyk stwierdza się że szybkości na stokach się zwiększyły ale jako przyczyny wypadków w grę wchodzą przede wszystkim brawura, sztuczny śnieg i mocno ubijane trasy.

Carving sam w sobie nie jest przyczyną wypadków.
Carving to dalszy konsekwentny rozwój stylu klasycznego chociażby poprzez systematyczne wprowadzanie nowych technologii.
Styl klasyczny jest trudny miedzy innymi z powodu swojej nienaturalności:
osie stóp stojącego człowieka tworzą normalnie V,
bardziej u mężczyzn, mniej u kobiet.
Jadąc klasycznie musimy w nienaturalny sposób ustawić stopy równolegle co powoduje wyjątkowo
niekorzystny rozkład obciążeń stawu kolanowego.
Robimy z nóg X, prowadząc narty równolegle, prawie dotykające się. Części wewnątrz kolana nie przylegają do siebie całymi powierzchniami w rezultacie czego staw kolanowy jest bardziej obciążony i narażony na kontuzje.
W carvingu ten problem nie istnieje - pozycja narciarza jest bardziej
zbliżona do naturalnej budowy człowieka i rozkład sił jest znacznie bardziej optymalny mimo że siły te mogą być znacznie większe zwłaszcza podczas szybkiej jazdy po łuku.
Krotko:
carving jest bardziej "sympatyczny" dla naszych kości, mięśni
oraz czynności motoryczno-ruchowyh mimo że musimy się niekiedy mocno
wychylać - siły działające na narciarza są optymalnie rozłożone.


Poza tym carving uprawia się na średnio nachylonych stokach.
Na stokach o dużym nachyleniu i tak trzeba się "przełączyć" na
śmigi równolegle.
Problematyczne w carwingu są ekstremalnie krótkie narty, które przy zbyt dużych szybkościach mają niestabilny bieg/ślizg.

Zwolennikom stylu klasycznego jest oczywiście trudniej jeździć na mocno taliowanych nartach po gładko przygotowanych trasach z powodu
kantowania się szerokich końców nart w ubitym śniegu.


Enjoy it ! Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Da się jeździć bez łąkotki ?
Gość portalu: Slav4 napisał(a):

> Pytam w imieniu żony - wczoraj przeszła meniscektomię (wycięcie łąkotki);
> jutro wychodzi i zaczyna rehabilitację....
> Do wiosny sporo czasu żeby odbudować mięśnie, ale pytanie - jak tego rodzaju
> wysiłek wpływa na "niekompletny" staw kolanowy ?
> A tak w ogóle to wczoraj jak jej otwarli kolano, pierwszą reakcją zespołu
> było: "o k.... patrzcie co tu jest". Łąkotka urwana i przesunięta do wnętrza
> stawu, zerwane ACL (więzadło krzyżowe) i ubytki w chrząstce stawowej.
> Masakra. To jest wszystko uraz z siatkówki sprzed 11 lat (ACL i łąkotka na
> 100% zastarzałe). I z takim kolanem dziewczyna grała w siatkówkę oraz tylko w
> tym roku przejechała 3700 km. Niełatwe 3700. Mnie się w głowie nie mieści;
> chirurg nie wierzy. Robocop ?
> Lekarze proponują jeszcze drugą operację - rekonstrukcję ACL ale na razie
> jedno się musi zagoić.
> Ale pytanie jak na wstępie - znacie jakichś kolarzy bez łąkotek ? Rozumiem że
> planowane SPD trzeba sobie odpuścić, prawda ? A może "ubijaki" zamiast SPD-
> ów ?

Nie znam kolarzy, ktorzy jezdzili latami z niestabilnym kolanam(zerwane ACL i
brak lakotki).
Znam natomiast kolarzy po rekonstrukcji ACL (b.dobre rezultaty)oraz nieaktywne
osoby po rekonstrukcji ACL(totalna katastrofa wynikajaca z lenistwa chorego w
okresie rehabilitacji).

Jaki bedzie wplyw jazdy na rowerze bez lakotki przysrodkowej(zostaje ona z
reguly uszkodzona przy zerwaniu ACL) po rekonstrukcji ACL na stan stawu
kolanowego po 20 czy 30latach?
Na to pytanie nie mozna dokladnie odpowiedziec bo badan obejmujacych tak
dlugi okres czasu chyba nikt nie prowadzil.
W wiekszosci przypadkow brak lakotki przyczyni sie do artretyzmu kolana
niezaleznie od tego czy jest sie fizycznie aktywnym czy nie.
W literaturze mozna spotkac przypadki osob jezdzacych na rowerze bez lakotki
35lat(dluzsze rowerowanie uniemozliwil artretyzm).

Sytuacje poprawilby przeszep lakotki(na ile lat ? 5-10?).
SPD czy ubijaki moga zwiekszyc ryzyko poglebienia destabilizacji kolana przy
braku doswiadczenia w ustawieniu blokow(ewentualne kliny pod blokiem ) czy
wysokosci siodelka ,jego pozycji przod/tyl oraz aktualnej oceny stanu
kontuzjowanej konczyny.
Z zatrzaskowych pedalow jedynie Speedplay Zero moznaby brac pod uwage.
Prawdopodobnie po kilkunastu latach jazdy na rowerze z tak zdestabilizowanym
kolanem zmienil sie kat miedzy koscia udowa a piszczelowa przez co noga stala
sie krotsza(sprawdzic to mozna dokladnie po zrobieniu RTG calej postaci w
pozycji stojacej na specjalnejkliszy z podzialka).Zdjecie to pokaze tez czy
ustawienie miednicy jest prawidlowe.
Przy krotszej konczynie zalecana jest natomiast wkladka ortopedyczna.
Nie dziwie sie,ze ortopeda nie wiedzial co konkretnie odpowiedziec, bo jest to
b.trudny temat nawet dla ortopedy uprawiajacego kolarstwo.

Mozna zadac pytanie specjaliscie w tej dziedzinie korzystajac z adr. email
jakie sa podawane
w publikacjach naukowych np:
Dr. Mario Lamontagne , PhD
www.biomech.uottawa.ca/english/researchers/Mario_Lamontagne.html

Pomocna moze byc literatura w j.ang
Journal of Rehabilitation Research and Development
Journal of Clinical Biomechanics
Biomechanics
Biomechanics and Sports Rehabilitation
American Society of Biomechanics
International Society of Biomechanics
Journal Knee Surgery Sports Traumatology Arthroscopy

oraz polskim:
zatoka.icm.edu.pl/acclin/
Sprawdza sie powiedzenie M.Pantaniego -"Najgorszy kolarz to wielki sportowiec"
(3700 km przy tak zdestabilizowanym kolanem to wielki wyczyn).
Na szczescie kontuzjowani kolarze wychodza z kontuzji kilkakrotnie szybciej niz
nieaktywne osoby dzieki ich determinacji oraz dobrej bazie miesniowej.
Zycze szybkiego powrotu do pelnej sprawnosci.

Spector







Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Wiosennie :)
Szpilki - jak chodzic
Zaloz buty:) i sie WYPROSTUJ.

Sylwetka ma wygladac tak, jakby ktos was pociagal w gore za kosmyk wlosow na
czubku glowy:

- szyja wyciagnieta, barki swobodnie OPUSZCZONE

- plecy wyprostowane, lopatki SCIAGNIETE - biust wypiety:)

- miednica - trudno mi to wytlunmaczyc bez pokazania, ma byc jakby odwrocona w
gore i troche podana do przodu (ktora cwiczyla callanetics lub podstawy baletu
wie o co chodzi), inaczej - posladki spiete i wciagniete (no, bez
przesady;),uwaga - to nie ma wygladac - tylek wciagniety, brzuch wypiety jak w
lordozie)), a brzuch wciagniety, ale osiagamy to nie za pomoca wdechu tylko
jakby "podciagamy" dolna czesc brzucha do gory tymi miesniami z bokow (przy
kolcach kosci biodrowych, nie z bokow talii), jesli ktoras cwiczyla miesnie
Kegla bedzie wiedziala o co chodzi), co automatycznie spowoduje

- napiecie miesni z przodu ud i

- przeniesienie czesci ciezaru ciala z piet nad przednia czesc stopy

Sprobujcie pochodzic w butach noszac na glowie dosc ciezka ksiazke -
zobaczycie, a taka postawa powoduje ustabilizowanie ciala (kiedy juz sie
nauczycie ja utrzymywac).

Technika chodu:

Z postawy jak wyzej wysuwamy dowolnie wybrana noge do przodu, potem druga,
potem znow pierwsza;PPPPP

A wlasnie ze bo nie!

Nie chodzi sie "od nog" wysuwajac najpierw stopy, a potem przesuwajac reszte
ciala. Przyjrzyjcie sie tancerkom - zawsze gora ciala jest leciutko podana do
przodu, nawet przy piruetach ruch zaczyna sie z tzw. bazy, nikt nie robi
najpierw zamachu noga (co najwyzej zupelnie poczatkujace i potem sie dziwia,
dlaczego sie przewracaja). Idziemy tak, zeby najpier powietrze rozcinal nasz
wyrosniety biust:))))

Praca nog - po kolei:)

Technika stawiania stop
- pierwsza faza ruchu - niewazne, w jakim obuwiu, najpierw podloza dotyka pieta
(obcas), z tym, ze przy wysokich szpilkach postawienie fleka i reszty odbywa
sie prawie jednoczesnie, co to nie znaczy, ze nalezy chodzic "z palcow" (z
palcow to chodza koniki i inne kopytne).
Powtarzam jeszcze raz - nie wysuwamy stopy pierwszej w przod, przy stawianiu
kroku OD RAZU nastepuje przeniesienie srodka ciezkosci (mamy go w okolicy
pepka).
-druga faza ruchu - oderwanie nogi "tylnej";) od podloza - odpychamy sie nia
mocno zginajac stope tuz za nasada palcow - ta noga nas napedza:), stopa
pracuje (zwroccie uwage jakie ladne wysokie podbicia maja tancerki).
Wazne - stopy sa ustawione tak, ze piety sa skierowane troszke bardziej do
wewnatrz, a palce na zewnatrz, nie odwrotnie! Przy takim ustawieniu od razu
poczujecie napiecie miesni po wewnatrznej stronie nogi.

Jak pracuje reszta nog:
- praktycznie NIE UGINAMY KOLAN, stabilizujemy staw kolanowy napinajac miesnie
wokol niego, zeby nie latal sobie niczym drazek zmiany biegow na luzie - warto
wziac sobie to do serca, bo uszkodzenie wiezadel lekotki jest mocno
nieprzyjemne, cos o tym niestety wiem....

- skoro nie uginamy kolan to musimy ruszac czyms innym;), czyli oslawione
kolysanie biodrami. Przy zachowaniu wszystkich powyzszych przykazan wychodzi
samo, bo inaczej sie nie da:). Kolce kosci biodrowych opisuja cos w rodzaju
delikatnych poziomych osemek, to nie ma byc czlapanie na sztywnych nozkach z
kolebaniem sie na boki a'la chodziarz


Nogi stawiamy wasko, moze niekoniecznie jedna przed druga, zeby slad byl w
jednej linii, ale wasko, zeby bylo lekko czuc prace przywodzicieli ud (miesnie
po wewnetrznej stronie uda).


Uufff...nikt nie obiecywal, ze to bedzie proste (do opisania;))

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Mam nową nogę :-)
nie wiem. zanik chrzstki i maziowki - jesli ma to z zastoju.
czy jest to wskazanie- nie wiem. tu trza fachowca- tkwiacego w tym.

fachowa informacja o synviscu skopiowalam ponizej.

Hylan G-F 20
hylan G-F 20
chondroprotectivum
M09AX
Działanie: Lek zawiera polimery hylanowe (hylan A i B), które są połączonymi
krzyżowo pochodnymi hialuronianu sodu, będącego naturalnym kompleksem liniowego
polisacharydu z grupy glikozaminoglikanów. Substancją czynną jest hylan A
(m.cz. 6 mln D). Wykazuje właściwości reologiczne prawidłowego płynu
maziówkowego młodych osób. Lek pokrywa i chroni powierzchnie tkanek oraz
wypełnia przestrzeń międzykomórkową miękkiej tkanki łącznej stawu, zapewniając
ochronę komórkom i elementom włóknistym macierzy zewnątrzkomórkowej. Poprzez
zmniejszenie pobudliwości receptorów bólowych zmniejsza dolegliwości bólowe i
przywraca prawidłową ruchomość stawu. Po podaniu dostawowym lek jest powoli
uwalniany do krwi, a następnie szybko wydalany; nie przenika do innych tkanek i
narządów.

Wskazania: Okresowe zastąpienie i uzupełnienie płynu maziówkowego w leczeniu
bólu w przebiegu choroby zwyrodnieniowej w obrębie stawów kolanowych oraz w
celu zwiększenia ruchomości stawów kolanowych w przypadku braku skuteczności
zachowawczego leczenia niefarmakologicznego i powszechnie stosowanych leków
przeciwbólowych.

Przeciwwskazania: Nadwrażliwość na którykolwiek składnik preparatu i białka
ptaków. Ciężkie zapalenie stawów, zakażenie stawu obecnie lub w wywiadzie,
choroby skóry lub zakażenia w miejscu podania. Nie podawać pozastawowo ani do
maziówki lub torebki stawowej; podanie donaczyniowe może spowodować wystąpienie
ciężkich, ogólnoustrojowych działań niepożądanych. Nie podawać przed przyjęciem
leku lub jednocześnie z lekiem z grupy radiologicznych preparatów cieniujących.
Do dezynfekcji miejsca podania nie stosować preparatów zawierających IV-rzędowe
sole amonowe. Ostrożnie stosować, jeżeli współistnieje zastój limfatyczny lub
żylny w obrębie lub obwodowo w stosunku do stawu. Nie podawać dostawowo środka
miejscowo znieczulającego. W przypadku stwierdzenia płynu w stawie należy go
usunąć za pomocą tej samej igły, a następnie zmienić strzykawkę w celu podania
leku.

Interakcje: Nie wykazuje interakcji z niesteroidowymi lekami przeciwzapalnymi
ani steroidami.

Działanie niepożądane: Ból, obrzęk i(lub) wysięk w okolicy stawu większy niż
przed podaniem leku stanowi przeciwwskazanie do podania kolejnej dawki do czasu
ich ustąpienia lub należy zaniechać kontynuacji leczenia. Dużą ilość płynu
wysiękowego można usunąć poprzez nakłucie stawu.

Ciąża i laktacja: Wpływ leku nieznany.

Dawkowanie: Iniekcje dostawowe; staw kolanowy: 2 ml raz w tyg. przez 3 tyg.;
można podawać do więcej niż jednego stawu jednocześnie. Można jednocześnie
stosować dostawowo steroidy.

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: SF: Granice człowieczeństwa
Twarz człowieka (3)
Przypomniał sobie ranę ziejącą w piersi. Położył na niej rękę. Pod opuszkami palców wyczuł delikatny opór błony kryjącej. Rana goi się dobrze. Jestem świetną maszyną.

Jestem maszyną.

Żałość i złość ścisnęły mu gardło. Usłyszał daleki tupot ludzkich nóg. Już nadbiegają, cała banda z rozpylaczami w rękach, skryci w kuloodpornych pancerzach, podobni do robotów, by - sami bez twarzy - zabić istotę bez twarzy.

Podszedł do freezboxu. Objął go ramionami, w pierwszej chwili chyba nawet nie chciał zrobić tego, co faktycznie zrobił - ugiął kolana i dwutonową szafę podniósł o dobre pół metra!

Podłoga jęknęła, gdy szedł po niej z freezboxem w objęciach, ciężko i głośno ciągnąc swój olbrzymi ładunek do drzwi. W pewnej chwili Bevilaqua pomyślał, że wygrał. Thomas mocniej stąpnął
i podłoga się pod nim załamała. Noga utknęła w otworze aż po staw kolanowy, a freezbox napierał na nią całym ciężarem. Cyborg szarpnął się jak drapieżnik w pułapce. Z uporem, w milczeniu walczył z zagrożeniem.

Bevilaqua obserwował go jak urzeczony. Chciał uciec, ale nogi miał ciężkie jak sztaby. Skoncentrował całą swoją wolę, by strząsnąć z siebie brzemię odrętwienia, przywołał nawet na pomoc dokuczliwy ból, ale kiedy doszedł do siebie, było już za późno. Thomasowi udało się przesunąć stalową szafę na bok, jednym ruchem wyszarpnąć nogę z pułapki razem z metrem kwadratowym podłogi, a gdy Bevilaqua pobiegł do drzwi, sięgnął po niego lewą ręką, chwycił i odrzucił do tyłu jakby to był nadmuchany balonik. Bevilaqui nie było dane zobaczyć, co się działo w ciągu następnych minut. Opierał się plecami o przewrócone biurko, kaszlał, charczał, a z oczu ciekły mu łzy. Kiedy przejrzał, freezbox tarasował przejście.

- Niech pan go otworzy i wyda mi twarz - spokojnie powtórzył cyborg.
Nawet po tak nadludzkim wyczynie nie miał zadyszki.

Bevilaqui nagle wszystko zobojętniało. Ciało bolało go w stu miejscach a wszystkie te bóle i dolegliwości zlewały się w uczucie tępego ćmienia gdzieś w potylicy. W oddali słyszał buczenie syren alarmowych. Komputer freezboxu zdążył powiadomić organa bezpieczeństwa o napadzie na biuro inspektora szkoły. Wokół budynku zacieśnia się krąg trzystu ludzi wyposażonych w najnowocześniejsze środki techniki bojowej. Za dużo ich na ciebie, chłopcze. Tak, jesteś dobry, nikt by nie podejrzewał, że cyborg jest zdolny do takiego wysiłku. Ale gdzie ci do bomb implozyjnych, zamrażaczy i wibratorów.

Wyszczerzył zęby. Chyba miał być to uśmiech.

- Nie mogę otworzyć. Przerwałeś zasilanie.

Bevilaqua leniwym gestem wskazał kabel sterczący ze ściany w miejscach, gdzie jeszcze kilka minut temu stał freezbox. Pokręcił głową.

- Nigdy nie będziesz miał swojej twarzy, dwadzieścia jeden. N igdy się stąd nie wydostaniesz. Możesz mnie zabić, ale to nie zmieni postaci rzeczy. W czym ci to pomoże? Nasi chłopcy już są na miejscu.

Za drzwiami rozległ się dudniący głos głośnika:

- Cofnijcie się do przeciwległej ściany. Kiedy doliczę do dziesięciu, odblokujemy wejście.

- Freezbox jest ciężki, ale wibrator sobie z nim poradzi. Chodź lepiej tu do mnie, albę jeszcze coś ci się stanie.

- Wzrusza mnie pańska troskliwość - zauważył Thomas. Głos za drzwiami beznamiętnie odliczał:

- Osiem... dziewięć... dziesięć...

Wibrator zawył, zatrzęsła się cała ściana i wielkie płaty tynku z hałasem zaczęły spadać na ziemię. Freezbox podskakiwał na podłodze jak zwierzę torturowane elektrowstrząsami, ale ramiona cyborga niemiłosiernie przyciskały go do framugi drzwi.

Potem nastąpiła cisza. Obłoki białego pyłu unosiły się nad podłogą. Thomas rozluźnił uścisk.

- Przyniosą nowy wibrator. Przyniosą dziesięć czy nawet sto wibratorów,
jeśli będzie trzeba - szczerzył się do niego Bevilaqua. Chciał jeszcze dodać coś uszczypliwego, kiedy wydarzyło się coś nieoczekiwanego.

Drzwi freezboxu się otworzyły.

Zapewne wibrator tak dokładnie wstrząsnął wewnętrznymi mechanizmem szafy, że uszkodził zamek i ciężkie, izolowane nadprzewodnikami drzwi cicho otworzyły swe podwoje przed Thomasem.
W tumanach wapiennego kurzu błysnęły płaskie pudła z twarzami.

Cyborg na chwilę zamarł a potem powolutku podniósł ręce, jakby wszystkie te kasety chciał chwycić w objęcia. Szybko się jednak opanował, sięgnął do środka i na chybił trafił wybrał jedną.

Była to metalowa kaseta bez widocznego zamknięcia czy zawiasów, tak precyzyjnie wyszlifowana, że gdyby człowiek przejechał po jej kancie opuszkiem palca, mógłby się skaleczyć. Nigdzie nie było żadnego napisu, tylko na jednej ze ścian wytrawiono trójwymiarowy portret twarzy, która była w środku.

Thomas wpatrzył się w nią. Powoli się odwracając podchodził do Bevilaqui, nie spuszczając zdobyczy z oczu.
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Łączenie antybiotyków bakteriobójczych...
Strzelanie i ból w stawach - podstawowe pytanie, czy we wszystkich czy tylko w
jednym? Jeśli w jakimś jednym konkretnym bądź kilku, to owszem może być
schorzenie bakteryjne. Jeśli we wszystkich na raz, niemal na pewno są to jakieś inne
zaburzenia. Niekoniecznie brak magnezu w diecie, ale może też być np zespół złego
wchłaniania tego pierwiastka. Owszem zazwyczaj przy strzelaniu stawów przyczyna to
magnez + ewentualnie potas, dlatego jak przejrzysz forum zauważysz że zawsze
mówię ludziom - osłonowo bierzcie potas do magnezu, wypłuczecie magnezem potas,
zaczną wam wszystkie stawy strzelać i od razu będziecie pytać czy to aby nie
borelioza.

Może być tak, że np pijesz dużo kawy, coli czy np gazowanej wody mineralnej. W takiej
sytuacji uzupełnianie magnezu nic nie da, bo z miejsca go wypłukujesz. Ile tych
tabletek magnezu z B6 zjadasz? Jedna zawiera 50 mg magnezu, przy niedoborach
czasem zaleca się nawet 500 mg / dzień, czyli 10 tabletek. Ale to już ryzyko, głównie
ryzyko przedawkowania witaminy B6. I na uzupełnienie magnezu na pewno nie
wystarczy tydzień, to się robi przez kilka tygodni, biorąc duże dawki.

O boreliozie, jeśli stawy tylko "strzelają" i lekko bolą, możesz raczej zapomnieć.
Prędzej już jakaś choroba wydzielania wewnętrznego czy np autoimmunologiczna.
Borelioza, jak wspominałem, atakuje pojedynczy staw czy ich grupę, powoduje silny
ból, opuchliznę, nie powoduje strzelania. Owo strzelanie jest po prostu wynikiem złego
wytwarzania mazi w torebkach stawowych, jest samo w sobie dość groźne -
przesuszona torebka stawowa to przyczyna szybkiego zużywania się stawów (a więc i
ich bólu, one po prostu Ci się wycierają bo zabrakło im poślizgu). Długotrwałe
przesuszenie może doprowadzić nawet do trwałego kalectwa.

Większym problemem są te kłopoty z pamięcią. Mogą być wywołane niedoborami,
owszem, ale mogą też być wywołane jakimiś chorobami centralnego układu
nerwowego. Niemniej w 95 przypadkach na 100 są to niedobory, także takie odczucia
nie swoich kończyn, takie jakby wrażenie że głowa jest w środku szklanej kuli a głosy
docierają jakby z odległości - to wszystko zazwyczaj są niedobory. Proponuję najpierw
spróbować to bardzo solidnie nasycić i zobaczyć czy nie ma wyraźnej poprawy, potem
jeśli nie będzie poprawy nie celować w boreliozę, bo na 100 przypadków chorób
wywołujących takie objawy 1 to borelioza, tylko iść do neurologa i walczyć o solidne
badanie. Jak skupisz się na boreliozie będziesz celować w ten 1%, podczas gdy
zlekceważysz wszystkie pozostałe możliwe schorzenia.

Test PCR stanowczo odradzam, jeśli przejrzysz uważnie forum obok zauważysz, że
niemal wszyscy którzy zrobili sobie takie testy i wyszły im pozytywne nie mieli potem
żadnych postępów w leczeniu. Ten test po prostu bardzo często wychodzi fałszywie
pozytywny. Poza tym jeśli już nawet masz boreliozę, to jest to bardzo łagodna ale
jednak postępująca postać neuroboreliozy, nie do wykrycia testem z krwi - bakterie (i
antyciała też) znajdują się tylko w płynie mózgowo - rdzeniowym. Albo nakłucie
lędźwiowe, albo MRI, w Twoim wypadku test PCR z krwi to strata kasy i narażenie się
na niepotrzebny stres gdy wyjdzie fałszywy pozytyw. Daj szansę lekarzom którzy
mówią że to niedobory - bo jak słowo, to wygląda na czysty niedobór, kup sobie sok
pomidorowy i pij go dużo - ma naprawdę genialną zawartość potasu, 2 gramy w litrze,
jedz tego magnezu DUŻO, nie pij napoi gazowanych i kawy. Po tygodniu - dwóch
powinna być bardzo wyraźna poprawa. W sumie ciekawy lekarz który sam potas
przepisuje, potas "współgra" z innymi elektrolitami oraz magnezem. Jest taki
preparat "gastrolit", on uzupełnia wszelkie elektrolity, teoretycznie jest szansa że
pomoże wchłaniać - ale to 10 zł za 15 torebek, drogie trochę. Jak nie pomoże, może
to być problem złego wchłaniania, złego metabolizmu, może być po prostu
genetyczna wada - jedni mają garbaty nos, inni słabą pracę mazideł w stawach.

Noga się ugina bo masz najzwyczajniej zmasakrowany ciągłym zasuszeniem staw
kolanowy. Mi też się tak uginała gdy się przetrenowałem, niezły kosmos - idzie
człowiek i nagle leży W sumie to pierwsze co powinnaś zrobić to kupić glukozaminę,
ona bardzo mocno pobudza wydzielanie mazideł stawowych.

Nagłe uderzenia zimnego potu... a przypadkiem nie występują one po najedzeniu się
słodyczy?

A jak poprawy nie będzie - nie myśl ciągle o boreliozie, bo ona takich objawów
stawowych nijak nie daje. Jak w MRI wyjdą zmiany w mózgu wskazujące na
stwardnienie rozsiane, wtedy dopiero możesz niejako "w ciemno" spróbować terapii
antybiotykowej przeciw neuroboreliozie, ale z tych objawów co podałaś szansą na nią
jest jak na szympansa. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Historia mojej choroby
Historia mojej choroby
Mam na imię Ela , mam 42 lata ,mieszkam w Warszawie .Moja choroba zaczęła się
chyba w liceum ,ale wtedy nie miałam o tym pojęcia.Kręciły mnie stawy
kolanowe,miałam problemy z kręgosłupem ,zwłaszcza na zmianę pogody,wolałam
zimę niż lato ,mimo że jestem zmarżluchem.Chodziłam na gimnastykę korekcyjną
,stosowałam maści i tak przeleciało kilka lat.Zawsze miałam zimne stopy i
dłonie ,rajstopy zdejmowałam w lecie jak było powyżej 25 st. ciepła.Lekarz
zrzucał to na krążenie bo mam niedomykalność zastawki dwudzielnej.Choruję też
na tarczyce,w 1986 miałam strumektomię,zostawiono mi 2 procent tk.
tarczycowej-guzki-7- były łagodne,po kilku latach znów odrosły ,ale to inna
bajka.Jestem pod stałą opieką endokrynologa ,co pół roku badania ,wykluczone
zapalenie tarczycy -co ważne przy RZS.W 1990 urodziłam syna w 32 tyg. i8
ratując życie dziecku "zafundowano" mi okołoporodowy uraz kręgosłupa .Pół roku
o kulach lub przy ścianach, z bółu myślałam że zwariuję ,nie wie jak przeżyła
m ten okres ,chyba siłą woli , bo z dzieckiem było dużo problemów.w 1992
pojechałam do szpitala-sanatorium w Kołobrzegu , tam przestawili mi kręgosłup
i było lepiej.Co trochę fizykoterapia ,ortopeda ,reumatolor ,zabiegi
,sanatorium i tak w kółko.W 2005 miałam artroskopię lewego stawu
kolanowego,zamiast po 3 mies. biegać{tak mówił ortopeda} przez 8 mies.
chodziłam o kulach ,a potem 2 mies , z laską ,ze stabilizatorem na
kolano-używam go do tej pory.W 2006 reumatolog stwierdził RZS,nie tolerowałam
salazopiryny-biegunka i wymioty , po arechinie zaczęły się problemy z
oczami-leczę do tej pory,laser, pulsotronik itp. nic nie dały ,jechałam na
Nabutonie i maściach i arthroskopie ,dostałam skierowanie na Spartańską do
Instytutu Reumatologii.3 tygodnie na oddziale-diagnoza fibromialgia
chondromalacja stawów kolanowych,hypercholesterolemia,astma[leczę się od 3
lat],łokieć tenisisty.zalecenia-stała opieka alergologa,reumatologa ,ortopedy
.Leki-coxalgan,amitriptilin,arthrostop ilipantyl ,atoris ,claritina i sterydy
wziewne na astmę.moje objawy
1.uczucie ciągłego zmęczenia ,ociężałość
2problemy ze snem
3.uczucie zimnych rąk i stópi pośladków
4.drętwienie rąk -2 zew. palce ,drętwota idzie do łokcia, i lewego barku ,duży
palec lewej nogi,przez staw kolanowy ,biodrowy do biodrowo-krzyżowego
5,suchość w jamie ustnej i w nosie
6.nadmierne pocenie ,oblewam się zimnym potem, ale od środka jest mi
gorąco-ciśnienie mam już uregulowane po 2 latach leczenia
7. zawroty i bóle głowy ,jak posiedzę w ciemności i ciszy to
przechodzi8zaburzenia żołądkowe
8.arytmia,okresowe uczucie braku powietrza ,ból ,jakby ktoś mi ściskał
żebra,kaszel ,zadyszka
9.częste reakcje alergiczne na rzeczy na które nie byłam uczulona przedtm
10.częste infekcje ,zwłaszcza górnych dróg oddech.
11.swędzenie prawego przedramienia -mimo że nic na nim nie widać
12.koszmarne bóle stawowe
13.uczucie zimna na przemian z gorącem ,zaczynam się pocić od głowy
14 mam stale stan podgorączkowy
!%. stale podwyższone ob 25-60
16.nigdy nie miałam -wykluczając pooperacyjny-obrzęków stawów ,ale bolą mnie
tak że czasami nie mogę się dotknąć
to chyba wszystko ,przepraszam że trochę chaotycznie ,ale Wiecie jak się
czuję,pozdrawiam ,Ela Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Borelioza - ratunku!!!!!!!!
www.poradnikmedyczny.pl/mod/archiwum/202,borelioza


Co to jest ?

Choroba wywoływana przez bakterie (krętki) o nazwie Borrelia Burgdorferi, które
przenoszone są przez kleszcze. Ich rezerwuarem są natomiast gryzonie (np.
myszy)

Objawy

Wyróżnia się trzy stadia choroby :

STADIUM I (występuje po 1-3 tyg. od ukąszenia)

w miejscu ukąszenia przez kleszcza (po około 1-3 tyg. od ukąszenia) pojawia się
pierścieniowaty rumień (zaczerwienienie) z przejaśnieniem w środku który
stopniowo się powiększa. Skora w okolicy rumienią jest bardziej ucieplona niż w
innych miejscach (ale nie swędzi). Dodatkowo mogą występować takie objawy jak:
gorączka, nudności, bóle głowy, mięsni i stawów. Objawy te ustępują samoistnie
w późniejszym czasie

PAMIETAJ !!!
Jeżeli stwierdzisz na ciele obecność rumienia, powinieneś natychmiast zgłosić
się do lekarza aby uniknąć niebezpiecznych powikłań ze strony serca, stawów czy
układu nerwowego

STADIUM II (występuje po kilku tygodniach lub miesiącach od ukąszenia)
pojawiają się objawy ze strony :
- układu nerwowego ( porażenie obu nerwów twarzowych, podostre zapalenie
oponowo-wielokorzeniowe często z zajęciem nerwów czaszkowych)
- układu krążenia ( zpalenie mięśnia sercowego, zapalenie osierdzia, blok
przedsionkowo-komorowy)
- układu kostno-stawowego ( bóle i obrzęki stawów, zapalenie mieśni i stawów ).
Zmiany dotyczą najczęściej kużych stawów jak staw kolanowy, biodrowy, łokciowy

STADIUM III (występuje po wielu miesiącach lub latach od ukąszenia)
może występować w jednej z trzech postaci :
- postać skórna (w miejscu w którym wcześniej występował rumień pojawia się
czerwone przebarwienie z obrzękiem naciekowym który może utrzymywać się przez
wiele lat
- postać stawowa (w wyniku zapalenia dochodzi do zesztywnienia stawów ?
najczęściej są to duże stawy (np. kolanowe)
- postać neuroinfekcyjna ( zmiany w obrębie narządu wzroku jak zapalenie nerwu
wzrokowego, zapalenie rogówki, tęczówki lub naczyniówki

Jak się uchronić przed zakażeniem ?

bardzo ważna jest ochrona skóry przed ukąszeniem przez kleszcza
- unikanie miejsc w których ryzyko ukąszenia jest wysokie (lasy, łąki)
- używanie odpowiedniej odzieży ( takiej która osłania większą część ciała)
- używanie preparatów odstraszjących kleszcze
- dokładne oglądanie ciała po powrocie z miejsc w których mogło dojść do
ukąszenia
- wczesne ostrożne usuwanie kleszczy

Jak bezpiecznie usuwać kleszcze ?

Kleszcze powinno się delikatnie usuwać pęsetą lub palcami ale w taki sposób,
żeby nie uszkodzić kleszcza. Podczas usuwania należy wykonywać ruchy rotacyjne
tak aby wykręcić kleszcza w całości z ciała.
PAMIETAJ !!!
Nie należy ( wbrew niektórym opiniom ) przykładać do ssącego kleszcz wacików
nasączonych naftą czy benzyną ( może to spowodować wymioty u kleszcza i tym
łatwiejsze zakażenie rany bakteriami Borrelia Burgdorferi )


Autor: lek. med. Marek Śmiłowski
Recenzent: prof. dr hab. n. med. Grzegorz Opala
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Marek Adamski - magik z gwoździami
Zdiagnozuje w kilka minut?
Zacznijmy od faktow! Chiropraktyka jest przez wiele srodowisk
medycznych w USA uznawana za przekret ktory ma za zadanie wyrwac kase
od zdesperowanych ludzi. Oczywiscie takei zjawisko wystepuje wsrod
lekarzy tez.
Chiropraktycy sa znani ze szczegolnych zdolnosci marketingowych,
czego uczas sie intensywnie w szkolach. Czest opiera sie to na
wciskani glupot pacjentom.
Pracowalem z wieloma chiropraktykami i nie spotkalem tylko jednego
uczciwego! Ich metoday moga byc bardzo skuteczne ale tylko dla
pewnych pacjentow nie jest to cudowna metoda dla wszystkich.
To co robia nie jest rzadna tajemnica dla lekarzy, fizjoterapeutow
czy osteopatow ( wywodza sie z tego samego srodowiska ale oni a nie
chiropraktycy sa uznawani za lekarzy ktorzy moga wypisywac recepty )
W USA chiropraktyk moze wypisac tylko skierowanie na MRI czy X-ray
albo samemu zrobic X-ray. Prosze sprawdzic metody Jandy, Maitland,
Cyriax, Mulligan ( przepraszam jesli pomylilem sie w pisowni ) to
wszystko jest w ich metodach o czym ten pan mowi. Nie znam szczegolow
napijania gwozdzmi wiec sie nie wypowiadam.
Natomiast jesli on twierdzi, ze diagnozuje kogos w kilka minut to on
jest faktycznie szarlatanem! Co jesli gosc ma kamienie nerkowe, bol
promieniujacy od organow wewnetrznych, nowotwor kregoslupa, spinal
stenosis, spondylolisthesis, zlamania kregoslupa, spinal stenosis,
itd takich rzeczy nikt powazny nie jest w stanie zdjagnozowac w pare
minut!!!! Widzialem mnostwo przypadkow ludzi z powaznymi brakami
chrzastki np staw kolanowy, biodrowy, powazne zwyrodnienia
kregoslupa, osteoporoza wtedy te metody moga byc nawet niebezpieczne
a napewno juz nie lecza tego typu przypadkow. On pracuje z mlodaymi
atletami, czest wystarczy podstawowe cwiczenia, mobilizacje,
manipulacje ktore mozna samemu sobie robic bez niczyjej pomocy i
odpoczynek odpowiednio dozowany by sie samemu wyleczyc. Oczywiscie
problemy z miednica, dlugoscia konczyn, stopy, restrykcje w
niektorych stawach, miesni musza byc usuniete by bol nie powracal i
wtych przypadka to bardzo pomaga. ALe nie ma tam wiekszych
strukturalnych zmian! NIe da sie jechac na zdartych oponach.
POwinno sie tez powiedziec ze manipulacje na kregoslupie szyjnym moga
powodowac udar....bardzo rzadko ale kazdy powinien spobie zdawac
sprawe, zwlaszcza jak ma arterioskleroze w tetnicach szyjnych,
nastepnie czesto widzialem polamane rzebra u pacjentwo manipulwanych
przez nich. MOze byc tez niebezpieczne u pacjentow z osteoporosis
jesli zostanie zlamancy pare rzeber w kilku miejscach i pacjent moze
miec powazny problem z oddychaniem. Widzialem przypadek gdy podczas
manipulacji na boku chiropraktyk przebil rzebrem pluco! Tutaj trzeba
dzialac szybko bo pacjen moze sie udusic, pnemothorax itd
NIe neguje ich techink i w wybranych przypadkach skutecznosci ale
polecam badania z rynku amerykanskiego gdzie ich metody sa stosowane
od bardzo dawna i jakos nie widac by bole stawow przy placow zanikly
tutaj a wrecz przeciwnie. AHa od pewnego czsu sa oni tez
specjlaistami od szczepien, zywienia, sprzedaja witaminy, specjalne
daiety ktor glownie znowu polegaja na robieniu kasy. Jeszce raz
podkreslam ze lekarze medycyny nie koniecznie sa lepsi! Tez probuja
zdzierac kase :))
Pozdrowienia dla myslacych :)

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Do Pani doktor: czy to choroba reumatoidalna!
Jestem 30-letnią kobietą. Od ponad 2,5 roku mam poważne problemy z prawym
stawem kolanowym. Przez pierwsze pół roku nachodził mi w dużych ilościach płyn.
Działo się to cyklicznie, co 10-14 dni. Był on ściągany i podawano mi steryd. W
maju 2006 r. usunięto mi w 90 % przerośniętą błonę maziową. Ale odrosła w takim
tempie, że po kilku miesiącach miałam już tyle maziówki i płynu, że wybiły w
dwie cysty w dole podkolanowym, gdyż staw nie był już w stanie ich pomieścić.
Do dziś mam dwie torbiele: Bakera (170x24x24mm) i druga (30x20x10mm) które
maleją lub rosną wskutek działania sterydu lub jego braku w stawie. Wyniki
pozostałych badań przeprowadzonych w ciągu 2,5 roku:
• zdjęcie RTG stawów krzyżowo-biodrowych: lewy staw krzyżowo-biodrowy bez
zmian; po stronie prawej odcinkowa sklerotyzacja przystawowa w obrębie kości
biodrowej.
• badanie na obecność antygenu B 27: wynik pozytywny
• badanie w kierunku Chlamydia Trachomatis (z surowicy i z wymazu z kanału
szyjki macicy): wynik negatywny
• średnie z kilku badań płynu stawowego: barwa – ciemnożółta; lepkość – 4 cm;
strąt kłaczkowaty; przejrzystość – mętny; liczba komórek – od 3.600 do 12.550
mm3; białko – 5,7 g/dl; czynnik reumatoidalny – ujemny; kryształy – raz
stwierdzono pojedyncze pirofosforany wapnia; w rozmazie: granulocyty o jądrze
segm. – 15-57%; granulocyty o jądrze pyknotycznym – 1-2%; limfocyty – 35-73 %;
monocyty – 1-4 %; makrofagi - 4 %; synowiocyty - 1 %; inne komórki: raz były
plazmocyty 8 %; raz były obecne wolne ciała hematokrylinowe.
• czynnik reumatoidalny (met. lateksu i Waalera-Rosego) – ujemny
• białko C-reaktywne – 1,84 mg/l
• kwas moczowy – 199 µmol/l
• OB – do 25; CRP – 5,7 mg/l; ALAT – 13 IU/l; ASO – 300 U/l
Do dnia dzisiejszego płyn nachodzi nadal, cyklicznie i to w coraz większych
ilościach. Od 3 miesięcy mam robioną punkcję, co 7-10 dni. Nadal też nie ma u
mnie jasnego rozpoznania. Staw kolanowy prawy jest jedynym stawem z wysiękiem.
Gdy pojawia się w nim płyn, wtedy brzęknie staw w czwartym palcu lewej ręki.
Wcześniej towarzyszyły temu obrzęki w lewym nadgarstku lub bóle żuchwy.
Wyklucza się u mnie RZS (brak symetrii w zajętych zapaleniem stawach). Odrzuca
się dnę moczanową. Kiedyś uderzyłam się bardzo mocno w to kolano, ale uraz
mechaniczny został także wykluczony jako przyczyna. Poza tym nie ma innych
sugestii na diagnozę. Od dwóch lat zażywam Salazopyrin EN™. Proponowano mi
synowektomię chemiczną – odmówiłam, ponieważ niszczy ona chrząstkę stawową.
Teraz proponuje mi się synowektomię izotopową. Ale to przecież likwidowanie
skutków, a ja nadal nie wiem, co jest przyczyną mojego schorzenia !!!

JEŚLI KTOŚ PRZEŻYWA PODOBNY KOSZMAR TO PROSZĘ O KONTAKT !!! Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu