Widzisz posty wyszukane dla słów: Staw barkowy





Temat: Staw Kilku Śrubek

bardzo fajny gęsty język :) świetnie sie brodzi po znaczeniach.


dzięki. dzięki. dzięki :)

Przyznam jednak, że nie docieram do sedna ostatniego wersu:


 wykręcili
 jeden staw kilka śrubek z kieszeni

rozjaśniłbyś?
bee


jasne:
peelowi mogli wykręcić staw barkowy i kilka drobnych monet z kieszeni
mogli wykręcić też z serca staw - Martówkę (Martwą Wisłę) jako miejsce
swego czasu nadmiernie zakreszowane (teraz już nie!)
strach pomyśleć, co mogliby jeszcze wykręcić, gdyby
okazało się, że Anioł jest w herbie Torunia, nie daj Boże
nad skrzydłami bramy    
mam nadzieję, że teraz wszystko jasne
najlepszego
de.

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu





Temat: z umowy cywilno-prawnej pl->eng
Witam,

Proszę o pomoc w następujących sprawach:

PRZEDE WSZYSTKIM orteza (tutor) uzbrojony w...

staw skokowy
staw barkowy

okolica lędźwiowo-krzyżowa (mój patent to lumbar-sacral, ale jakieś
niezgrabne...)

autorskie prawa majątkowe
wzór użytkowy/przemysłowy
prawo z rejestracji

nieprzekraczalny termin

dzięki za pomoc,
pozdrawiam,
pr

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu





Temat: z umowy cywilno-prawnej pl->eng
witam

"Piotr Rypalski" <tropicofcan@NOSPAM.gazeta.plwrote in message



Witam,

Proszę o pomoc w następujących sprawach:
PRZEDE WSZYSTKIM orteza (tutor) uzbrojony w...
staw skokowy, w potocznym znaczeniu ('stawu miedzy kostkami')= ankle joint


(anat. talocrural articulation)

z anatomicznego punktu widzenia sprawa jest dosc zawiklana, przynajmniej
terminologicznie, a mianowicie
staw skokowy sklada sie z 2 pieter:
1. staw skokowy gorny=staw skokowo-goleniowy==talocrural articulation=ankle
joint='mortise joint'
2. staw skokowy dolny=subtalar joint
a. cz. przednia=st. skokowo-pietowo-lodkowy=anterior
subtalar/talo-calcaneo-navicular joint (ew. talocalc...)
b. cz. tylna=st. skokowo-pietowy= posterior subtalar/talo-calcaneal joint

ciut podobnie, mianowicie
potocznie staw barkowy = shoulder joint, (anat.) glenohumeral articulation
anatomicznie staw barkowy (obrecz barkowa) to:
1. staw barkowo-obojczykowy=acromioclavicular art.
2. st. mostkowo-obojczykowy=sternoclavicular art.
3. st. ramienny=humeral art.

howgh&ufff


okolica lędźwiowo-krzyżowa (mój patent to lumbar-sacral, ale jakieś
niezgrabne...); tu jest calkiem prosto = lumbosacral area


SRD PZDR

G. Palka
Osrodek Tlumaczen Medycznych
www.otm.neostrada.pl

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Z życia...


Jestem dziś u doktora ortopedy. Doktor zagląda do mojej kartoteki i mówi:
- O widzę że studiujesz we Wrocławiu. Ja też kiedyś w tym mieście
studiowałem  polonistyke.
- ? :))- przez moment zastanowiłem się czy nie wyjść


Witam,
Jako staly czytelnik grupy postanowilem dodac 2 slowa. Fakt autentyczny:
otoz jakies 3 lata temu, czasy LO, siedzialem u dentysty. Mialem wtedy reke
w gipsie, bo rozwalilem sobie wszystkie stawy palcow. Wtedy facet mnie
zaczal pocieszac, ze kiedy on pracowal w rzezni, to wybil sobie caly staw
barkowy, ktory do tej pory go boli. Pozniej poszedlem jeszcze raz do niego -
zaplacic. Nie pamietam dokladnie co wtedy czulem, ale chcialem jak
najszybciej stamtad wyjsc. Tfu!

Pozdrawiam wszystkich,

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Z życia...
a bo tylko jest jedna AM we Wroclawiu? a poza tym- nie wszyscy zaczynaja od
poczatku studiowac na AM, niektorzy pracuja, zarabiaja na studia itp.


"DawidM" <de@wp.plwrote in message

| Jestem dziś u doktora ortopedy. Doktor zagląda do mojej kartoteki i
mówi:
| - O widzę że studiujesz we Wrocławiu. Ja też kiedyś w tym mieście
| studiowałem  polonistyke.
| - ? :))- przez moment zastanowiłem się czy nie wyjść

Witam,
Jako staly czytelnik grupy postanowilem dodac 2 slowa. Fakt autentyczny:
otoz jakies 3 lata temu, czasy LO, siedzialem u dentysty. Mialem wtedy
reke
w gipsie, bo rozwalilem sobie wszystkie stawy palcow. Wtedy facet mnie
zaczal pocieszac, ze kiedy on pracowal w rzezni, to wybil sobie caly staw
barkowy, ktory do tej pory go boli. Pozniej poszedlem jeszcze raz do
niego -
zaplacic. Nie pamietam dokladnie co wtedy czulem, ale chcialem jak
najszybciej stamtad wyjsc. Tfu!

Pozdrawiam wszystkich,

--
DawidM
de@wp.pl


Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: skutki dostępu do broni
Użytkownik Piotr Meyer napisał:


Z całym szacunkiem, ale to są brednie. Miałem nieprzyjemność być
napadniętym i nie widzę żadnej, realnej możliwości posłużenia się
bronią w takiej sytuacji[1]. Konkretnie, to w pociągu nagle wyrosło
przy mnie czterech ludzi - dwóch z boków, jeden z tyłu a na koniec
jeden podszedł z przodu. Zajęło im to może sekundę - dwie, zapewne
czatowali w przedziale obok na taką okazję.


Z całym szacunkiem - jesteś pierdołą...

Głupia gazówka wystarczyła żeby dwóch napastników spierdalało (uszy
uczciwszy) na czworakach - w tym jeden w pozycji niemowlaka wbiegł
między pisuary. W życiu nie uczyłeś się walki, w życiu nikt ci nie
wyjaśnił przewagi w obronie - napastnik nakręca się psychicznie i
podkręca się adrenaliną już wcześniej, napadnięty nie ma na to czasu -
albo zesztywnieje na amen od razu (tak jak każda pierdoła) albo na zimno
zadziała zanim zacznie się bać - strach wymaga odrobiny czasu... I jak
ktoś został przeszkolony w zakresie wykorzystania tej przewagi czasowej
napadniętego to spokojnie sobie klamkę wyjmuje, napastnikowi pod nos
podstawia a jak trzeba - odchyla i kulkę pod obojczyk albo w staw
barkowy wsadza (zagrożenia dla życia nie powodując a skutecznie z walki
eliminując...).

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: "W 70% wypadków z udziałem motocykla i samochodu, winę ponosi kierowca samochodu."

"Massai" <tsen@wp.plwrote in message



| BTW cięcie tego karapaksu to straszna mordęga... Mamy taki dyżurny
| sekator, jest generalnie najskuteczniejszy... Noże na skórze
| wzmacnianej plastikami błyskawicznie się tępią... Kiedyś taki łebek
| uparł się że zdejmie, bo mu szkoda... tyle że miał złamane obie
| ręce i wybity bark...
| Strasznie bluzgał, więc daliśmy mu pomęczyć się minutę, aż
| zrezygnował.
| A nie trzeba bylo mu pomoc ? Skoro zalozyl to przy pomocy dwoch
| silnych sanitariuszy zdjac by sie pewnie tez dalo :-)
wiesz, za pomocą dwóch silnych sanitariuszy, to Ci jajka na oczach
położę ;-)
Jeden mu próbował pomagać, ale każdy ruch i wycie. Nie dziwne.


Bo ta mlodziez to jakas wrazliwa teraz... Mi lekarz pare lat temu probowal
nastawic staw barkowy - a mialem zlamana lopatke, tyle, ze nie bylo tego
widac bez rtg. Jak zobaczyl zdjecie, to na pytanie, dlaczego nie krzyczalem,
odparlem, ze i tak mnie bolalo, a czy mniej, czy wiecej, to w sumie zadna
roznica ;-) (corka mowila, ze bylo sluchac jakies zgrzytanie, jak mi
probowal nastawic ;-)

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: "W 70% wypadków z udziałem motocykla i samochodu, winę ponosi kierowca samochodu."
Axel nastukał(-a):


"Massai" <tsen@wp.plwrote in message
| BTW cięcie tego karapaksu to straszna mordęga... Mamy taki
| dyżurny sekator, jest generalnie najskuteczniejszy... Noże na
| skórze wzmacnianej plastikami błyskawicznie się tępią... Kiedyś
| taki łebek uparł się że zdejmie, bo mu szkoda... tyle że miał
| złamane obie ręce i wybity bark...
| Strasznie bluzgał, więc daliśmy mu pomęczyć się minutę, aż
| zrezygnował.
| A nie trzeba bylo mu pomoc ? Skoro zalozyl to przy pomocy dwoch
| silnych sanitariuszy zdjac by sie pewnie tez dalo :-)
| wiesz, za pomocą dwóch silnych sanitariuszy, to Ci jajka na oczach
| położę ;-)
| Jeden mu próbował pomagać, ale każdy ruch i wycie. Nie dziwne.

Bo ta mlodziez to jakas wrazliwa teraz... Mi lekarz pare lat temu
probowal nastawic staw barkowy - a mialem zlamana lopatke, tyle, ze
nie bylo tego widac bez rtg. Jak zobaczyl zdjecie, to na pytanie,
dlaczego nie krzyczalem, odparlem, ze i tak mnie bolalo, a czy mniej,
czy wiecej, to w sumie zadna roznica ;-) (corka mowila, ze bylo
sluchac jakies zgrzytanie, jak mi probowal nastawic ;-)


Ej, parę lat temu? Gdzie ci to robili?
Pamiętam jak jeszcze na studiach ortopedzi mówili nam "nastawianie
wyluksowanej głowy kości ramiennej przeprowadza się na żywca tylko
jeśli do pacjenta żywimy śmiertelną urazę!" ;-)

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: "W 70% wypadków z udziałem motocykla i samochodu, winę ponosi kierowca samochodu."


"Massai" <tsen@wp.plwrote in message



| wiesz, za pomocą dwóch silnych sanitariuszy, to Ci jajka na oczach
| położę ;-)
| Jeden mu próbował pomagać, ale każdy ruch i wycie. Nie dziwne.

| Bo ta mlodziez to jakas wrazliwa teraz... Mi lekarz pare lat temu
| probowal nastawic staw barkowy - a mialem zlamana lopatke, tyle, ze
| nie bylo tego widac bez rtg. Jak zobaczyl zdjecie, to na pytanie,
| dlaczego nie krzyczalem, odparlem, ze i tak mnie bolalo, a czy mniej,
| czy wiecej, to w sumie zadna roznica ;-) (corka mowila, ze bylo
| sluchac jakies zgrzytanie, jak mi probowal nastawic ;-)

Ej, parę lat temu? Gdzie ci to robili?
Pamiętam jak jeszcze na studiach ortopedzi mówili nam "nastawianie
wyluksowanej głowy kości ramiennej przeprowadza się na żywca tylko
jeśli do pacjenta żywimy śmiertelną urazę!" ;-)


W Hiszpanii. Drugiego dnia z czterotygodniowego urlopu zlamalem lopatke na
plazy... dobrze, ze wiaderko cale ;-))))

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Miękkie rączki...
Wiadomość od "Jess*" <jessie_@poczta.onet.pl
 ...i nie odezwałbym się gdyby nie to:

[miętkie zgniotłem]

OK, miękkie kobiece łapki były.
Kluchy zamiast męskich dłoni też tu wymieniono.
Moja chciałaby napiętnować coś zupełnie przeciwnego - kilka razy w
tygodniu muszę witać się z gościem, który... 'JJJJAŁĆ' chciałoby się
wrzasnąć. Facet ma łapę jak patelnia, uścisk prasy hydraulicznej, a na
dodatek podaje mi dłoń z takim impetem, że mój staw barkowy przypomina
sobie uraz sprzed 3 lat.
Co to ma być? Zawody 'komu prędzej wyskoczą oczy'?
A$

{za każdym razem mówię sobie 'teraz Go pokonam! Pokonam!... I żopa
blada, znowu muszę nastawiać sobie kości dłoni}

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Do 3 razy sztuka
Będzie piętno dla pozbawionych wyobraźni 'kierowców' blachosmrodów.

Człowiek stara się jeździć ostrożnie swoim rowerem, ustępuje
pierwszeństwa nawet wtedy, gdy nadjeżdżający z boku go nie ma (czasem w
oczach kierowcy widać, że rowerzyście nie popuści); kiedy chce zjechać w
lewą stronę 3 razy się obejrzy czy jakiś szaleniec w 15 letnim VW nie
testuje nowego tłumika... Zdaję sobie sprawę, że jestem 'puchem marnym'
na drodze i nie zależy mi, by udawadniać kierowcom, że jest może
inaczej. Blachy twardsze są, a samochody tak łatwo przewrócić się nie
dają. Krótko mówiąc - chucham na zimne.
Ale tym chuchaniem czasem można sobie buty wypchać kiedy jakiś... debil
bez wyobraźni sądzi, że za sprawą 4 kółek i blach staje się Panem Życia
i Śmierci...

Piętno dla bałwanów, którzy wyprzedzają rowerzystów tuż przed
skrzyżowaniem/zjazdem tylko po to, by zaraz hamować i skręcać w prawo.
Raz sobie staw barkowy rozpirdziuliłem (dziękuję ci kierowco malucha,
wyprzedzający na skrzyżowaniu). Raz o mało co zaliczyłem szlifowanie
asfaltu (dziękuję ci ślepa kierowniczko zielonego Tico).
Wczoraj było już poważnie... Jeden gówniarz pomyślał sobie, że normalną
rzeczą jest wyprzedzić i tuż przed moim kołem skręcić na parking.
Refleksowi kierowcy jadącego za mną TIRa mogę zawdzięczać to, że
wyhamował za mną (2m) i nie rozsmarował mnie na asfalcie... :/

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Do 3 razy sztuka
Grzegorz Góra napisał:


 Piętno dla bałwanów, którzy wyprzedzają rowerzystów tuż przed
 skrzyżowaniem/zjazdem tylko po to, by zaraz hamować i skręcać w prawo.
 Raz sobie staw barkowy rozpirdziuliłem (dziękuję ci kierowco malucha,
 wyprzedzający na skrzyżowaniu). Raz o mało co zaliczyłem szlifowanie
 asfaltu (dziękuję ci ślepa kierowniczko zielonego Tico).
 Wczoraj było już poważnie... Jeden gówniarz pomyślał sobie, że normalną
 rzeczą jest wyprzedzić i tuż przed moim kołem skręcić na parking.
 Refleksowi kierowcy jadącego za mną TIRa mogę zawdzięczać to, że
 wyhamował za mną (2m) i nie rozsmarował mnie na asfalcie... :/


        Trzeba by zainstalować przed sobą i za sobą dwie przyczepki z
        workami piasku, jak to w czasie wojny pociągi miały
        poumieszczane przeciwko różnym niespodziankom na torach. Jak się
        taki rower rozbuja to żaden maluch nie będzie groźny :)

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Lekarz sportowy poszukiwany
Andrzej Zalewski <wingtsun.WYT@gazeta.plnapisał(a):


witam szanownych czytelników
zwichnąłem sobie staw barkowy - dokładnie nie wiem co tam się stało...
chciałbym pójść z tym do dobrego lekarza sportowego.
czy ktoś może wie gdzie mam się zwrócić?

pozdrawiam


Przychodnia Sportowo-Lekarska. Gdańsk ul. Lęborska 23a
tel. +48 (-58) 557-02-12

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Lekarz sportowy poszukiwany


witam szanownych czytelników
zwichnąłem sobie staw barkowy - dokładnie nie wiem co tam się stało...
chciałbym pójść z tym do dobrego lekarza sportowego.
czy ktoś może wie gdzie mam się zwrócić?


Najlepszy w trojmiescie :
prof Suchanowski
AWF

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: usg barku
Użytkownik chris napisał:


Gdzie mogę zrobić usg barku? Może ktoś od razu polecić dobrego
specjalistę od barku?

Za jakieś konkretne namiary/numery telefonu będę wdzięczny.


Liczysz na specjalistow? Powodzenia...

Ze stawem barkowym trzeba sobie samemu radzic, nie ma specjalistow od
takich rzeczy. Staw barkowy pracuje w trzech plaszczyznach, musisz
uwazac na ten staw. Jak najmniej przeciazac, ale eksploatowac JAK
NAJBARDZIEJ. Nie mozna unieruchamiac stawu, to stara metoda. Ale trzeba
uwazac. Przede wszystkim spac na drugim boku. Bo w nocy sie rozne rzeczy
dzieja ze stawem barkowym... W tym roku doswiadczylem kontuzji obu
barkow, sam wyleczylem po pol roku oba stawy. Padly prawie jednoczesnie,
w odstepie 2 miesiecy. Bez zadnego diprophosu, czy glukozaminy jak mi
poradzila "specjalistka" od sportowcow, w tej dziedzinie.

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Problem z barkiem : (
Staw barkowy to chyba najbardziej pechowy staw. Nie został przez naturę
przygotowany do znoszenia dużych obciążeń, a już na pewno nie obciążeń
działających ku dołowi (unoszenie bokiem, wyciskanie na barki). Ma
płaską panewkę i w zasadzie trzyma się kupy tylko dzięki kilku (niezbyt
masywnym) mięśniom. Twoje problemy wynikają niestety z przeciążenia
stawu - Twoja wina. Mogę się mylić, ale nie wróżę Ci niestety wielkich
sukcesów w leczeniu tego barku. Prawdopodobnie każde następne
przeciążenie będzie skutkowało pogorszeniem stanu. Powinieneś zaprzestać
klasycznych ćwiczeń na barki, na rzecz pośredniego treningu. Pamiętaj o
tym, że stawy, w przeciwieństwie do mięśni, generalnie nie stają się
mocniejsze w miarę trenowania.

1. Brak rozgrzewki przed ćwiczeniem (kilkanaście minut) jest głupotą,
brak rozgrzewki przed ćwiczeniem barku jest NIEBEZPIECZNY.

2. Stosuj obciążenia nie większe niż 50% możliwości.

3. Stosuj NIEIZOLOWANE ćwiczenia na biceps i triceps. W kulturystyce to
wbrew zasadom, ale Tobie da możliwość w miarę bezpiecznego ćwiczenia barków.

Pozdrawiam
Piotr

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: staw barkowy
Może niezbyt fachowo ale zapytam , badanie usg wykazało , że lekko
nadrewałem mięsień w stawie barkowym, objawy bóle przy podnoszeniu ręki,
bóle w czasie snu. Terapia zastrzyki blokady owszem pomocne na 2-3 tygodnie
potem ból wraca. Lekarz ortopeda zaproponował wykonanie artroskopii stawu
barkowego ,jednak na ten zabieg przez FOZ trzeba długo czekać lub wykonać go
prywatnie za ok 3.5 tys zł.
Czy np. unierchomienie stawu barkowego ( gips) nie spowodowałoby regeneracji
naderwanego mięsnia.

dziekuje
zbyszek

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Zagrozone stawy?
Witam,

Poniewaz nie moge sie w tej chwili udac na konsulatacje do lekarza
postanowilem sprobowac tutaj.

O co chodzi po krotce: Zaczolem pracowac jako "dostawca piwa". Podczas
pracy musze podnosic ponad 60 kilogramowe beczki, pomijam kwestie
kregoslupa poniewaz ciagnac z nog z wyprostowanymi plecami jest ok.
Problemem natomiast okazaly sie byc stawy w palcach. Jako, ze beczki
nie maja z jednej strony zadnego uchwytu nie mozna ich objac cala
dlonia i caly ciezar opiera sie w polowie dlugosci palcow.
Ostatnio kazdego poranka odczuwam jakbym sie budzil z "powyginanymi"
palcami musze je dobrze rozruszac zeby to uczucie/bol znieknelo.
Ponadto zaczol mnie bolec staw barkowy i czuje jak
"strzela"/przeskakuje jak ruszam reka.
Ogulnie sam jestem w stanie stwierdzic, ze praca dobrze mi nie robi..
jednak jest dobrze platna to raz dwa lubie ja bardzo i zalezy mi zeby
tam zostac.
Z drugiej strony patrze na kolegow z pracy ktorzy pracuja w tym fachu
po 20 lat sami majac juz po 50 i ciagle rzucaja tymi beczkami jak by
byly puste :P. Ja natomiast mam 23 jestem wysportowany w miare silny
itp... tylko co z tymi stawami?
Czy powinienm oczekwiac tego, ze organizm sie przyzwyczaji? Czy moze po
prostu w tej kwestii jestem definitywnie slabej budowy i sobie odpuscic
i poszukac nowej roboty? Dodam jeszcze, ze przez cale zycie
"strzelalem" sobie palcami.. nie wiem czy to ma jakies znaczenie?

Z gory dziekuje za pomoc. Pozdrawiam
Wendigo

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: bolacy zawias szczeki
Witam,

gdzies od tygodnia boli mnie prawy staw (?) zuchwy - ale tylko jak nia
ruszam (szczegolnie na boki). Rano najbardziej, aczkolwiek od biedy da sie
wtedy gryzc sniadanie, potem sie zmniejsza, az wieczorem jest dosc slaby,
acz wyrazny.
Kiedys tak mialem ze dwa, moze trzy razy w przeszlosci, jak ruszajac
szczeka, to mi cos chrupnelo i dokladnie tak samo mnie bolalo, ale nigdy
dluzej, niz ze 2-3 dni, a tym razem nie przypominam sobie, zeby cos
chrupnelo.

Nie wiem, czy moze to byc cos z tym zwiazane, ale niedawno (z 2 tygodnie
temu) bolal mnie bark (staw barkowy) przez pare dni. Dzis rano znow mnie
nieco pobolewal, aczkolwiek mniej.

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: bolacy zawias szczeki
może to być zaburzenie metaboliczne z uszk. chrzastek ( stawu
żych-skroniowego i barkowego np. OCD ).Ale bardziej wygląda
na obciążenie toksyczne nerwów czuciowych ( toksyny bakteryjne, wirusowe ),
chory ząb ?
NL
Użytkownik Olleo <ol@ctrlx.tlen.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:dmeoaq$m2@news.mch.sbs.de...

Witam,

gdzies od tygodnia boli mnie prawy staw (?) zuchwy - ale tylko jak nia
ruszam (szczegolnie na boki). Rano najbardziej, aczkolwiek od biedy da sie
wtedy gryzc sniadanie, potem sie zmniejsza, az wieczorem jest dosc slaby,
acz wyrazny.
Kiedys tak mialem ze dwa, moze trzy razy w przeszlosci, jak ruszajac
szczeka, to mi cos chrupnelo i dokladnie tak samo mnie bolalo, ale nigdy
dluzej, niz ze 2-3 dni, a tym razem nie przypominam sobie, zeby cos
chrupnelo.

Nie wiem, czy moze to byc cos z tym zwiazane, ale niedawno (z 2 tygodnie
temu) bolal mnie bark (staw barkowy) przez pare dni. Dzis rano znow mnie
nieco pobolewal, aczkolwiek mniej.

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Zwichniecie stawu?

Faktycznie, niejednoznacznie napisałem ...
Lewa ręka wypadła mi z barku.

Pozdrawiam, Borno

| Dobrze by bylo jakbys napisal w ktorym to bylo miejscu bo chyba tego nie
| napisales we wczesniejszych postach ??
| nadgarstek, lokiec, palce ?? w ktorym miejscu byl uraz (ew. zwichniecie
| ?? )

| --


kiedys trenowalam siatkówke i dwa razy zwichnelam staw barkowy. Od razy golym
okiem widac bylo ze to zwichniecie a potwierdzilo to rtg. Nastawianie pod
narkoza i 6 tygodni gips.jesli nie miales zdjecia wczesniej robionego to ci
nie wykaze czy to bylo zwichniecie a jesli by bylo to zdjecie po nastawieniu
sie robi zeby sprawdzic czy staw jest dobrze nastawiony. Uszkodzenie tkanek
miekkich moze Ci tylko wykazac rezonans magnetyczny.Jesli to bylo zwichniecie
musisz wystrzegac sie niektorych ruchow zeby nie przeszlo w nawykowe. Wykonuj
jak najwiecej cwiczen izometrycznych, a ogranicz ruchy rotacyjne. Pozdrawiam

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jelop. K. i miasta polskie
Fredzio, mam powazne pytanie.
Caly czas mowie do Ahmeda vel "Rzydzio54" aby nie rzucal kamieniami w Twoja
Merkave, bo lakier Ci porysuje i bedzie musial Panstwu Izrael odszkodowanie
placic.
A zreszta i staw barkowy od tego rzucania kamieniami mozna sobie zwichnac.
.
ale powiedz mi Fredzio, ktory Ty jestes?
ten na gorze, czy na dole?
arisgawa.hp.infoseek.co.jp/labo/merkava.gif Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jelop. K. i miasta polskie
Gość portalu: J.K. napisał(a):

> Caly czas mowie do Ahmeda vel "Rzydzio54" aby nie rzucal kamieniami w Twoja
> Merkave, bo lakier Ci porysuje i bedzie musial Panstwu Izrael odszkodowanie
> placic.
> A zreszta i staw barkowy od tego rzucania kamieniami mozna sobie zwichnac.
> .
> ale powiedz mi Fredzio, ktory Ty jestes?
> ten na gorze, czy na dole?
> arisgawa.hp.infoseek.co.jp/labo/merkava.gif

Ja jestem zawsze na gorze czalga bo jestem bardzo niski w wrostu 191cm :))))) Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Premier przeprosił kwiatami Kolendę-Zaleską
inzynier_skrzypek napisał:

> Genetyczny patriota i dźentelmen. Takich tylko w Kazachstanie szukać.
================
Ciekawe, czy - jak to ma w zwyczaju - wręczając jej kwiaty chwycił jej dłoń z
boku ręką przeciwną (swoją lewą jej prawą)wyrywając przy okazji jej staw
barkowy (wszak genitalmen nie poniży się do schylenia głowy bo by mu się
misterny zaczes łysiny rozsypał albo go mamusia nie nauczyła) po czym zrobił
głośne i przeciągłe "Cccccccccmok" pozostawiając jej dłoń ociekającą śliną...
========
PS.
Skrzypku, czy Hindusi też mają swój PiS (chodzi mi o te cuda z upublicznieniem
okresu u kobiet)? Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: deska [laik!]
Pamietaj ze desak zwaizuje obie nogi i tam gdzie na nartach masz
szanse na zachownie ronowgi w sposob naturalny wykorzystujac roztaweinie
konczyn dolnych na desce przewaznie leicsz. Dla narciarzy jest
niespodziewane wbrew logice i wycwiczonycm odruchom.
Lecac spadasz przewanie na rece i wtedy najczescie leca nadgarstki
przedamie, ramie, wybija sie staw barkowy lub doznajesz kontuzji
stawu lokciowego. Ponwonie upadek jes silnieszy niz na nartach ze wzgedu
zbalokowanie obu nog przez co nie masz szansy na amortyzowanie upadku
poprzez naturalny roztawienie nog. Koniecznie kask bo padajac na desce
czescie ludzie wala glowa w snig czasmi dosc twardy i to sie czasmi koczy
nieciekawie.

To tyle ze znanch mi istotnych roznic miedzy deska a nartami.

Jozzo Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: i jak po biologii?
weglowodany to cukry a nie bialko :0 i to nie to samo :]ale nie przejmuj sie ja
tez zrobilam głupotke moze nie z nerwów ale z nieuwagi napisałam ze staw
barkowy jest - obrotowy, kulisty :D
ja tez mam pierwszy hormonalny :d to moze nie jest tak zle :D bo wszyscy mi
wmawiali ze tam nerwowy własnie i juz uwiezyłam :D
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Ciężka współpraca z promotorem
Gość portalu: Michał napisał(a):

> Jestem na pewnej specjalności, którą realizuję w zakładzie zajmującym się
> zastosowaniami elektroniki w medycynie :) Wybacz, że tak mało szczegółowo, ale
> dokładniej nie mogę :)

Zastosowanie elektroniki w medycynie jest powszechne na swiecie.
Ogolnie jednak mozna stwierdzic,ze rozwoj medycyny w wielu dziedzinach
nie jest taki jaki powinien byc, np.w ortopedii.
Dzieje sie tak dlatego,ze ambitnych wspolnych dzialan nie podejmuja sie
przedstawiciele wielu specjalnosci medycznych(np.ortopeda,fizjolog,kinezjolog)
i technicznych(elektronik,konstruktor biegly w statyce i kinematyce,teorii
sprezystosci etc).
W rezultacie dopiero 10lat temu poznano z grubsza jak funkcjonuje staw
barkowy.Kiedy powstanie "stacja diagnostyczna",ktora pomoglaby przecietnym
chirurgom unikania popelniania razacych bledow i zgadywania,zalezy od osob z
inwencja i widzacych szerzej problem wykraczajac poza wlasna specjalnosc.
Nic dziwnego,ze medycyna czesto jest bezradna w przypadku tzw. frozen
shoulder,urazow kregoslupa czy kolan.
Ambitnych tematow wiec nie brakuje.
Szkoda,ze nikt w Polsce tego problemu nie widzi.

Spector


Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: karmienie a zdjęcie rtg
karmienie a zdjęcie rtg
Mam takie pytanie czy zdjęcie rtg obręczy barkowej jest
przeciwskazaniem do karmienia piersią. Miałam dwa dni temu wypadek i
zwichnęłam staw barkowy, na pogotowiu kazano mi czekac z tym bólem 3
godziny na narkozę więc prosiłam o nastawianie bez znieczulenia.
Zrobiono mi zdjecie rtg dwa razy i pytałam panią radiolog czy mogę
karmic czy w ten dzień co miałam zdjęcie lepiej odciągnąc pokarm i
wylac ale powiedziała mi że nie wie. Jak to jest?
pozdrawiam Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: bole fantomowe pomocy?
przyszedl mi do glowy taki pomysl:
otoz w refleksologii masuje sie odpowiednie receptory/strefy releksyjne, czesto
z doskonalym skutkiem przeciwbolowym i leczniczym,
jesli chodzi o bole fantomowe to nie probowalam, nie mam doswiadczen zadnych,
ale nie macie nic do stracenia, ja bym przynajmniej sprobowala i to nie raz, a
przez jakis czas
w przypadku rąk receptorami poszczegolnych czesci sa odpowiadajace im czesci nóg
, czyli:
- dlon jest receptorem stopy po tej samej stronie ciala i odwrotnie, stopa jest
receptorem dloni
- identycznie jest z palcami u rak i nog
- staw przegubowy (nadgarstek) i skokowy koresponduja ze soba
- przedramie i podudzie stanoowia receptory wzajemne
- lokiec i kolano
- ramie i udo
- staw barkowy i staw biodrowy
- kark - kosc ogonowa Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: nowotwór kości
Witaj !
Niestety nie mam dla Ciebie pozytywnych informacji.
Kilka lat temu - końcem 1997r. - mój 9 letni bokser zmarł na raka kości.
Od rozpoznania do śmierci minęło ok. 3 miesięcy. W dniu śmierci miał OB
trzycyfrowe. Nie pokazywał , że go coś boli, ale dużo spał,nic go nie cieszyło,
wolno chodził ( jak sie okazało na RTG - miał złamany , a właściwie juz
nieistniejący staw barkowy - "rozsypał się"... ).
Jeszcze jechaliśmy z nim do Kliniki na operację ( lekarz nie podjął się
zabiegu ), ale nie wrócił żywy do domu...Odszedł w samochodzie...
Pozdrawiam ! Bądź silna ! Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: połamana kotka po wypadnięciu z balkonu
połamana kotka po wypadnięciu z balkonu
Trzy tygodnie temu moja kotka wypadła z balkonu. Złamała prawą kość
udową- złamanie wieloodłamowe (dwupoziomowe), stwierdzono też
zwichnięcie przyśrodkowe prawego stawu barkowego. Kilka dni później
miała operację-zespolono kość udową pętlami drutu chirurgicznego,
założono stabilizację zewnętrzną i wewnętrznąza za pomocą gwoździ
Kirschnera. Helenka obecnie przechodzi trudną rekonwalescencję, a ja
powinnam podjąć decyzję, czy operować ją ponownie-nie udało się
nastawić zwichnięcia.. Jej stan był zbyt poważny żeby operować razem
z kością udową.Nie wiem, czy mam znowu sprawiać jej ból? już jest
zdrutowana, ledwo chodzi, ledwo w ogóle przeżyła.. nie wiem jak
zrośnie się łapa. Czy jesli się nie zdecyduję, to będzie ją bolało?
czy ten staw będzie miał tendencję znowu do "wystawiania", a zatem
czy jest sens operować? Ten staw barkowy jest po tej samej stronie,
co złamana tylna łapa. Jak ona będzie chodziła? obecnie podpiera się
także chorymi łapkami, nawet wskakuje np na łóżko, ale poza tym
prawie cały czas leży, bieda moja kochana... Proszę o radę, a może
także w kwestii jej pielęgnacji ( codziennie przemywam jej rany u
wyjściu drutu, daje zastrzyk, Helenka nosi kołnierz, mało je-
przeważnie ją karmię). Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Gdzie rtg-dysplazja stawu barkowego
Nie-chodzi o staw barkowy. Ale pewnie jeśli lekarz jest dobry w diagnozowaniu
dysplazji stawu biodrowego to i innych stawów też.
Szukałam w google o dysplazji stawu barkowego ale znalazłam tylko o biodrowym i
łokciowym.Może ktos z Was trafił na inf o dysplazji stawu barkowego Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Strój na silownię.
Gość portalu: lulea napisał(a):

> stanik bawełniany sportowy i top bez rękawów.

topy sa rzeczywiscie fajne, ale latwo w nich o kontuzje
stawow barkowych. jednak lepiej cos chocby z krotkim
rekawkiem coby staw barkowy byl schowany. szczegolnie,
ze na niektorych silowniach bardzo mocno chodzi klima.

pozdrawiam Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Mój siostrzeniec nie ma rączki-prośba o radę
Witam! Chciałam Wam powiedzieć, że takich dzieci z wadami wrodzonymi jest
niestety wiele, lecz ich rodzice niestety nie mają mozluiwości kontaktowania
sie ze sobą gdyż nie ma takiej instytucji która by to umożliwiała przez podanie
kontaktu (a może mi nic o tym nie wiadomo). Ja sama mam 9 miesięcznego
Krzysia :), który niestety urodził sie bez rączki, posiada tylko staw barkowy
od którego odchodzi maleńki kikucik. Najpierw był to dla mnie szok, dopiero
potem zaczęłam patrzeć na to inaczej - przecież są mamy które mają dzieci o
wiele bardziej chore, dzieci które zmarły zaczęłam tłumczyć sobie że brak
rączki to jeszcze nie tragedia. PRAWIE mi sie to udało, lecz niestety ciągle
jest we mnie lęk co będzie dalej, jak moje dziecko sobie poradzi z okrutnymi
dziećmi, jak będzie wyglądało jego życie psychiczne, fizyczne, uczuciowe.
Właśnie to nie daje mi spokoju, a nie mam kogoś kto mógłby mi coś doradzić.
Nawet artykuły w gazetach dla rodziców nie poruszają tego problemu, jeżeli tak
to tylko pobieżnie. :((
Pozdrawiam Was wszystkie, modlę się za Wasze Aniołki i trzymam kciuki za
siostrzeńca aby dał sobie radę w przyszłości i umiał "dogadać" się ze światem. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Mamy chorą nóżkę :-/
To możemy sobie coś podać, jedna rączkę druga nóżkę. Ja mam zapalony staw barkowy. Prawy. Temblak, także różne świństwa do wewnątrz i na zewnątrz. Odpoczynek od zajęć. Ponieważ jestem obrzydliwie praworęczna /lewą obsługuję wyłącznie mysz/ musiałam męża zatrudnić jako garderobianą, pokojówkę i kucharkę.
Z komputerem też sobie poradziłam. Piszę lewą łapką, długopis w ustach do obsługi Alt i Shift.
A co? Trzeba sobie umieć radzić, powiedział baca sznurując but glizdą.
Pozdrawiam serdecznie i przeciwbólowo. K-L


Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: czekalem na ten dzien z tesknota !
Just a thought...
dradam121 napisał:

"... najwazniejsze jest zbadania takiej biduli, ktora boli ten staw barkowy, a o
> tym, aby dykte 3/4 cala , podniesc, to ani nie ma jak sobie wyobrazic. No wiec
> naogladalem sie tych pieknych widoczkow, wiekszosc sie zoperowala , ale
> dziewczynom w glowie nie zostalo pozostanie przy takiej pracy i wszystkie sie
> pozwalnialy. Jak do mnie sie usmiecha na ulicy ladna panna/lub pani - to z
> reguly sprawdzam w pamieci jak ona wygladac mogla z obnazona klatka piersiowa.
>
> No ale to na marginesie."



Kiedys zachwycales sie kanadyjskimi feministkami, masz chyba duzo szczescia ze
Polki czytajace to forum, nawet jesli feministki, sa duzo bardziej wyrozumiale
niz ich kanadyjskie kolezanki.
Moze sie myle ale wydaje mi sie ze powyzsze wynurzenie umieszczone na
angielsko-jezycznym portalu moglo by sprawic, delikatnie mowiac, bardzo
duuuuuuzo zamieszania.





Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: O pierdułach -- Odcinek 60 :-)
ja ostatnio sypiam z moim najmlodszym/najmniejszym kotkiem. Okazal
sie milosnikiem czelusci podkoldernych. Jest to milo tulic sie do
cieplego futerka, ktore na dodatek nie bobkuje:))))
A wogole jestem chora i nie powinnam tu stukac: w nocy az wezwalam
pogotowie, bo z bolu chodzilam po scianach. Mam zapalenie nerwu
ktory nazywa sie Super Spinatus i nie kazcie mi o nim pisac na
kulinarnym wontku:))))) To nerw ktory przebiega od kregoslupa
(jasne) poprzez staw barkowy wzdluz calej reki. Nie zycze nikomu
zapalenia. Obled po prostu. Musze sie jak najszybciej wyleczyc, bo
ogrod wyje o pomoc. Czas siac pietruszke i rzodkiewki. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: PIA!!!!
no wlasnie, pisalysmy najpierw, zanim rozmawialysmy. Masz na pewno
zaka opcje "napisz wiadomosc", albo cos w tym rodzaju. wiec jesli
masz kursor na danej osobie, to poszukaj takiej opcji , nacisnij i
okienko do pisania samo Ci sie otworzy.
Mnie tu nie bylo, jestem wlasciwie chora - w nocy bylo u mnie nawet
pogotowie. Mam zapalenie nerwu ktory nazywa sie superspinatus,
biegnie od kregoslupa przez staw barkowy do koca reki. Cholernie
bolesne to zapalenie, niemalze po scianie chodzilam z bolu. Tak wiec
leze dzisiaj glownie bez ruchu na kanapie i tylko od czasu do czasu
tu wpadam. Pozdrawiam! Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Dzieńdoberki wakacyjno porządkowe ;)
Wracajac do "dentystyki", to jak by nie patrzec to jest to rzemioslo,
najwazniejsza jest sprawnosc manualna, celne oko - czyli praktyka. Nie pomoze
kosmiczna aparatura, jesli nie ma sie odpowiedniej praktyki. Z drugiej strony
powstaje problem, gdzie i na kim nabyc tej praktyki - no wiadomo. Przed bardzo
wielu laty opowiadala mi denstystka, ze w takiej Nowej Zelandii maja problem z
wyksztalceniem praktycznym dentystow - bo za malo trafia sie zebow do rwania.
Opowiadala mi to dentystka, ktora pracowala w szpitalu wojskowym i rwala zeby
rekrutom. Och jakiej ona nabrala praktyki, az na starosc ma tzw. ramie
tenisty , czy cos takiego - czyli nadwyrezony staw barkowy. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Co najbardziej drazni Was u mezczyzn?
Moim zdaniem zwracanie komus uwagi nie nalezy do rzeczy zlych,a juz z brakiem
kultury,nie widze zwiazku.
Z doswiadczenia wiemiz jedno pytanie pociaga za soba kolejne,z 5 minut rodzi
sie pol godziny.Czesto klient zmuszal mnie do dlugiego stania,twierdzac iz "to
juz jego ostatnie pytanie".
Tak wiec tu klapniecie na fotel bylo slusze.
Wracajac do pierwszego przykladu musze dodac c.d.
Kobieta przy zdejmowaniu kurtki miala grymas bolu na twarzy co zauwazyl moj
maz. Kiedy zakladala kurtke nie mogla trafic reka do rekawa.Kiedy jej partner
wyszedl,moj maz podszedl i pomogl jej,wtedy dowiedzial sie,ze kobieta ma chory
staw barkowy!!!! Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Przystojność.
Ja mam taki swój "program emeryta " :), który mi sie w miarę
sprawadza (wcześniej już tak działałem):

3 x na tydzień bieganie - aerobowo
1 x tydzień ścianka - ćwiczenie siłowe/wytrzymałość, dobre,
bo "rusza" te mięśnie (grzbiet, brzuch), które nie mają innych
okazji...[prawie nie mają ;PPPP] na działanie :)
1 x tydzień pływanie w basenie - też aerobowo + oddechowo, miesnie
klatki piersiowej, ramiona, staw barkowy

Typowa siłownia, to nie dla mnie...jak przestaniesz, to jednak
mięśnie szybko wiotczeją. Brzuszków nie ćwiczę z tego samego powodu.

Ale dieta, to jednak podstawa :)

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Borelioza na 75%
hehe, pamięć mi się niby poprawiła :-D
Dopiszę tylko, że w czasie ostatniej przerwy w antybiotykach staw barkowy bolał
mnie bardzo- jak nigdy dotąd. No i że nie zamierzam juz więcej przerywać abaxów-
chyba, że moja wątroba będzie w stanie totalnego rozkładu.
Aha, a od 20 czerwca leczenie rozpoczęła także moja mama- dokładnie nie wiadomo
na co, bo testy na boreliozę wyszły ujemne, ale zdecydowaliśmy o tym, żeby
spróbować. Tzn. mama wreszcie podjęła taką decyzję Bierze na razie samą
tetracyklinę, 2 x 2 i ma herxy- pierwszy juz po kilku dniach, a drugi taki
porządny, gdzie przez kilka dni czuła się bardzo źle z powodu nasilenia objawów
(głównie stawy, mięśnie, głowa) wystąpił w czwartym tygodniu leczenia... Teraz
przymierza się do zwiększenia tetracykliny, a potem do podania tini. Leczenie
na pewno nie będzie agresywne, bo to i wiek, i serce nie pozwala na to. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Lekarz chory na...neuroboreliozę
Witaj Piotrze !
Az się chce powiedzieć "No i co doktorku ?" Tyle pytań bez
odpowiedzi.
Ja już czułam się wyleczona a tu nagle staw barkowy zaczął bolec
przy ruchach w górę i opuszki palców od trzech dni jakby zdrętwiałe
i kolana w nocy pobolewają i jakby znowu czasami takie ciepło w
stopach i dłoniach. Natknęłam sie właśnie tu na info o bańkach , mam
takie gumowe, wypróbuję. A nuż pomogą.
Czy może to być nawrót boreliozy ? Napisz Piotr jak tu jeszcze
zaglądasz.
Straszna bezsilność i zwątpienie czasami mnie dopada w związku z
borelką. A już miałam nadzieję że jestem wyleczona.
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Prosze o pomoc
Czesc Wszystkim!

Odzywam sie ponownie, bo koncze dzis 3 tydzien leczenia i chcialam napisac jak przebiegaly. Mialam 4 dni cale bez bolu.

Wiekszosc dni po polowie spokoj najczesciej od rana do popoludnia, a potem bole najczesciej podraznienia nerwow korzeniowych,te sa dla mnie jedne z gorszych, bo one ciagna az do nog i sie zmieniaja raz w szczypiace, raz w parzace a najczesciej czuje te miejsca jakbym byla do lekkiego pradu podlaczona.

Byly tez dni, kiedy bolaly mnie miesnie w roznych miejscach ciala tzn. wedrujace, czasem podobne do zakwasow, dni z mrowieniami skory, ze zmeczeniem,dni z kluciami i tu nowosc dla mnie: pierwszy raz mialam klucia w serce i w ucho, ale trwalo to krotko.

W ostatnia srode pojawil sie nowy wysyp "siniakow", z tym, ze duzo wiekszy niz zazwyczaj.

No, ale w piatek 19 przezylam straszny,silny bol glowy. Kurcze, to bylo jak jakis napad. Od 18.30 do 23.00 myslalam, ze umre z tego bolu,pchalo az do nosa, oczu i straszne wymioty (trzy razy sciskalam sie z muszla), do tego rozbolal mnie prawy staw barkowy i nogi rwaly mocno. W koncu zasnelam i rano glowa juz spoko, tylko staw bolal przy ruchach reka.

Bylam w tym czasie 6 dzien na dolaczonym tynidazolu. Jak myslicie czy to byl moj pierwszy herx? Dodam,ze znane mi sa migrenowe bole glowy ale takiej jazdy jeszcze nigdy w zyciu nie mialam.

Pozdrawiam wszystkich Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: słabe mięśnie
Witam!
Oprocz slabych miesni mam jeszcze sztywny kark
i boli mnie staw barkowy.
Najbardziej w czasie snu i zaraz po przebudzeniu.
W ciagu dnia raczej ustepuja .
Nie biore w tej chwili antybiotykow.jestem tylko na antydepresantach.
A bolace stawy i miesnie smaruje tzw." Balsamem konskim".
Moze ktos z was ma jakis pomysl na ustapienie tych dolegliwosci
a szczegolnie na ten sztywny kark?
Pozdr....! Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Moi kochani, czy ktoś mnie jeszcze pamięta?
Moi kochani, czy ktoś mnie jeszcze pamięta?
Przepraszam, bardzo długo nic się nie odzywałam choć prawie wszystko
czytałam.Powód jak to u nas banalny: poszłam do sklepu i mnie złapało
fiknełam na posadzkę a prawym barkiem w skrzynki z jabłakami. Finał raczej
nie wesoły, pochodziłam sobie kilka tygodni w gipsie /cały korpus/ teraz mi
go zdjeli ale z prawym barkiem /staw barkowy - takie to kolanko/ jest jeszcze
kiepsko i robią mi blokady. Cieszę się jednak, że mogę już do Was coś
naklepać, powoli bo powoli ale jednak. Gorzej jest z moją głową bo znowu
tracę samodzielnośc i strach mnie paraliżuje. Bez psychologa pewnie się nie
obejdzie. Mojego męża też niestety zdominował strach /o mnie/ i tak pomału
wracamy do sytuacji ubezwłasnowolnienia /mnie/. Oj, nie radzimy sobie z tą
zmorą.To jakiś piep.... potworek, co mu jeden łeb odetniemy to z drugiej
strony wyrasta następny. Nie chcę nawet myśleć jak by nas zdołowało coś
takiego co przytrawiło sie Ani. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Prosze o wypowiedzi Hashi-Tess i Rostede
Hej Chochlikam dziekuje za wypowiedz, mi juz dzis doszedl staw
barkowy i boli ale chyba poslucham Rostedy i uwierze ze to jakies
przeziebinie oby tak bylo...A powiedz w Twiom wypadku nikt nie nigdy
podejrzewal RZS? Mowisz ze to tarczyca ? Mam nadzieje ze tak jest
tez u mnie.Czyli mozna miec bole stawow majac juz dobre wyniki
hormonow?
Acha a tak apropo ukladu imun.Czemu chcesz go wzmacniac ,nasz uklad
nie jest słaby tylko nadaktywny taka jest istota autoagresji,chyba
ze sie mylę. Ale oczywiscie łykanie roznych wiatmin jak
najbardziej.pozdrawiam cieplutko i dziekuje za zaintersowanie E. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Stojąc pod ścianą...
Hm... Nasza sytuacja jest i podobna, i rózna :)
Ty miałaś pozytywnego WB, kontakt z kleszczem (ehrlichii w inny
sposób nie mogłas otzrymać), no i odpowiedx pozytywna na antybiotyki
(rzs ani niedoczynność tarczycy nie poprawia się po abax). Ja mam
negatywne testy serologiczne w kierunku boreliozy (ELISA, WB),
pozytywne PCRy i kupe infekcji- też ehrlichię, bartonelle i
mykoplazmę (dwa ostatnie to wynik PCR).Moje chorowanie trwa co
najmniej od 6 lat, odporność tak mi siadła, że nie wytwarzam
wystarczającej liczby przeciwciał, aby wolne wychodziły w badaniu.
Poprawy w leczeniu nie spodziewam się szybko, bo mam te cholerne
mykoplazmy, a one są często odpowiadają za trudna odpowiedź w
leczeniu, no i same wymagają średnio 3 lat leczenia. Teraz mam
kombinację abax, które powinny rozliczyć się też z nimi.
Moje najbardziej dokuczliwe objawy wypisałam w pierwszym poście- nie
mam w zasadzie bólu stawów (czasami tylko staw barkowy), nie łamią
mnie kości itp.
Tak moje, jak i Twoje objawy występują zarówno w boreliozie bez
niedoczynności tarczycy, jak i z nią, a niedoczynność bywa
nastepstwem boreliozy, ale tez może być niezalezna od niej. Ty masz
wyniki, sugerujące niedoczynność- ja tylko domysły :(
Póki co, zostałam na dawce 12,5 i chyba pociągnę na niej jeszcze
kilka dni, a potem dołożę 6. Zobaczę, czy coś się zmieni.

Pozdrawiam i gratuluję uzyskania poprawy :)

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy to oznacza przerzut?
Czy to oznacza przerzut?
Witam,jestem 2 lata po operacji raka piersi,mialam operacje osczedzajaca,mam usunieta czesc piersi i wezel wartownik.Choroba byla rozpoznana we wczesnym stadium (T1N0MO),przeszlam chmioterapie i radioterapie. Wczoraj bylam na rtg z powodu bolu reki.Wynik brzmi:"Sklerotyczna przebudowa w obrebie CIII z dodatkowymi krotkimi zebrami szyjnymi obustronnie.Przebudowa dotyczy glownie łuków trzonu.Kosci tworzace staw barkowy prawy rtg bez wyraznych odchylen od normy" Czy to moze oznaczac przerzut do kosci??? Moze ktos pomoze mi w interpretacji wyniku bo wizyte u onkologa mam dopiero w nastepnym tygodniu.Czy naciskac lekarza na scyntygrafie kosci?Przy odborze wyniku zasugerowano mi konsultacje u ortopedy.Bede wdzieczna za kazde sugestie. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Znachorka zamiast wyleczyć, wywołała paraliż
>cofnąła się w
> czasie o conajmniej 100 lat!

Ja kiedyś miałem problem z bólem w barku, lekarz stwierdził "stan zapalny" i
przez 3 tygodnie szprycował mnie zastrzykami :( , kazał nacierać się maśćmi,
żelami rozgrzewającymi i innymi specyfikami.
A tak zwana "babka" (co prawda nie ta o której mowa) tylko dotknęła staw
barkowy, a powiedziała mi że staw jest wybity i że mam tak już od 3 tyg.
I kto jest 100 lat do tyłu???
Nie popieram "znachorów" jako alternatywy dla medycyny, ale uważam że każdy
sposób jest dobry o ile skuteczny. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Cz ktoś zna ortopedę - dr. Smolika i dr.Godule?
Smolika moge smialo polecic - "naprawil" mi staw barkowy i stope ;))
w Sport Klinice w Zorach na zabieg z NFZ czeka sie ok roku.
prywatnie wiem ze przyjmuje w Tychach (kiedys w ratownictwie
górniczym na Mikolowskiej, teraz chyba w domu na Makolowcu)
bardzo dobry ortopeda.
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Gó..arzu z Gądowa!!!!!
Gó..arzu z Gądowa!!!!!
I co??? Wzbogaciłeś się??? Wyrwałeś staruszce torebkę - czujesz się
silny??? Podwórkowy bohater???

Staruszka jest po zabiegowym zespalaniu złamania kości udowej, nie
może się rehabilitować w pełni bo miała również zwichniety staw
barkowy.
A teraz doszedl zawał.

Bodaj by cię gnoju pokręciło.

Może za jakiegoś innego powodu zgarniesz łomot i nie będziesz się
więcej łakomił na pustą torebkę!!!!!
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: beczka...
Ależ oczywiście Usersie:-) , gdy lina gwałtownie się napręzyła przed oczami
pojawiły mi się gwiazdy i wieża pewnego renesansowego ratusza , beczka z
ogromna predkościa zmierzła do dołu , z ja z równą w góre ...nogami po
scianie , gdy przez okno w momencie gdy przez ujrzałem monumentalne schody ,
dostałem po uszach dnem beczki , niemal starciłbym organ słuchu jako ten
Malchus, następnie oberwałem beczką i juz miałem pogruchotany staw barkowy ,
ale linę trzymałem mocno w dłoniach! ,potem mineliśmy się z pojemnikiem na
cegły , wiedziałem ,że za chwilę bedę miał przed soba cały, główny plac
pewnego, idelanego miasta...
cdn
J
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Będe miał gości
ooo widze że mam przyjemność wymiany poglądów z profesjonalistami w danej
dziedzinie :-))) miło mi,miło .do uwag postaram się dostosować aczkolwiek nie
wiem czy mam tak wytrenowany organizm na tak ekstremalne sporty.jakbym poległ w
czasie treningu to się w sierpniu nie odezwe,może w wiadomościach
podadzą "pewnemu sportowcowi wysiadł staw barkowy podczas rwania cięzarów-
zawodnik na odtruciu pod kroplówką " Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: próba samobójcza
4 miesiące temu leczył się na depresję.Ostatnio uszkodził staw barkowy, miesiac
w gipsie,nie mógł przez to zdawać egznaminu na prawo jazdy.Do tego problemy ze
stawem kolanowym.Lekarze mowia, że prawdopodobnie nie bedzie mógł uprawiać
sportu (gra w klubie piłkarskim).Piłka nożna to jego największa pasja.Stresuje
się maturą, chciałby dostać się na AWF ale nie wie czy stan zdrowia pozwoli mu
tam studiować.On ma bardzo sceptyczny stosunek do świata. Zakłada, że nie warto
próbować bo i tak się nie uda.Próbuję mu pomagać, tłumaczyć, motywować do
działania aby jakoś go przemóc i zmienić jego nastawienie ale jak widać nie
wychodzi.Co jeszcze chciałbyś wiedzieć? Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jaki strój w Izraelu
przez dwa dni w jerozolimie i jeden na terenie galilei chodziłem w długich
lnianych spodniach i przy temp 38-40 stopni dało się wytrzymać.
ramiona mają mieć zakryty staw barkowy czyli musi być rękawek.
w klasztorze św.katarzyny byłem (po nocnej wspinaczce)już w spodniach lekko za
kolano i nie było problemu z wstępem, a pilnowali Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: bóle stawu barkowego
bóle stawu barkowego
Witam ,od 5 lat boli mnie staw barkowy,brałam leki przeciw zapalne,przeciw
bólowe , zastrzyki przeciw zapalne,blokady w kręgosłup i różnego rodzaju
zabiegi. Zrobiłam tez rezonans magnetyczny-wyszly zmiany w kregach szyjnych.
Lekarz stwierdzil ,ze nie powinna mnie bolec ta reka od kręgosłupa-a nadal
boli,najgorzej jest w nocy.Poradzcie ,gdzie mam sie udac-OB mam niskie-4,wiec
chyba nie mam zmian reumatycznych,mam 50 lat.
pozdrawiam Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy ktoś może przetłumaczyć z polskiego na nasze?
Czy ktoś może przetłumaczyć z polskiego na nasze?
Wynik badania radiologicznego.

Szyja, zniesienie fizjologicznej lordozy szyjnej ze zmianami zwyrodnieniowymi
ksotno-wytwórczymi na krawędziach trzonów zwłaszcza dolnych,dyskopatia C5-6.
Staw barkowy bez zmian.

Bolą mnie ramiona przy podnoszeniu rąk. Dostałem Mydocfalm Forte 150
i skierowanie na prześwietlenie.

Jak by ktoś kto się na tym był uprzejmy przetłumaczyć.

pozdrawiam Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: półpasiec - jak traktować pacjenta, czyli mnie...
jeszcze dwa pytania, proszę o odpowiedzi
1. Moje dzieci nie miały ospy wietrznej (mają 5 i 7 lat) - jakie
jest ryzyko zarażenia wirusem i czy byłaby to u nich ospa czy
półpasiec? Jaki m/w jest okres wylęgania choroby? (mają jechac na
wakacje 1 lipca)

2. Czy to normalne że półpasiec jest tak bolezny? Minął już tydzien
od pierwszych objawów, 4 dni wysypki a mnie boli ciągle, czasem
wydaje mi się że się nasila, szczególnie w stawie barkowym i
kręgosłup mnie tez boli jak dłużej siedzę albo chodzę. Staw barkowy
szczególnie w nocy. Już mi Apap nie pomaga :( Czy to normalne? Czy
tak może być przy półpaścu? Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Dobry ortopeda w Warszawie
Dobry ortopeda w Warszawie
Witam,
mam 20 lat i juz okolo 5ciu razy mialem zwichniety prawy staw barkowy.Od niedawna cwicze taniec towarzyski wiec kolejne wypadniecie to kwestia czasu.Chcialbym sie dowiedziec gdzie i do kogo powinienem sie udac aby pomogl mi z moja dolegliwoscia.Jestem swiadom ze bedzie ciezko jakos temu zaradzic,aczkolwiek musze dodac ze zwichniecia w moim przypadku zawsze koncza sie samonastawieniem barku (wystarczy ze sciagne lopatki),a USG nie wykazalo powaznych zmian w stanie stawu-jedynie drobne blizny wlasciwie dla wybic. Wiem,ze operacja w Centralnym Osrodku Sportowym wraz z pozniejsza rehabilitajca kosztuja lacznie 12 tys,jednak nie ukyrwam ze poki co takich funduszy nie posiadam,a z reka zrobic cos trzeba.Jesli tkos,najepiej z doswiadczenia,zna dobrego ortopede bylbym bardzo wdzieczny za jakiekolwiek namiary.
Pozdrawiam Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Kto wie, co to jest podagra?
Gość portalu: Cyd napisał(a):

> Pytałem znajomego lekarza, ale nie wie. Podobno narażeni na nią są ludzie,
> którzy piją dużo wina.
__________________________________________________________________________________
__________________________________________________________________________________
Podagra, silny atak bólu wywołany ostrym zapaleniem stawów palucha stopy na tle
skazy moczanowej, czyli dny. Dna moczanowa, artretyzm, skaza moczanowa,
dziedzicznie uwarunkowane zaburzenie przemiany związków purynowych, cechujące się
zwiększoną zawartością kwasu moczowego w ustroju, odkładającego się w postaci
krystalicznych złogów w różnych tkankach ciała (głównie tkance łącznej).

Gromadzenie się ich wokół stawów (guzki artretyczne) prowadzi do odczynów
zapalnych (silny ból, opuchnięcie i zniekształcenie stawu). Najczęściej spotyka
się ostre i silnie bolesne zapalenie stawów palucha stopy, noszące nazwę podagry,
chiragra (stawy rąk), gonagra (staw kolanowy), omagra (staw barkowy), rachidagra
(stawy kręgosłupa).

Częściej występuje u mężczyzn (dna pierwotna) lub jest powikłaniem innych chorób
np. czerwienicy, chorób nerek (dna wtórna). Dzięki racjonalnemu żywieniu spadła
ilość zachorowań na tą chorobę.

Leczenie przez całe życie, kolchicyna (stosowana w napadach dny), leki obniżające
stężenie we krwi i syntezę kwasu moczowego (np. allopurinol), dieta.

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: bolacy staw barkowy z twardym wybrzuszeniem
bolacy staw barkowy z twardym wybrzuszeniem
witajcie,
od kilku dni odczuwam bol prawego stawu barkowego.POdczas jego nacierania
jaks mascia przeciwbolowa zauwazylem ze w jego okolicy jest delikatne twarde
wzniesienie i chyba ono jest zrodlem bolu. Czy ktos podejrzewa co to moze
byc?
Dodam ze czasowa jestem za granica i pojscie do lekarza odkladam jako
ostatecznosc.

pozdrawiam
piotr Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: ból ręki!!!!!!!!!
Dwie zasadnicze przyczyny, które trzeba różnicować to ból barku wiązany ze
zmianami w samym barku (staw barkowy, tkanki otaczające)- wtedy ból zwykle
nasila sie przy ruchach w tym stawie oraz ból zwiąany ze zmianami w kręgosłupie
szyjnym. Ważne jest także czy współistnieją inne dolegliwości. Reasumując- idź
do lekarza bo być może trzeba wykonać także badania dodatkowe np rtg stawu
barkowego i/lub kręgosłupa szyjnego. Pozdrawiam. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy ktos mial "zamrozony" staw barkowy...
"Zamrozony" staw barkowy tzn. nieczynny. Objawia sie to tym, ze nie mozna
podniesc calkowicie reki do gory [sa ograniczenia ruchowe], boli obrecz
barkowa, przy niektorych ruchach, zwlaszcza naglych jest krotkotrwaly, ale
bardzo ostry bol. Ja juz od przeszlo pol roku lecze sie: leki przeciwzapalne,
blokada, rehabilitacja.Jak dotad jest niewielka poprawa- ruchomosc sie troszke
zwiekszyla, bol tez sie zmniejszyl, ale do zupelnego wyleczenia jeszcze daleko.
To tyle, moze ktos mial podobne schorzenie, prosze podzielic sie informacjami
jak dlugo moze potrwac takie leczenie. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy ktos mial "zamrozony" staw barkowy...
Tez mialam zamrozony staw barkowy. Nie wiem skad sie wzial, trwal ponad 2
lata, lekarz nic mi nie przepisal.
Do tej pory mam na okraglo bol w lewym barku. Rehabilitantka okreslila to jako
przykurcz sciegna, ktore boli u nasady.
Bylam u ortopedy, ktory powiedzial ze to nie jego sprawa, bo on jest od
krojenia, a u mnie nie ma co kroic! Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: ucisk na nerw nadłopatkowy
Gdy miałam chory staw barkowy, bolała mnie prawa łopatka, z przodu ból
dochodził aż poniżej obojczyka, bolała ręka w prawym stawie ramiennym.
Po przyjęciu różnych niesterydowych leków przeciwzapalnych i rozkurczowych nie
było poprawy, lekarz przepisał mi zastrzyki z COCARBOXLAZY,NAKLOFENU, Wit.B1 i
B6.
10 w/w zastrzyków przyniosło dużą poprawę, lecz ból prawego stawu ramiennego
pozostał.
Nie wyraziłam zgody na blokadę stawu ramiennego,bo bałam się kolejnych
zastrzyków.
Latem,gdy rozpoczął się sezon kiszenia ogórków, na targowisku pojawił się
chrzan.
20 dkg chrzanu bardzo drobno pokroiłam, zalałam wódką ze spirytusu.
Po dwóch tygodniach dojrzewania chrzanówki, piłam trzy razy dziennie po łyżce
stołowej nalewki alkoholwej na chrzanie.
Uprzenio nalewkę rozcieńczyłam wodą, żeby nie zniszczyła śluzówki gardła.
Po kuracji chrznowej minął ból prawego ramienia.
W sumie wypiłam ponad pół litra nalewki, która okazała się tańszym i
skuteczniejszym naturalnym lekiem, aniżeli drogie leki chemiczne. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Mleko, a bolące stawy
tym mnie zaskoczylas, powiedziawszy szczerze zastanawialam sie juz nad tym,
ale jesli chodzi o stawy w rekach czy barkach to naprawde trzeba by bylo sie
poinformowac. Mialam klopoty wielkie z prawa reka, myslalam, ze to jest staw
barkowy, ale to byly sciegna, ktore pod wplywem jednej z terapie i mojej
choroby zaczely sie kurczyc. Bylam na rehabilitacji/gimnastyce bardzo mi to
pomoglo, obecnie w domu mam specjalne gumy do gimnastyki, zakladam je w polowie
na klamke,staje tylem do drzwi i naciagam ja wyprostowanymi rekoma i tak
przez "pare minut" trzymam w jednej pozycji, opröcz tego robie w ten sposöb
inne cwiczenia jak rece do göry i naciagam je i tym podobnie. Raz z mniejszej
odleglosci, raz z wiekszej i to mi pomaga. Nie wiem czy wiesz jakie sa to gumy,
otoz pamietasz wstazki do warkoczöw, sa podobne, tylko dluzsze, szersze i z
gumy. Kupilam je u nas w ALDIKU (Niemczech), byly trzy w paczce o röznej sile
naciagania. Jesli chodz o Aldi w Niemczech, to te gumy do cwiczen nie sa w
stalym sortymencie, tylko raz albo dwa razy w roku. Oprocz Aldika mozna je
kupic w sportowych sklepach, tylko trzeba uwazac bo niektöre sa bardzo krötkie
i trudne do naciagania, te mozna zapomniec.
Naswietlilam Ci jak ja z tego bulu wyszlam, pomysl, moze by bylo przydatne dla
Ciebie.
Pozdrawiam i zycze zdrowia, zycia bez buli.
Thea Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: bolące przeguby( barki)
bolące przeguby( barki)
W ostatnim okresie strasznie mnie bola przeguby rak jak ja to nazywam(
fachowo to sie zwie staw barkowy zdaje sie)- dzisaj nawet nie dam rady
podniesc rak do gory, bola z przerwami= raz bardziej raz mniej,zaczelo sie od
prawej reki, a ostatnie pare dni rowniez lewa reka...
Mam pare podejrzen:
- siedzenie przy komputerze( czasami 10 godzin dziennie)
- zle spie, tzn na boku,
- czegos mi brakuje,
- bole od kregoslupa.
Dodam, ze jestem wysportowany, plywam i nie przechodzilem zadnych chorob.
Pomozcie, bo dzisiaj zwariuje, narazie nie jestem w stanie sie ubrac ani
jedzenia przygotowac,HELP!
W Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Laparoskopia stawu barkowego
Laparoskopia stawu barkowego
Mam chory staw barkowy.Od kilku miesiecy jezdze na rehabilitacje i byc moze
bede musiala miec laparoskopie. Czy ktos mial taki zabieg- czy jest
bezpieczny, jak dlugo dochodzi sie po nim do pelnej sprawnosci [staw
zamrozony].Jestem z okolic Krakowa, czy w Krakowie moge liczyc na "dobre"
zoperowanie {w jakim szpitalu}, a moze gdzies indziej? Prosze o informacje. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Naciecie krocza ?
Mieszkam w USA i tutaj naciecia robi sie tylko w bardzo szczegolnych
przypadkach: bardzo duze dziecko powyzej 4.5 kg, dystocia stawu barkowego (jak
sie staw barkowy zakleszczy sie w kanale rodnym u duzych dzieci, albo jezeli
jest koniecznosc uzycia kleszczy lub odciagacza. Decyzja jest podejmowana w
ostatniej chwili. Czytalam statystyki i obecna ginekologia twierdzi, ze
rutynowe nacinanie nie przynosi zadnych korzysci dla matki lub dziecka i jest
niepotrzebne, moze ponadto prowadzic do komplikacji np infekcje. Nie potwierdz
sie, ze nstepuje rozerwanie miesni bez naciecia, w knocu ewolucja tak nas
uksztaltowala, ze porod naturanlny jest fizjologia, tylko niestety medycyna
czesto bezpodstawnie w te fizjologie ingeruje.
Moj lekarz zwsze pyta, czy regularnie robie cwieczenia Kegal dla wzmocnienia
scian pochwy, i npiecia miesni podlogi miednicy mniejszej. TO pomaga przy
porodzie i kanal rodny szybko powraca do stanu wyjsciowego, ponadto zapobiega
wyciekaniu moczu no i jest korzystne w powrocie do normalnych doznan
seksualnych u obu partnerow po porodzie. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Gdzie jedziecie jeśli odeślą Was z Żelaznej (W-wa)
A ja mam inny stosunek do proznociagu (vacum). Moj synek ponad 8 lat temu
urodzil sie przy pomocy vacum, bo po bardzo dlugim porodzie gwaltownie spadlo
mu tetno, musieli go szybko wyciagnac. Niestety efektem szybkiego ciagniecia
byly naderwany staw barkowy, maly mial bardzo szerokie ramiona, wazyl 4100g i
byl dlugi (60cm). Byl rehabilitowany, ale wiele niejeden lekarz uwazal, ze
mniejsze problemy natury neurologicznej jakie doswiadczal moj syn, byly efektem
porodu przez vacum. Moje dzieci urodzily sie w UK, a teraz rodzac trzecie
dziecko, dostalam skierowanie na cc, ktore mam za tydzien. Lekarka uwaza, ze
poniewaz i ten synek jest dosc spory (a przytylam, tak jak w poprzednich
ciazach 12 kg), to lepiej nie ryzykowac komplikacji i zrobic cc, ktore bede
miala wlasnie na Zelaznej 5 kwietnia. To bedzie moje pierwsze doswiadczenie z
Zelazna, w ogole piersze z pobytem w szpitalu w Polsce, mam nadzieje, ze bedzie
to pozytywne doswiadczenie. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Lekarze? Już im nie ufam
Lekarze? Już im nie ufam
O dziwo: chodzę tylko do Przychodni Kasy Chorych (czy jak się to
teraz nazywa!) i mam raczej dobre doświadczenia. Mój lekarz rodzinny
ma do mnie stosunek przyjazny i troskliwy - mimo że ze mnie stary, a
zatem nieatrakcyjny zgred, podobnie lekarze specjaliści. Trudno było
z lekarką chorób zakaźnych (borelioza!), straszna nadliczba
pacjentów, ale gdy po ludzku z nią porozmawiałem, a nawet trochę jej
pomogłem z obcojęzyczną literaturą predmiotu (bezcenne Google!) -
niemal zaprzyjaźniliśmy się! Teraz czekam z pewną trwogą na wizytę u
traumatologa, stłuczony staw barkowy strasznie boli - a tu na
zdjęciu rentgenowskim nie widać fraktury! Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Chrapanie!!!!!!!Pomocy!!!!!!
Mój ukochany również chrapie. Znalazłam jedyny skuteczny sposób -
przekonałam sama siebie metodą autosugestii, że MI TO NIE
PRZESZKADZA. Przez wiele miesiecy szturchałam, przewracałam (biedy
wybił sobie w końcu staw barkowy), szłam spać do innego pokoju,
kupowałam spraye itp. Pomogło właśnie to - powiedzieć sobie, że
kocham go, że spędzę z nim resztę życia, że nie chcę spać bez niego
bo mi zimno , cokolwiek, ale przede wszystkim, że to ten sam
człowiek, który daje mi szczęście więc CO Z TEGO ŻE CHRAPIE. Po
czterech latach wspólnego spania jest ciężko tylko wtedy, kiedy ma
katar, przy normalnym chrapanku śpię jak dziecko. Spróbujcie... Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: jak prowadzać?-początki stania i chodzenia
ja mam podobna sytuację - 9,5 miesiąca, nie chce raczkować tylko rwie sie do
stania. Podtrzymuję pod paszkami (niebezpieczne jest trzymanie za rączki, bo
można staw barkowy uszkodzić, ale pod paszki jest bezpiecznie0.

natomiast lekarz powedził mi co innego - od zbyt wczesnego stawania małemu mogą
powyginac się żebrai nóżki oraz coś tam w bioderkach uszkodzić - ma przecież
jeszcze bardzo słabe mięśnie. dlatego nie powinno sie zbyt często dziecka
staawiać, a najlepiej poczekać aż stanie samo. ale on tak sie do tego stania
wyrywa - jak mu zabronić?


Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jak nauczyc sie opiekowac dzieckiem ???
Dokładnie tak. Poza tym, jeśli ktoś boi się ruszać maleństwo to wkładając body
takiemu kilku tyg. może naprawdę zrobić krzywdę - koleżanka wywichnęła staw
barkowy synkowi jak miał 3tyg. Nie każdy jest od razu super sprawny manualnie i
lepiej uważać. Ja jestem pigułą z wykształcenia to mi to pikuś, ale i tak body
chwalę sobie dopiero od czasu, gdy mała zaczęła sztywno trzymać główkę i
przestała tak mocno podkurczać rączki. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: OT NTG Polećcie mi jakiś dobry fotel
Użytkownik Paweł Niezbecki napisał:


... do długotrwalego ślęczenia przed kompem i żonglerki literkami.


Trudno coś polecić, bo tu najwięcej zależy od figury. Mogę Ci tylko
jedno poradzić: wygodne krzesło a nie fotel z podłokietnikami. Mnie się
zawsze wydawało, że własnie podłokietniki są bardzo ważne. Teraz jestem
właśnie w trakcie przywracania lewego stawu barkowego do
funkcjonalności, bo mi "wysiadł" od bezruchu i wykrzywienia stawu
właśnie przez opieranie łokcia. W tej sprawie zdaje się ergonomiści nie
są do końca zgodni z ortopedami. I jednak Ci ostatni - jak sądzę po
sobie - mają rację. Osłabiły mi się tzw. mięśnie rotatorowe, trzymające
  gnaty stawu we właściwej odległości od siebie i obudziłem się z ręką w
nocniku, jak zauważyłem, ze mogę tę rękę podnieść tylko do wysokości
głowy. Odbyłem już serię mądrych zabiegów fizykoterapeutycznych, czekają
mnie gimnastyki i czort wie co jeszcze. A staw barkowy jest ponoć bardzo
oporny na naprawę i mogę się tak bujać jeszcze pół roku.
I nie ma mowy np. o wieszaniu firanek, co jest bardzo ważnym zajęciem
dla tłumacza, jak twierdzi np. moja królowa.

No i jeszcze drobna sugestia: trza kurde pamiętać, żeby poderwać raz na
godzinę tyłek z bardzo nawet wygodnego siedziska i pomachać łapami na
wszystkie strony, pokrecić szyją. Terapeutka kazała mi sie np. oglądać
na ulicy za każdą mijaną kobitką i co chwila patrzeć w niebo, choćby nie
wiem jak głupio to wyglądało.

No to podzieliwszy się życiowymi wskazówkami podrywam się z nowego
krzesła za ok 130 PLN, które mi zastąpiło fotel za ok. 600 PLN i idę
wykonać kilka figur.

Zdrówka życzę.

Zbyszek Zawada

Może jakiś konkretny sklep w Warszawie, ewentualnie w Krakowie?

P.


Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Propozycja: nowa grupa pl.rec.motocykle.popularne

| miałem CZ 350 84rok.
A co masz teraz?


Teraz mam uszkodzony staw barkowy, co wyklucza mnie z grona czynnych
motocyklistów. Nie mam natomiast pod rękę żadnej maxymy.
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Lekarz sportowy poszukiwany
witam szanownych czytelników
zwichnąłem sobie staw barkowy - dokładnie nie wiem co tam się stało...
chciałbym pójść z tym do dobrego lekarza sportowego.
czy ktoś może wie gdzie mam się zwrócić?

pozdrawiam

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: staw barkowy ortopedów
Potrzebuje informacji na ten temat
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: technika upadków...
z tymi kijkami to masz absolutna racje. Do dzis mnie boli staw barkowy, gdy
kijek znalazl sie miedzy moim barkiem a podlozem...
Z Kaskiem tez oczywiscie masz racje. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Biologia, przykładowe odpowiedzi, poziom podsta...
inny przykład to staw barkowy prawy i lewy Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: To byl dzien!
z tym bólem to Cię rozumiem-cztery razy miałem zwichnięty staw barkowy!!! na
początku ręka wygląda śmiesznie,po 3 godzinach zaczęła jednak trochę boleć;)...
pociesz się tym,ze przez rok będziesz miała spokój!:)
Para
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: czekalem na ten dzien z tesknota !
czekalem na ten dzien z tesknota !
I wreszcie on przyszedl.

Ale zacznijmy po kolei.
Robimy upgrade naszego domu. Co miedzy innymi wyraza sie w tym, ze nie mamy
gdzie spac (jak remontuje sie nasza sypialnia), albo modlimy sie, aby w nocy
nie padal deszcz, bo sciany zamokna.

No i w ramach tego "urzadzania sie ponownie" malzonka mi dala zadanie do
wykonania. Mianowicie kazala mi kupic "lacquer thinner" ( mniejsza z tym, co
to jest i do czego ma sluzyc).

Oczywiscie przyzwyczajony do wygody pojechalem automatycznie do "The Home
Depot". I szukam i szukam i jak rzadko , nie widze. W koncu zlapalem
sprzedawczynie i pytam sie o ten thinner. No to ona mnie prowadzi do polek,
chwile sie zastanawia i mowi "nie mamy". I pokazuje mi, ze owszem sa etykietki
z napisami "lacquer thinner", ale towaru nie ma na polkach.

Home Depot ma u mnie wysoka marke, zwlaszcza od pierwszego otwarcia, kiedy ten
US based business zatrudnil na sprzedawczynie ladne, dobrze zbudowane ,
kanadyjskie dziewczeta. Praca okazala sie nie dla dziewczat. Pozrywaly sobie
one "rotator cuff" dzwigajac 3/4 inchowe "treated" plywoods. Oczywiscie
najwazniejsze jest zbadania takiej biduli, ktora boli ten staw barkowy, a o
tym, aby dykte 3/4 cala , podniesc, to ani nie ma jak sobie wyobrazic. No wiec
naogladalem sie tych pieknych widoczkow, wiekszosc sie zoperowala , ale
dziewczynom w glowie nie zostalo pozostanie przy takiej pracy i wszystkie sie
pozwalnialy. Jak do mnie sie usmiecha na ulicy ladna panna/lub pani - to z
reguly sprawdzam w pamieci jak ona wygladac mogla z obnazona klatka piersiowa.

No ale to na marginesie.

Skoro nie moglem kupic w Home Depot to pojechalem do "miejscowej konkurencji".
I tutaj tego thinnera nie ma. No wiec wpadlem w rozpacz i ide do panienek na
stoisku i do takiej , calkiem sredniej uroda, wzrostem i tak dalej uderzam z
zapytaniem "czy macie lacquer thinner ? ". No to ona najpierw na mnie uwaznie
patrzy, a potem schyla sie za counter i wyciaga pojemniczek cwierc-litrowy z
napisem "lacquer thinner".

Ja , wiernie sluchajacy sie zyczen zony, mowie po prostu "do you have
something bigger. My wife is doing some big painting job "

I panienka schyla sie ponownie, chwile szuka pod pod kontuarem i wyciaga mi
nieco ponad 3 litrowy pojemnik "LT".. Moja radosc nie miala granic. Nie tylko
kupilem to czego nie ma, w takiej duzeej butelce, ale ze odbylo sie to tak jak
ponad 25 lat temu w Polsce ! Kupilem "po znajomosci".

Oczywiscie podziekowalem i poszedlem zaplacic....
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Mężczyźni są dziwni
the_dzidka napisała:


> Tym zgięciem w okolicy obręczy barkowej to mnie powaliłeś :-D Co to w ogóle
> jest?!

Barkowa obręcz, pas barkowy, bark, obręcz kończyny piersiowej, u człowieka
obręcz kończyny górnej, struktura kostna (lub chrzęstna) kręgowców, której
zadaniem jest stabilne utrzymanie kończyn górnych (u zwierząt kończyn
piersiowych lub przednich). Obrącz barkowa człowieka zbudowana jest z kości obu
łopatek i obojczyków i połączona przez staw barkowy z kością ramienną, a przez
staw mostkowo-obojczykowy - z mostkiem. U ryb obręcz barkowa składa się z części
grzbietowej i brzusznej, które łączą się stawem z płetwą piersiową. Płazy, ptaki
i większość gadów mają obrącz barkową zbudowaną z obojczyków, łopatek i kości
kruczych (u węży i jaszczurek beznogich obręcz ta uwsteczniła się lub zanikła).
U ssaków występuje obręcz barkowa złożona z obojczyków i łopatek bądź tylko z
łopatek (np. u koni i saren). Wyjątkiem są stekowce, mające w obręczy barkowej
także kości krucze.

Zgiecie/napiecie oprocz napiecia miesni objawia sie 'spogladaniem spode lba'.
Inkryminowany nie jest stekowcem, na kangura nie wyglada?

>
> > No
> > chyba ze efekt slupka parkingowego jest dzidkoselektywny,
>
> To znaczy?! <Dzidka_turlająca się>

To znaczy ze facet reaguje tak tylko na ciebie. Mam ciagnac dalej?



> Podoba mi się takie wyjaśnienie :) Czy słuszne wrażenie odnoszę, że wśród
> mężczyzn jest większość lowców, a wśród kobiet - zbieraczy?

Slusznie mniemasz. I jest najwieksze wyzwanie stojace przed swiatowym system
sprzedazy. Cale te bujdy o metroseksualnosci, to kolejna, tym razem motywowana
handlwo , proba stworzenia Nowego Czlowieka (ostatni byl czlowiek radziecki).

B-Y
>
> Dzi
>
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Co z łekotka w Czestochowie !!!!!!!!!!
Dr.Koniarski specjalizacja staw barkowy i kolanowy,wyjatkowy specjalista w tej
dziedzinie,szpital na zawodziu p.s.operacje laparoskopowe Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Jak leczyć staw barkowy?
Jak leczyć staw barkowy?
Mam stan zapalny tkanek miękkich w obrębie stawu barkowego. Jak i gdzie to
leczyć bo lekarz ortopeda nie widzi problemu , a ja się męczę, bardzo boli. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: ALUTKA PRIV PROSZĘ
Ja i zaczepianie lubię,
a propos, doktorze boli mnie kręgosłup na odcinku piersiowym, także prawy staw
barkowy, budzę się z lekko opuchnietymi dłońmi, puchną mi takze nogi, czy to
znaczy, że się starzeję w tempie cokolwiek za szybkim? Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: DOBRY ortopeda - poszukiwany
DOBRY ortopeda - poszukiwany
Pilnie potrzebuję namiary na dobrego ortopedę w Poznaniu. Chodzi o staw
barkowy. Może ktoś ma jakieś doświadczenie z takim lekarzem. Będę wdzięczna
za namiary :) Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Szukam ortopedy w Poznaniu- staw barkowy
Szukam ortopedy w Poznaniu- staw barkowy
Szukam ortopedy w Poznaniu, lub w okolicach, który zajmie się stawem barkowym.
Bardzo proszę o jakieś namiary.
Pozdrawiam zainteresowanych.Kaka303
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Aleksander Wierietelny: Justyna potrzebowała zi...
kovala napisała:

> Niestartowanie nie jest chyba w sporcie zawodowym dobra metoda na
> unikniecie kontuzji. Jak ma miec kontuzje to bedzie miala. A w
> sprintach to ona, az za ostro znie biega. Poza tym jakby tak
> podchodzic do rzeczy to powinna tez sprint na IO
> ominac, bo jest drugi a pozniej 15 i 30 km.

Ograniczenie startów do minimum i koncentrowanie się na
najważniejszych zawodach :IO, powinnobyć obecnie priorytetem w
przypadku Kowalczyk.
Taka taktykę prowadzili b.skutecznie prawdziwi zawodowcy (np. Lance
Armstrong , kolarz szosowy) przez co uniknęli niepotrzebnych kraks,
których ilość jest wprost proporcjonalna do przejechanych km(1
kraksa na 5tys km).

Kowalczyk wygrała TDS, prowadzi w pucharze świata. Po co narażać się
i szarpać o marne 300 punktów, które może odrobić w Vancouver.
Na jej miejscu nie startowałbym w sprincie nawet w Vancouver
(ma tam szansę max na brąz).
Jak tutaj ktoś napisał, sprinty powinny odbywać się po wyznaczonych,
bezkolizyjnych torach.

"Jak ma miec kontuzje to bedzie miala" - takie argumenty często
słyszę od przypadkowych, niedzielnych sportowców, które świadczą o
ich zupełnej ignorancji z zakresu podstaw medycyny sportowej i
fizjoterapii.

Wystarczy jeden niefortunny upadek , przy zablokowanej narcie.
Nawet lekka kontuzja więzadła pobocznego(jest ono połączone z
łąkotką przyśrodkową - o czym nawet nie wie większośc poskich
ortopedów) eliminuje zawodnika min na 14 dni.
Jazda łyżwą w takim przypadku jest absolutnie niemożliwa.
Przy cięższym urazie tego więzadła możebyć zerwane także więzadło
krzyżowe przednie.
Wówczas pół roku jest z głowy.

Bardzo skomplikowanym stawem jest staw barkowy, o którego kontuzję
też łatwo a leczenie jest b.trudne. Bez sprawnego stawu barkowego
trzeba zapomieć o podbiegach.

A.Wierietielny ma rację. Kowalczyk nie może zachowywać się jak
22latka. Nad emocjami pownno panować doświadczenie i zimna
kalkulacja.
Dotychczas broniłem Kowalczyk od czasu "elokwentnej" uwagi Małysza
pod jej adresem ale teraz Justyna zasługuje na dozę krytyki .
To żadna satysfakcja ,gdy będę mógł powiedzieć :" I told you so".
Obym nie miał racji.

Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: biodro trzaskające....
Jola, nie mieszkasz może w Warszawie?
Zainteresował mnie ten fizjoterapeuta.
Szukam kogoś takiego.
Chodzi mi o staw barkowy, łokciowy, kręgosłup (nie cały:)) i takie tam inne u innych.
Dziękuję za odpowiedź,
Żyra
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Zwichnięcie stawu łokciowego
Gość portalu: Ania napisał(a):

> Niefortunny upadek z roweru, zwichnięty staw łokciowy, gips, fizykoterapia i
> wyrok "Proszę przyjąć do wiadomości i zaakceptować fakt, iż być może nigdy
> nie rozegnie Pani do końca ręki". To ostatnie usłyszałam kilka tygodni temu,
> a wypadek miał miejsce w maju.
> Czy ktoś z Was miał zwichnięty staw łokciowy i może mnie trochę pocieszyć
> albo trochę dobić? Za jedno i drugie będę bardzo wdzięczna...

> Pozdrawiam!

Nie mialem zwichnietego stawu lokciowego ale mialem zwichniety staw
barkowy.Mialem zerwane w nim wiazadla,ktore chirurg zeszyl.Standardowo,poniewaz
mialem tzw. frozen shoulder,leczenie trwa ok 3 lata.
Ja natomiast po 6 tygodniach wznowilem lekki trening.
Bedac na przegladzie w szpitalu u chirurga,ktory mnie operowal wdalem sie z nim
w ostra dyskusje.Mial do mnie pretensje,ze zignorowalem jego zalecenia co do
sposobu leczenia.Napisal nawet o tym w raporcie do firmy ubezpieczeniowej.Z
praktyki wiem,ze chirurgia a fizjoterapia to dziedziny wymagajace roznej wiedzy.
Dlatego nawet b.dobry chirurg nie bedzie mi dyktowal jak mam sie leczyc.Od tego
jest moj lekarz oraz wysokiej klasy fizjoterapeuta,ktory sam uprawia sport
wyczynowy i w przeszlosci wyleczyl mi kontuzje kilkakrotnie szybciej niz
standardowy fizjoterapeuta.
"Wyrok",ktory ci odczytano swiadczy jedynie o nieuctwie "prokuratora".
Blizsze prawdy byloby stwierdzenie : "na tym konczy sie moja wiedza,moze ktos
inny o lepszych kwalifikacjach bedzie mogl ci pomoc".
Dojscie do pelnej sprawnosci moze zajac ci troche czasu,moze to trwac nawet
rok.Przy prawidlowych cwiczeniach bedzie staly postep.Najgorszym co moze byc to
rezygnacja,brak aktywnosci fizycznej i zdanie sie na wiedze "prokuratorow".
Dobry fizjoterapeuta powinien dokladnie wiedziec po serii testow,ktore wiazadla
zostaly naderwane i jakie cwiczenia zalecic.Musisz byc dobrej mysli.Przy takich
samych kontuzjach sportowiec odzyskuje pelna sprawnosc podczas gdy leniwa osoba
np 70%,czym sie zadowala bo taka byla "ekspertyza".Znam to z autopsji,widzialem
jak "przykladaja" sie do cwiczen takie osoby.
Pozdrowienia


Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Czy ktos mial "zamrozony" staw barkowy...
Czy ktos mial "zamrozony" staw barkowy...
Czy ktos mial "zamrozony" staw barkowy, jesli tak, to jak dlugo i czym leczyl? Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: staw barkowy ortopedów
staw barkowy ortopedów
Czy ktos ma informacje dotyczace tego pojęcia? Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: do snajpera
hihihihi
Chyba stawu ramiennego. Nie ma czegos takiego jak staw barkowy, jest tzw.
kompleks barkowy lub obrecz barkowa. Tak jak szefowa napisala, iloraz
inteligecji 5 plus 5 = 10 Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: pies (glupi?)
Ja chyba wiem w czym tkwi problem, bo moja ciocia ma IDENTYCZNY!
Kupila psa z czeskiej hodowli - bo byl tanszu o 200zl.
Po jakims czasie okazalo sie, ze albo nie byl szczepiony wogole,
albo jakas zla szczepionka, poniewaz zachorowal na parwowiroze.
Ciocia postanowila jednak ze nie da za wygrana i postanowila zrobic WSZYSTKO
zeby go wyleczyc i udalo jej sie wto (pomijam fakt, ze na leczenie wydala
wieloktotnie wiecej niz zaplacila za psa - tak jej sie oplacilo oszczedzanie na
kupnie psa z Czech). Jestem zdania, ze pies nie byl rozpieszczory w trakcie
choroby i leczenia. Napewno byl traktowany ulgowo, ale nie bardziej niz jak
zdrowy szczeniak. Jedyna ewidentna rzecza bylo to, ze znacznie pozniej
przyuczyli go do zalatwiania sie na dworze, ze wzgledu na to, ze w czasie
choroby nie chcieli z nim wychodzic na dwor.
Pies jest teraz zdrowy, ma juz okolo 4 lata i jest... SZALONY!!!
Robili wszystko, poczawszy od szkolenia, (nawet dosc ostrego) skonczywszy
przekupywaniu go czym sie dalo. (Ciocia chcac nauczyc go chodzenia przy nodze -
wiadomo, chodzi sie w kolko i jak pies ciagnie na smyczy, to trzeba go
szarpnac - zwichnela sobie staw barkowy, a pies dalej ciagnal). Pies jest
niebezpieczny i nieprzewidywalny. Nie zna swojego miejsca w domu (mimo
odpowiedniej tresury - zachowania wszystkich zakazow dotyczacych osobnika
podporzadkowanego w "stadzie"), nie toleruje ZADNYCH gosci - nie gryzie, jednak
szczeka, szczerzac zeby, skacze, nie da sie go uspokoic az nie pojda. Nie
slucha ZADNYCH komend (jak mu sie chce to jakies siad sie czasem uda, ale TYLKO
jak jest odpowiednai motywacja - jakis spory smakolyk). Rodzina ta wytrzymala z
nim tyle, tylko dzieki temu, ze maja dom jednorodzinny z ogrodem i byli
zmuszeni zrobic z niego psa podworkowego. Teraz pies caly dzien spedza na
dworze, zrobili mu specjalna zagrode. Ma swoja bude, swoj teren i jest
wypuszczany na ogrod noca - poniewaz Ciocia troche boi sie o swojego 10
letniego wnuczka, gdy ten w dzien bawi sie w ogrodzie. Dodam, ze pies ten juz
raz ugryzl Ciocie - jak wesla do zagrody i sprzatala (nie bylo to pierwszy raz
bo sprzata codziennie i rowniez codziennnie zanosi mu do zagrody jedzenie - po
prostu tym razem mu sie to nie spodobalo).
Slyszalam takze komentarz na jego temat z ust pewnej pani "psiary",
powiedziala, ze z takich chorob psy nie wychodza - ze potem sa juz inne.
Nie jest to opinia profesjonalna, poniewaz pani ta jet starsza kobieta ktora ma
w domu 3 psy i kilkanascie kotow - moja sasiadka - nie jest wyksztalcona w tym
kierunku.
Tyle moge o tym powiedziec - ocene pozostawiam Pani. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Karta EURO<26
mam porównanie jeszcze z lat szkolnych. Zwichnełam staw barkowy i z
ubezpieczenia w szkole dostałam 1000pln odszkodowania a z Euro26
prawie 2000pln. Różnica jest znaczna.
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: deska [laik!]
No to moze i ja doloze pare slow na temat roznic. Z perspektywy osoby, ktora
nigdy na dwoch deskach nawet nie probowala smigac, ale moze dzieki temu okaze
sie to dla niektorych ciekawe.

> Pamietaj ze desak zwaizuje obie nogi i tam gdzie na nartach masz
> szanse na zachownie ronowgi w sposob naturalny wykorzystujac roztaweinie
> konczyn dolnych na desce przewaznie leicsz. Dla narciarzy jest
> niespodziewane wbrew logice i wycwiczonycm odruchom.

Owszem, zdaje mi sie, ze na nartach latwiej zachowac rownowage. Mam jednak
wrazenie, ze to nie ze wzgledu na 'uwolnione' nogi, a mozliwosc wspierania sie
na kijkach. Gdyby nie to, mam wrazenie, ze narciarze w stojce nie mieliby
wiekszej kontroli. A przynajmniej nie byloby TAKIEJ roznicy.

> Lecac spadasz przewanie na rece i wtedy najczescie leca nadgarstki
> przedamie, ramie, wybija sie staw barkowy lub doznajesz kontuzji
> stawu lokciowego. Ponwonie upadek jes silnieszy niz na nartach ze wzgedu

Zgoda. Przerwacajac sie na desce upadamy najczesciej na rece. Chociaz kolana i
cztery litery takze zdrowo dostaja. Zlamany/zwichniety.stluczony nadgarstek to
najczestsza kontuzja snowboardowa. Zlamania przedramion, ramion, kontuzje
stawow lokciowego czy barkowego - mysle, ze rzadkie. Jesli nie bardzo rzadkie.

Za to jeszcze rzadsze sa u deskarzy kontuzje konczyn dolnych, ktore - jak mi
sie zdaje - gnebia narciarzy.

Czy upadek jest silniejszy? Dla rak - jesli mozna tak powiedziec - na pewno.
Czy ogolnie silniejszy? Watpie.

Nie mam jednak watpliwosci, ze jednym z pierwszych elementow nauki jazdy na
desce powinna byc sztuka padania.

> zbalokowanie obu nog przez co nie masz szansy na amortyzowanie upadku
> poprzez naturalny roztawienie nog. Koniecznie kask bo padajac na desce

Nie jestem przekonany czy amortyzuje sie upadek przez rozstawienie nog. To
raczej sposob na zachowanie rownowagi. Upadek amortyzuje sie poprzez ugiecie
nog, obnizenie ciala (dzieki czemu spadasz z nizszej wysokosci), ewentualnie
spowodowania, ze w chwili zetkniecia z podlozem lapie sie 'poslizg'.

Mam wrazenie, ze deskarze maja tu chyba nawet wieksze mozliwosci dzialania. Na
desce raczej trudno przerocic sie na bok (przez nos albo ogon deski). Nie wiem
dokladnie jak na nartach, ale wydaje mi sie, ze jest podobnie. A zatem deskarz
leci zwykle 'na twarz' albo 'na plecy'. Narciarz raczej na bok (jak mniemam to
przyczyna kontuzji stawow kolanowych), dlatego jak sadze ma mniejsza mozliwosc
amortyzowania upadku.

> czescie ludzie wala glowa w snig czasmi dosc twardy i to sie czasmi koczy
> nieciekawie.

Czy czesciej deskarze wala glowa? Tego nie wiem. Mi sie to nigdy nie zdarzylo,
ale to zaden argument. Z pewnoscia kazde uderzenie glowa o stok jest nieciekawe
(dlatego dmucham na zimne i jezdze w kasku).

> To tyle ze znanch mi istotnych roznic miedzy deska a nartami.

Ja bym dodal jeszcze, ze:

na nartach z pewnoscia mozna jezdzic znacznie szybciej; fajnie, ale chyba wiaze
sie to z troche wiekszym ryzykiem

na nartach latwiej podchodzic pod gorke, latwiej tez wpinac/wypinac sie ze
sprzetu, jak dochodzi do wywrotki narty wypinaja sie automatycznie, deska
zostaje na nogach, czasami bywa to nieprzyjemne/grozne

o wiele bardziej nieprzyjemne jest za to chodzenie w butach narciarskich; w
snowboardowych mozna to robic bez wiekszego problemu

na nartach latwiej manewrowac w przewezeniach tras i chyba latwiej wyhamowac

na desce i nartach ma sie troche inne pole widzenia (choc to troche wynika z
ustawienia katow wiazan i pozycji na desce); narciarz ma w duzej
mierze 'wylaczone' to co dzieje sie wyzej na stoku, snowboarder ma ograniczone
oglad tego co dzieje sie na drugiej polowie stoku za nim, warto o tym pamietac
mijac ludzi na desce za ich plecami albo zblizajac sie do narciarza z tylu na
duzej predkosci

na nartach trudniej skakac i robic tricki

jazdy na desce mozna sie nauczyc szybciej

na nartach latwiej jezdzic wyciagami orczykowymi (ZMORA poczatkujacych
deskarzy), ale moim zdaniem takze na krzeselkowych (noga zawsze jest nieco
wygieta)

last but not least, snowboarderzy nie maja wasow i nie jezdza w kurtkach
przeznaczonych na motocykl ;-D

pozdrawiam jedno i dwu deskowych! :-) Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: W sprawie jakosci doradcow
tajemniczy.don-pedro napisał:

> Dzien dobry, Panie Stary Wiarus!

Rowniez dzien dobry panu, a raczej u mnie dobry wieczor.

1. Sfora nie dziala na zasadzie komunizmu wojennego ani centralnego planowania.
Swoje sprawy z p. wowa prosze zalatwiac samemu. Nie posiadamy niestety
mechanizmu centralnie regulujacego zachowanie czlonkow i sympatykow Sfory. Czy
pan aby nie nadmiernie nawykl do kolektywizmu?

2. W sprawie stanowiska UE na temat polskich praktyk paszportowych, ma pan do
wyboru zaczekac na raport, jaki ukaze sie dnia 5 listopada 2003, albo zrobic to
co jakis czas temu ja, czyli zadzwonic do biura komisarza Guntera Verheugena w
Brukseli i porozmawiac tam z pania Dr Petra Erler, odpowiedzialna za sprawy
polskie. Mozna rozmawiac po niemiecku, angielsku lub francusku. Bardzo mila i
rzeczowa 45-letnia dama, bardzo przyjemna konwersacja. Po tej rozmowie jestem
usposobiony znacznie bardziej optymistycznie niz pan. Okazuje sie, ze Dr Erler
jest daleko, ale to daleko lepiej poinformowana, niz sie to polskim towarzyszom
od negocjacji wydaje, oraz dysponuje zrodlami informacji niezaleznymi od
Warszawy.

Telefon: 32-2-296-5830
E-mail: Petra.Erler@cec.eu.int


3. Rowniez polecam panu zwiezly, 18-stronicowy dokument roboczy unijnego
Instytutu Studiow na Polityka Europejska w Brukseli (Centre for European Policy
Studies):

"Progress and Obstacles in the Area of Justice and Home Affairs in an Enlarging
Europe " Authors: Joanna Apap and Sergio Carrera, No: 194, Date Published: July
2003

Sciagnac mozna spod adresu:

shop.ceps.be/free/1043.pdf

(prosze ignorowac wyskakujace okienka z roznymi ostrzezeniami, klikajac
wszedzie OK)

Po przeczytaniu zorientuje sie pan, ze Unia nie jest taka glupia, jaka
chcieliby ja widziec towarzysze. To przekonanie wzrosnie w panu po rozmowie z
pania dr Erler.

Sfora, panie Pedro, ma kilku bardzo dobrych znajomych oraz profesjonalne
kontakty robocze w Brukseli, dzieki czemu jest na biezaco. Ponadto sfora zna
jezyki, w odroznieniu od towarzyszy, ktorym samo juz tylko adekwantne
tlumaczenie prawniczego zargonu z angielskiego na polski zajmuje fantastyczne
ilosci czasu, a w oryginale ten zargon jest dla nich co najmniej tak tajemniczy
jak jezyk swahili.

Towarszysze ponadto nie maja pojecia, bo i skad, o procesach formulowania
polityki Unii, ktora towarzysze ciagle sobie konceptualnie interpretuja jako
taka troche inna Rade Wzajemnej Pomocy Gospodarczej, tylko bogatsza. Prosze
wykonac eksperyment myslowy - najwybitniejszym ekspertem towarzyszy od USA jest
prof. Pastusiak. Prosze teraz wyobrazic sobie euro-ekwiwalent wiedzy prof.
Pastusiaka o Stanch Zjednoczonych, a uzyska pan odpowiedz na temat poziomu
zespolu, jaki u towarzyszy ma sie zajmowac integracja.
Zapewniam pana, ze glebokosc nocnika, w ktorym SLD przebudzi sie z ramieniem
zanurzonym az po staw barkowy z dniem 1 maja 2004 roku, rozumie w kraju
niewiele osob. Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: W sprawie jakosci doradcow
lektura nic nie wniosla...
Dzien dobry, a wlasciwie popoludnie.

prawdziwystarywiarus napisał:

> 1. Sfora nie dziala na zasadzie komunizmu wojennego ani centralnego
> planowania. Swoje sprawy z p. wowa prosze zalatwiac samemu. Nie posiadamy
> niestety mechanizmu centralnie regulujacego zachowanie czlonkow i sympatykow
> Sfory. Czy pan aby nie nadmiernie nawykl do kolektywizmu?

wie Pan, skoro sfora prezy sie i prezentuje jako zwarty front do walki z
betonem towarzyszy w Polsce, to takie mi sie nasunelo skojarzenie. no ale
dobrze, jesli pozostawia mnie Pan samotnie na polu dyskusji ze slepym o
kolorach, to trudno, poradze sobie...


> 2. W sprawie stanowiska UE na temat polskich praktyk paszportowych, ma pan do
> wyboru zaczekac na raport, jaki ukaze sie dnia 5 listopada 2003

no to poczekam, nie ma problemu, domyslam sie, ze Pan jako pierwszy umiesci
odpowiedni link na Forum ;-)


> Dr Erler jest daleko, ale to daleko lepiej poinformowana, niz sie to polskim
> towarzyszom od negocjacji wydaje, oraz dysponuje zrodlami informacji
> niezaleznymi od Warszawy.

ciesze sie, ze jest w Brukseli choc jedna osoba doskonale poinformowana o
sytuacji w Polsce.


> 3. Rowniez polecam panu zwiezly, 18-stronicowy dokument roboczy unijnego
> Instytutu Studiow na Polityka Europejska w Brukseli (Centre for European
> Policy Studies): "Progress and Obstacles in the Area of Justice and Home
> Affairs in an Enlarging Europe " Authors: Joanna Apap and Sergio Carrera, No:
> 194, Date Published: July 2003
> Po przeczytaniu zorientuje sie pan, ze Unia nie jest taka glupia, jaka
> chcieliby ja widziec towarzysze.

szczerze mowiac po przeczytaniu mam powazne watpliwosci - albo moja znajomosc
jezyka jest ograniczona i nie potrafie zrozumiec tego tekstu, albo jest to
jeszcze jeden dokument z cyklu "co zrobilismy i co jeszcze powinnismy zrobic,
aby wdrozyc to, co wczesniej ustalilismy". Trudno mi dopatrzyc sie tam jakichs
konkretow, zwlaszcza dotyczacych Polski w szczegolnosci. Prosze mi wybaczyc,
nie znam suahili.


> Prosze wykonac eksperyment myslowy - najwybitniejszym ekspertem towarzyszy od
> USA jest prof. Pastusiak. Prosze teraz wyobrazic sobie euro-ekwiwalent wiedzy
> prof. Pastusiaka o Stanch Zjednoczonych, a uzyska pan odpowiedz na temat
> poziomu zespolu, jaki u towarzyszy ma sie zajmowac integracja.

Melduje poslusznie, ze eksperyment wykonany, udalo mi sie opanowac odruchy
wymiotne, jak rowniez rzenie i chichot. :-) Wyniki znane wszystkim myslacym.


> Zapewniam pana, ze glebokosc nocnika, w ktorym SLD przebudzi sie z ramieniem
> zanurzonym az po staw barkowy z dniem 1 maja 2004 roku, rozumie w kraju
> niewiele osob.

A zna Pan to, jak towarzysz po smierci trafil do piekla i szatan dal mu
mozliwosc wyboru sposobu odbywania wiecznego potepienia. Ida wiec po piekle,
towarzysz widzi w jednej jaskini 'madejowe loze'. krzywi sie widzac meki
lezacego na nim innego towarzysza. 'nie to nie dla mnie, to musi bolec', ida
dalej i patrza w nastepnej jaskini na podpalanie ogniem. 'nie to tez nie' -
mowi towarszysz i ida dalej. w kolejnej jaskini widac wielka kadz wypelniona
gownem, a w niej towarszyszy zanurzonych po szyje. "o, to moze byc, stanie w
kadzi z gownem, nie jest to takie straszne' - mowi towarzysz. szatan kaze mu
wiec wejsc do kadzi. po pieciu minutach przychodzi inny diabel, bierze bat i
krzyczy - 'no dobra, koniec przerwy, kucamy!'. :-)))))

moze to wlasnie takie przygotowanie sobie LSD szykuje?
pozdrawiam
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu



Temat: Borelioza na 75%
Wieści z rozgrywek wiosennych
Syn jest nadal na Zamurze i Klebaxie, a do tego okresowo tinidazol. Badania
kontrolne prawie w normie (niewielkie przekroczenia aspatu, ciut za mało
lleukocytów). Często z rana, po śniadaniu z antybiotykami, miewa nudności.
Przez ostatni miesiąc miewał jakieś niewielkie bóle głowy, bóle stawu
barkowego, też pod kolanem, przez 3 dni bolały go mięśnie ud i mówił, że czuje,
jakby jego nogi były obite. Jest jeszcze osłabiony, ale tak dziwnie- słabe
ręce, ale nie ma problemów z intensywnym pływaniem, lataniem z chłopakami za
piłką czy pokonywaniem 15-20 km dziennie rowerem. Tzn. okresowo jest słabszy i
wtedy pogrąża się w lekturze Harego Pottera. Z rana temperatura zazwyczaj
przekracza lekko 36 stopni, ale wieczorem- poniżej. czasami ma tłukące się
serce i uczucie gorąca, co mu utrudnia zasypianie. Generalnie idzie ku
lepszemu. Apetyt ma kiepski. Aby nie chudł dalej, na drugie śniadanie do szkoły
kupuję mu DIASIP- Nutridrink dla cukrzyków. To całe 300 kcal

U mnie - lepiej nie gadać... Jestem nadal na debecylince i klabaxie, a do tego
pulsy tinidazolu. Wyniki kontrolne w normie; lekko zawyżony Aspat. Za to
leukocytów mam prawie 6 tys.- przez ostatnie lata tyle nie miałam ani razu.
Nadal mam problemy z pamięcią, chociaż były takie dni, kiedy jakby ta pamięć
świeża jakoś lepiej działała. Nadal pustka w głowie i totalny brak sił na
zrealizowanie moich zamierzeń "naukowych". A takie mam zamierzenia...
Czasami pojawiają się lekkie bóle głowy, każda noc to inna noc- raz śpię jak
zabita, innym razem ciągle się wybudzam. Serce pracuje za szybko i niezbyt
równo- nad ranem jest koszmarnie. Rozkłada mnie dokładnie w okresie miesiączki,
a własciwie dzień przed i ten pierwszy dzień w trakcie- ból głowy koszmarny,
osłabienie takie, że tylko w łóżku leżeć. Przez kilka dni bolały mnie nogi-
jakby po wejściu na Mount Everest- zupełnie osłabione. No i bardzo dokuczał mi
staw barkowy- tak chyba ze 2 tygodnie. Mam nadzieję, ze to krętki ginęły i
wołały o pomoc
A na dodatek jakieś stany rozdrażnienia, megadoły i płaczliwośc mnie nachodzą,
a w zasadzie trwaja 4. tydzień. Jestem zmęczona psychicznie i muszę coś z tym
zrobić- szukam jakiegoś miejsca na 7-10 dniowy odpoczynek- na poczatku czerwca,
z dala od domu, ale nie na drugim końcu Polski, w promieniu 200 km od Lublina.
Tak mi się marzy domeczek w środku lasu, cisza i spokój, taras w półcieniu,
dobra książka, warcaby i ewentualnie dużo ścieżek rowerowych (to dla syna).
Ciągnie wilka do lasu
Z drugiej strony fajnie by było wybrać się do jakiejś miejscowości
uzdrowiskowej, gdzie można skorzystać z masaży (oj, jak mi się marzą!), ale...
No własnie- tam jest pewnie tłoczno, a ja szukam odludzia W pierwszej
chwili przyszedł mi do głowy pomysł na Busko Zdrój, ale nigdy tam jeszcze nie
byłam, więc nie wiem.
A może ktoś z Szanownego Koleżeństwa zna jakieś takie miejsce? Może macie
jakieś sprawdzone, czyste pensjonaciki? Nad morzem jest teraz cudnie, ale nie
dam rady tam sama dojechać ((
Przeglądaj resztę odpowiedzi z tematu